Dom czy mieszkanie? W jakim stylu?

Źródło zdjęcia - klik  

Każdy z nas, prędzej czy później, zaczyna marzyć o swoich własnych czterech kątach. Nic w tym dziwnego! Własne mieszkanie czy dom to stabilność, poczucie bezpieczeństwa i nie tylko. Zaletą posiadania swojego "miejsca na Ziemi" jest również to, że w całości możemy je sobie urządzić tak jak nam się podoba. Nie musimy się martwić o opinie innych. Kolor ścian, wyposażenie, układ mebli zależy już tylko od naszych upodobań. 

Dermacol Make Up Cover - test krycia i wytrzymałości

Dermacol Make Up Cover, krycie
Od pewnego czasu testuję próbki wysoko napigmentowanych, kryjących podkładów Dermacol Make Up Cover. Efekty pozytywnie mnie zaskoczyły, mam tylko małe zastrzeżenia ale o tym przeczytacie poniżej.

Bielizna wyszczuplająca, której nie będziesz się wstydzić

Wyszczuplające body pod biust Julimex
Pewnie się zdziwicie, ale zdarza mi się zakładać bieliznę wyszczuplającą. Mimo, iż jestem dość szczupła, nie należę do tych "chudych jak patyk", a więc gdy chcę ubrać obcisłą sukienkę muszę sobie radzić. Moim rozwiązaniem były majtki wyszczuplające, ale niestety nie zawsze wyglądały fajnie. Czasem trochę się zawinęły albo kolor prześwitywał przez sukienkę. Zawsze było coś nie tak, tym bardziej, że "majtkopasy" nie wyglądają efektownie, a już na pewno nie są seksowne (i jak tu się pokazać facetowi? - nie ma opcji:).  

Bielizna wyszczuplająca, której nie będziesz się wstydzić 

Ale świat idzie cały czas do przodu i mamy takie rozwiązania, których nie trzeba się wstydzić. Możemy teraz wyrzucić standardowe "babcine majtasy" i sięgnąć po coś 100 razy bardziej seksownego!
Bielizna wyszczuplająca, której nie będziesz się wstydzić

BODY WYSZCZUPLAJĄCE I GORSETY

Jest to jedna z moich ulubionych części garderoby, która fajnie radzi sobie z niechcianym brzuchem i wysmukla talie. Dobrze dopasowane body czy gorset może być wygodne, praktyczne, a do tego mega seksowne. Sama mam kilka modeli które wręcz uwielbiam.

PASY KORYGUJĄCE

Pasy korygujące, podobnie jak gorsety kojarzą mi się z dawnymi czasami - bufiastymi sukniami i kobietami, które miały tak ściśnięte brzuchy, że ledwo oddychały. Na szczęście tak jak już wspomniałam, te czasy już minęły, a obecnie  pasy czy gorsety możemy nosić jedynie wtedy gdy mamy taką potrzebę na przykład do wieczorowej kreacji. 

HALKI I PÓŁHALKI

Halki kojarzą mi się z delikatną, zmysłową częścią garderoby. Idealnie wyszczuplają talię, biodra i uda. Świetnie sprawdzają się wśród kobiet "plus size". Ja jednak preferuję body.
Bielizna wyszczuplająca, której nie będziesz się wstydzić

Po co bielizna wyszczuplająca? 

Jeśli jesteś tak szczupła, że przy założeniu dopasowanej, bandażowej sukienki wyglądasz nieziemsko - gratulację, już teraz Ci zazdroszczę :). Jednak nie wszyscy mogą pochwalić się taką figurą i nie zawsze do końca jest to zależne od nas. Dlatego z pomocą przychodzi nam bielizna wyszczuplająca, której zadaniem jest korygowanie niedoskonałości sylwetki w tym: wysmuklenie ud, talii, spłaszczenie brzucha (moja zmora), podniesienie piersi oraz pośladków.

Dlaczego tak ciężko zakłada się bieliznę wyszczuplającą?

Zakładanie bielizny wyszczuplającej jest mega ciężkie. Niekiedy potrzeba dużo cierpliwości, aby wcisnąć ją na siebie. Dzieje się tak za sprawą materiału z którego wykonana jest bielizna czyli elastycznych tkanin i dzianin, które bardzo ciasno przylegają do ciała.


Body wykonane jest z niezwykle delikatnego materiału, który jest praktycznie nie wyczuwalny na skórze, co daje nam komfort chodzenia. Dodatkowo, bezszwowe wykończenie brzegów sprawia, że bielizna jest niewidoczna pod ubraniem. Samo body jest bardzo seksowne, a wstawki na pośladkach i błyszczący materiał dodają mu niesamowitego uroku. Body fantastycznie modeluje sylwetkę, a więc śmiało na wierzch możemy zakładać dopasowaną sukienkę. Dla mnie efekt jest niesamowity. Do body z tej samej firmy dobrałam samonośny biustonosz WOW!BRA .


Biustonosz wykonany jest z delikatnego, gładkiego materiału. Nie ma zapięcia, ani szelek, a więc możemy go zakładać do sukienki z wycięciem na plecach. Miseczki w kształcie muszli świetnie trzymają się na piersiach, a to za sprawą mocnego, atestowanego, silikonowego kleju. Biustonosz łatwo się zakłada i ściąga, a efekt WOW otrzymujemy poprzez umieszczone w środku troczki, które możemy ściągać i rozszerzać.

Wyszczuplające body pod biust Julimex
Samonośny biustonosz WOW!BRA Julimex
Bielizna wyszczuplająca to jedna z obowiązkowych pozycji w szafie kobiety. Nigdy nie wiadomo, kiedy może okazać się potrzebna. Odpowiednio dobrana do naszej sylwetki, może być zmysłowa,  a nawet seksowna.
 
Dajcie znać czy uważacie, że zakładanie bielizny wyszczuplającej jest czymś wstydliwym czy może wręcz przeciwnie.

Do następnego!

Mleczko do demakijażu Hydraline - Dermena

Kosmetyki do pielęgnacji twarzy Dermena
Pod koniec grudnia na blogu dodałam wpis na temat porannej pielęgnacji z Dermeną. Zestaw Hydraline, który Wam pokazywałam fantastycznie sprawdzał się zarówno rano po przebudzeniu, jak również w ciągu dnia. Brakowało mi w nim jedynie czegoś, co by dokładnie zmyło makijaż, szczególnie po pracy. Nie lubię chodzić cały dzień w makijażu - 8 godzin to dla mnie męczarnia :). Dlatego najczęściej po powrocie do domu robię demakijaż i nakładam ponownie krem (mocno nawilżający). Do demakijażu używam z reguły płynu micelarnego lub po prostu żelu do mycia twarzy. Ostatnio jednak do mojego zestawu z Dermeny dołączyło mleczko Hydraline. Nie przepadam za taką formą demakijażu, ale marka Dermena zawsze miło mnie zaskakuje, więc od razu zaczęłam testy.

Mleczko do demakijażu Hydraline - Dermena 

Dermena HYDRALINE to innowacyjna linia stworzona na bazie molekuły Regen7, która w połączeniu z innymi aktywnymi składnikami znacząco poprawia stan i wygląd naszej suchej i odwodnionej skóry. Produkty z tej serii zapobiegają utracie wody, regenerują i wzmacniają skórę.

Mleczko mieści się w plastikowej, 200 ml butelce, na której znajdują się najpotrzebniejsze informacje: skład, przeznaczenie, sposób użycia. Szata graficzna opakowania, typowa dla produktów Dermeny, biało-niebieska. Konsystencja produktu jest gęsta, ale łatwo rozprowadza się po skórze. Niestety mleczko jest dość mało wydajne. Aby zmyć cały makijaż potrzeba użyć dużą ilość produktu. Jednakże, kosmetyk bardzo dobrze radzi sobie z zanieczyszczeniami, jest delikatny, fantastycznie odświeża i nawilża skórę, za co duży plus. Mimo, iż produkt nie jest wydajny bardzo go sobie cenię. Mało które produkty do demakijażu dają sobie tak dobrze radę z oczyszczeniem skóry!

Jak stosować mleczko do demakijażu Hydraline? 

Niewielką ilość produktu za pomocą płatka kosmetycznego należy nanieść na skórę i delikatnie przecierać, aż w całości usuniemy makijaż i zanieczyszczenia powstałe w ciągu dnia.
Pielęgnacja skóry z marką Dermena
Resztki makijażu usuwam za pomocą kremowej emulsji z tej samej serii Hydraline o którym pisałam tutaj. Cały zestaw świetne pielęgnuję suchą, odwodnioną, a tym samym zmęczoną cerę. Po aplikacji moja skóra jest świeża, promienna i bardzo delikatna.

Napiszcie w komentarzach czy znacie mleczko z Dermeny i jak się u Was sprawdza. Jestem też ciekawa jakich produktów używacie do demakijażu. 


Jeśli chcecie zobaczyć jakie jeszcze produkty marki Dermena polecam,  zapraszam do przeczytania poniższych recenzji: 

Do następnego! 

Czym czyścić pędzle i Beauty Blender? LOVENUE

Czym czyścić pędzle do makijażu?
Weekend, weekend i po weekendzie... Ten i przyszły tydzień będzie dla mnie ciężki, ale nie ma się co załamywać - wkrótce maj i długo wyczekiwany urlop. A Wy, planujecie coś na majówkę? Wypad w góry czy inne miejsce? Podzielcie się pomysłami.

Czym czyścić pędzle do makijażu i Beauty Blender?

Dzisiaj postanowiłam, że napiszę parę słów na temat czyszczenia pędzli oraz Beauty Blendera. W końcu ich pielęgnacja jest bardzo istotna. Jeśli chcemy by nasze pędzle, których używamy na co dzień były w dobrej kondycji, oraz zależy nam na ich wytrzymałości musimy o nie odpowiednio dbać. To jak je pielęgnujemy wpływa również na stan naszej skóry. Przecież pędzle oraz gąbki zbierają w sobie masę zanieczyszczeń i zarazków. Dlatego, aby odpowiednio dbać o naszą cerę musimy odpowiednio dbać o pędzle. Proste :)
Czym czyścić pędzle do makijażu?
Jeszcze nie tak dawno moja pielęgnacja akcesoriów do makijażu kończyła się na wrzuceniu ich do wody z mydłem lub szamponem i namaczaniu. Wiem, że był to raczej kiepski sposób. Same kosmetyki ciężko schodziły pod wpływem mydła, dlatego zawsze na pędzlach pozostawały mi resztki, na przykład podkładu czy pudru. Od pewnego czasu do pielęgnacji pędzli i blenderów stosuję specjalny płyn od LOVENUE, który według mnie sprawdza się rewelacyjnie.

Purelove to pomarańczowy płyn o wodnistej konsystencji i delikatnym zapachu, którego zadaniem jest mycie oraz dezynfekcja pędzli i blenderów. Używać możemy go na dwa sposoby. Pierwszy: na chusteczkę higieniczną wlewamy odrobinę płynu i wcieramy go w pędzle, następnie całość spłukujemy pod bieżącą wodą. Drugi sposób: na mokry pędzel nakładamy odrobinę płynu i wcieramy, po czym spłukujemy wodą. Ja preferuję drugą metodę. Jest zdecydowanie szybsza i według mnie dokładniejsza. Co do Beauty Blendera, myję go w podobny sposób.

Niektórzy pewnie powiedzą, że taki płyn to zbędny wydatek. Ja już tak nie uważam. W końcu moje pędzle są czyściutkie i dobrze zdezynfekowane. Żadnym szamponem, ani mydłem nie jesteśmy w stanie uzyskać takiego efektu! Płyn Purelove spełnił moje oczekiwania w 100%. Jestem bardzo zadowolona z jego działania i jak najbardziej go polecam, tym bardziej, że jest bardzo wydajny - 100 ml wystarcza na kilkanaście myć.
Czym czyścić pędzle do makijażu?

Jak często czyścić pędzle i blender?

Najbardziej odpowiednie byłoby czyszczenie po każdym użyciu, jednak nie wiem czy każdy ma na to czas i czy zawsze o tym pamiętamy. Dlatego dobrze jest wyznaczyć sobie jeden lub dwa dni w tygodniu i poświęcić 15 minut na ich pielęgnację. Jeśli chodzi o Beauty Blender to obowiązkowo myjemy go po każdej aplikacji. Nie wiem czy wiecie, ale gąbki zbierają najwięcej zarazków i bakterii, dlatego myjemy i dezynfekujemy :).
 
Napiszcie w komentarzach jak Wy dbacie o swoje akcesoria do makijażu.

Do następnego!

Niebieski płaszcz w wersji na sportowo

Niebieski płaszcz w wersji na sportowo
Jak Wam mija weekend? Na odpoczynku czy bardziej aktywnie? Słoneczko tak pięknie świeci, że szkoda było by tego nie wykorzystać. Dlatego dzisiaj z mężem postanowiliśmy otworzyć sezon rowerowy i przejechaliśmy kilka kilometrów. Jak na pierwszy raz po tak długiej przerwie to całkiem nieźle poszło. 

Niebieski płaszcz w wersji na sportowo

Ostatnio bardzo przepadam za sportowymi stylizacjami z nutką elegancji i coraz częściej do płaszcza zakładam tenisówki. Uważam, że taki look jest mega wygodny, a do tego fajnie się prezentuje. Tak więc dzisiaj mam coś właśnie w tym stylu. Czarny top połączony z ołówkową, sportową spódnicą, do tego białe tenisówki, a żeby nie było nudno do całości dobrałam niebieski płaszcz, który jest idealny na wiosenną porę roku. Jestem ciekawa jak całość się Wam podoba. Piszcie w komentarzach,  a ja tymczasem życzę Wam miłego popołudnia. ołówkowa spódnica z dzianiny
Niebieski płaszcz w wersji na sportowo
ołówkowa spódnica z dzianiny
Niebieski płaszcz w wersji na sportowo
Niebieski płaszcz w wersji na sportowo
ołówkowa spódnica z dzianiny
Niebieski płaszcz w wersji na sportowo
Niebieski płaszcz w wersji na sportowo
ołówkowa spódnica z dzianiny
ołówkowa spódnica z dzianiny
ołówkowa spódnica z dzianiny
Bluzka - Zaful
Spódnica - Sinsay 
Buty - Bonprix

Do następnego! 

Stylizacja włosów z kosmetykami Joanna, STYLING EFFECT

Mgła do układania włosów, STYLING EFFECT
Nie wiem czy już Wam wspominałam, jednak trzy miesiące temu postanowiłam, że będę zapuszczać włosy. Póki co daję radę i nie kusi mnie ich ścięcie. Oczywiście podczas każdej wizyty u fryzjerki delikatnie podcinam końcówki, ale nic więcej. Ciekawe tylko jak długo wytrzymam. Pewnie zapuszczę je poniżej ramion, a później znów będę myślała o cieniowaniu czy innej fryzurce:).

Stylizacja włosów z kosmetykami Joanna, STYLING EFFECT 

Kilka tygodni temu dotarła do mnie przesyłka z dwoma kosmetykami do stylizacji włosów marki Joanna. Musze przyznać, że wcześniej układanie moich włosów kończyło się jedynie na lakierze i to tylko w sytuacjach, kiedy to chciałam aby fryzura utrzymała się dłużej. Nie pamiętam kiedy sama z własnej woli użyłam produktów do stylizacji włosów, fajnie jednak jest czasem podkreślić niesforne loki czy delikatne fale. Dlatego warto, aby w kosmetyczne znalazło się również miejsce dla takich kosmetyków.

1. Pasta matująca, STYLING EFFECT LINIA FLUO, cana: ok. 7 zł 

Mgła do układania włosów, STYLING EFFECT
Pasta matująca konsystencją bardzo przypomina mi gumę do stylizacji włosów. Jest dość twarda, lepka i delikatnie się ciągnie. Kolor to jasny beż, który po aplikacji nie jest widoczny na włosach. Zapach jest przyjemny, charakterystyczny dla kosmetyków z salonu fryzjerskiego. Nie gryzie w nos i szybko się ulatnia. Opakowanie produktu jest dość proste. Czarne z dodatkiem pomarańczowej etykiety, na której znajdziemy podstawie informacje potrzebne do aplikacji.
Zadaniem pasty Styling Effect jest nadanie włosom matowego efektu, elastycznej tekstury i utrwalenie ich. Jak jest? Kosmetyk stosuję tylko wtedy, gdy nie prostuję włosów, a więc gdy chce by włosy odpoczęły od suszarki i prostnicy. Wówczas na mokre kosmyki nakładam niewielką ilość pasty, która fajnie rozprowadza się po włosach nie lepiąc ich. Po aplikacji moje włosy są  sprężyste i ładnie się prezentują. Wyglądają świeżo i naturalnie przez cały dzień.

Pastę matującą polecam osobom z kręconymi, puszystymi lub falowanymi włosami. Jest idealna do podkreślenia ich struktury. Produkt nie obciąża i nie skleja włosów.

 Pasta matująca, STYLING EFFECT LINIA FLUO
Mgła stylizująca - pierwszy raz spotykam się z taką nazwą. Nie jest to jednak nic innego jak mgiełka, która ma za zadanie utrwalić fryzurę. Z tego typu kosmetykami miałam często do czynienia, są one delikatniejsze niż lakier i działają podobnie.
Produkt mieści się w plastikowej, przeźroczystej buteleczce z wygodnym dozownikiem, który rozpyla płyn równomiernie na włosach. Opakowanie jest minimalistyczne i podręczne. Zapach mgiełki podobnie jak w przypadku pasty jest przyjemny i delikatny.
Mgła idealnie sprawdza się do trudnych w ułożeniu, niesfornych włosów. Efekt jaki uzyskujemy po jej aplikacji to wygładzona i utrwalona fryzura, która utrzymuje się do paru godzin dłużej niż zwykle. Uprzedzam jednak, że nie należy przesadzać z ilością aplikacji, gdyż ten kosmetyk lubi sklejać włosy.
 Pasta matująca, STYLING EFFECT LINIA FLUO
Mimo, iż jestem zwolenniczką prostych włosów, od czasu do czasu lubię dać im odpocząć i chodzę w swoich naturalnych, niesfornych falach. Dlatego w takiej sytuacji takie produkty jak pasta czy mgiełka do stylizacji mogą być zbawienne dla fryzury.  

Napiszcie czy znacie te produkty i jak podkreślacie swoje naturalne włosy.

Do następnego! 

Kolastyna, Luxury Bronze, łatwa opalenizna w kilka minut?

Samoopalający żel do twarzy i ciała, LUXURY BRONZE
Pamiętacie jak opisywałam Wam mój pierwszy kontakt z samoopalaczem? Od tamtego czasu chyba nic się nie zmieniło, nie lubię i nie potrafię ich stosować. Ostatnio nawet "zababrałam" pół ręki i teraz chodzę tak do pracy (mam nadzieję, że zejdzie do końca tygodnia). Do tego typu produktów mam duży dystans. Pewnie dlatego, że zdecydowanie wolę naturalną opaleniznę. Z drugiej jednak strony lubię eksperymenty i nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała nowości, które otrzymałam od Kolastyny. Wbrew mojemu nastawianiu jestem mile zaskoczona. Produkty nie śmierdzą jak standardowe samoopalacze i ładnie nadają koloru, ale o tym poniżej. 

Kolastyna, Luxury Bronze, łatwa opalenizna w kilka minut?

Kolastyna w swojej ofercie posiada szeroki wybór produktów samoopalających. Do mnie trafiły trzy kosmetyki: żel, mgiełka i chusteczki. Każdy z nich nadaje skórze piękny, muśnięty słońcem odcień brązu, który wygląda naturalnie i efektownie. Dzięki lekkiej konsystencji produktów, mamy gwarancję idealnego kolorytu bez smug i przebarwień.    

1.Samoopalający żel do twarzy i ciała, LUXURY BRONZE, cena: ok 25 zł

Samoopalająca mgiełka do ciała, LUXURY BRONZE
Samoopalająca mgiełka do ciała, LUXURY BRONZE
Żel mieści się w plastikowej tubie, która jest solidnie wykonana. Zamknięcie jest mocne i nie otwiera się samo, a więc produkt spokojnie możemy pakować do walizki i zabierać na wczasy. Termin przydatności żelu to 6 miesięcy od daty otwarcia. Samoopalacz do twarzy i ciała ma delikatną konsystencje, dzięki czemu łatwo rozprowadza się na skórze nie pozostawiając brzydkich plam. Niestety nieumiejętne aplikowanie może skutkować niedoskonałościami, a więc przed zastosowaniem kosmetyku na skórę proponuję poćwiczyć równomierne nakładanie na przykład - zwykłego balsamu do ciała :). Produkt dość szybko się wchłania, jednak przez kilka minut wyczuwałam lepkość. Zapach - i tutaj miłe zaskoczenie, balsamy brązujące czy spraye do opalania z reguły strasznie śmierdzą. Produkty Kolastyny mają przyjemną orzechową woń, która dodatkowo dość szybko się ulatnia.

Chusteczka samoopalająca do twarzy i ciała, LUXURY BRONZE
Jeśli miałabym już kupować samoopalacz i regularnie go stosować z pewnością wybrałabym właśnie mgiełkę. Dlaczego? To proste - samoopalacz w sprayu jest zdecydowanie łatwiejszy w użyciu niż balsamy czy żele. Mgiełka do ciała Luxury Bronze ma postać delikatnego olejku, który błyskawicznie się wchłania w skórę nie pozostawiając nieestetycznych plam. Zapach podobnie jak w przypadku żelu jest zaskakująco przyjemny i szybko się ulatnia.
Samoopalająca mgiełka do ciała, LUXURY BRONZE
Chusteczki samoopalające to absolutny ratunek dla ciała po intensywnym opalaniu, kiedy to skóra zamiast pozostać na miejscu łuszczy się nam pozostawiając brzydkie plamy. Jestem tego dobrym przykładem. W poście o moim pierwszym samoopalaczu, możecie również przeczytać o tym, że chusteczki pomogły mi wyglądać "jako tako" na weselu i to właśnie Kolastyna uratowała mój wygląd. 

Jeśli jesteście zwolennikami kosmetyków samoopalających i brązujących koniecznie musicie wypróbować produkty Kolastyny. Są niedrogie, łatwo dostępne, a co najważniejsze nie śmierdzą. Dodatkowym plusem linii Luxury Bronze jest to, że produkty nie wysuszają skóry, a opalenizna widoczna jest już po dwóch godzinach i utrzymuje się do kilku dni.

Napiszcie czy znacie produkty i czy stosujecie samoopalacze do twarzy i ciała.

Do następnego! 

Sztuczne rzęsy - co warto wiedzieć | Perhaeps

Sztuczne rzesy Perhaeps Model Sissi
Na początku tygodnia mogliście przeczytać na temat efektu sztucznych rzęs "bez kleju i kępek". Niektórym ta alternatywa się spodobała, innym nie. Dzisiaj natomiast pokażę Wam jedną z bardziej popularnych metod zalotnego spojrzenia. Mowa tu oczywiście o sztucznych rzęsach na pasku. Dowiecie się jak je przyklejać, jakie są ich zalety, a jakie wady. Dowiecie się również czy i kiedy polecam ich zakładanie.

Z Miłości Do Pasji - spotkanie blogerek w Lubartowie | UPOMINKI

Dwa tygodnie temu mogliście przeczytać o spotkaniu blogerek w Lubartowie Z Miłości Do Pasji. Obiecałam Wam wtedy, że upominki, które tam otrzymałam pokaże w osobnym poście, a więc jestem :) Podarki od sponsorów nie są najważniejszym punktem takich spotkań, jednak zawsze miło jest je otrzymać, a oglądaniu ich towarzyszy mnóstwo pozytywnych emocji. Nie przedłużając, poniżej możecie zobaczyć listę sponsorów i prezenty. 

Z Miłości Do Pasji - spotkanie blogerek w Lubartowie | UPOMINKI


Biolotnica 

Bispol 

Constance Carroll 
Foods By Ann 
Deco Przydasie, Eco-Deco i Madebyberry, Desire Art 
A-Derma 

Ducray 

Neauty 

Resibo 

Monika Marinautor 
Wydawnictwo M 

Med best 

Dodatkowo każda z nas otrzymała 5-osobowy voucher do Farmy Iluzji, bilet wstępu do parku trampolin w Lublinie - Mania Skakania, przypinki z imieniem i nazwą bloga od Przypina, oraz suplementy od Noble Health, które dotarły kilka dni po spotkaniu. 
Tak jak wspomniałam w relacji ze spotkania, głównych punktem naszej wizyty w Lubartowie była licytacja produktów na rzecz Bianki.  Fanty na licytację otrzymaliśmy od następujący firm: 
Miyo 
Resibo
Noble Health


Może jeszcze raz się powtórzę, ale spotkanie było naprawę świetne. Zdecydowanie było warto odwiedzić nowe miasto i poznać nowe blogerki. 

Do następnego!

instagram @dyedblonde