Jesienna pielęgnacja włosów z Dermeną i Skrzypolenem

Włosy to temat rzeka. Zwłaszcza dla mnie, osoby, która przez długi czas walczyła z ich wypadaniem, a teraz robi wszystko, aby wspomóc porost "zgubionych" włosów. Nie jest lekko, ale z miesiąca na miesiąc widzę poprawę, co mnie ogromnie cieszy. Niekiedy z powodu włosów dopada mnie jeszcze mały „dół”, ale ostatnio coraz rzadziej. Widzę polepszenie sytuacji i wiem, że jak się postaram będzie jeszcze lepiej, więc po co się zamartwiać :).  

Niestety w okresie jesiennym wiele osób narzeka na nadmierne wypadanie włosów (miałam tak samo). Powodem jest brak witamin i minerałów, nieodpowiednie odżywianie, stres i zmiana warunków pogodowych. Ponadto jesień nie zawsze jest ciepła i kolorowa. Często jest ponura i wprowadza w jesienną depresję, która niejednokrotnie odbija się nie tylko na naszym zdrowiu, ale również na kondycji włosów.

Osoby, które mają cienkie włosy (jak Ja) powinny: co jakiś czas zafundować sobie kurację z ampułkami, zażywać suplementy diety i dostarczać do organizmu potrzebne witaminy. W okresie jesiennym warto również zrobić sobie podstawowe badania, aby sprawdzić czego potrzebuje nasz organizm.

Na szczęście ja, tej jesieni nie mam problemów z wypadaniem włosów. Myślę, że jest to zasługa przede wszystkim mezoterapii, jak i mojej systematyczności. Od kilku miesięcy co jakiś czas do swojego organizmu dostarczam potrzebne mu witaminy, a ponadto dbam o skórę głowy od zewnątrz.  Zaczynam również zauważać efekty picia na czczo wody z miodem i cytryną, która nie tylko działa korzystnie na skórę, ale i na kondycję włosów (o tym będziecie mogli przeczytać osobny wpis). Dzisiaj natomiast pokażę Wam dwa produkty, które stosuję i według mnie są godne polecenia. Pierwszy z nich dba o włosy od wewnątrz, a drugi stymuluje cebulki od zewnątrz. Zainteresowani?

Nie mam ulubionych suplementów diety. Z reguły zmieniam je co jakiś czas, żeby się nie przyzwyczaić. Po drugie, mogę sprawdzić, które faktycznie się sprawdzają i mogę je Wam polecić. Oczywiście nie wszystko co sprawdza się u mnie, może się sprawdzić u Was. Myślę jednak, że takie podpowiedzi są bardzo przydatne. Sama niejednokrotnie sprawdzam opinie w Internecie i na stronach ulubionych blogerek.

Suplementy możemy podzielić na dwie kategorie: te, które kupimy w sklepie (tabletki, kapsułki, syropy) i te, które możemy przyrządzić w domu (soki, koktajle). Jesienią zdecydowanie łatwiej o te pierwsze. Ja staram się co jakiś czas zrobić koktajl lub sok, jednak nie ukrywam, że zajmuje to trochę więcej czasu, zwłaszcza gdy próbuję czegoś nowego. Dlatego w ciągu tygodnia zdecydowanie wolę sięgnąć po suplementy w kapsułkach.

Tabletki Szkrzypolen zażywam już około miesiąca, dwa razy dziennie po posiłku, a więc jest to odpowiednia pora aby podsumować kurację.
Opakowanie i wygląd kapsułek 
Suplement zapakowany jest w standardowym, zielono-białym opakowaniu, na którym znajdują się podstawowe informacje: skład, przeznaczenie i sposób użycia. W kartoniku mieści się 72 kapsułki, a więc zażywając dwie dziennie wystarczą nam na 36 dni. Tabletki pakowane są w blistry po 12 sztuk. Każda z nich ma ciemno zielony kolor.

Skład i planowane działanie 
Skrzypolen z biotyną zawiera 7 składników: ekstrakt ze skrzypu polnego, mielone nasiona lnu, biotynę, cynk oraz aminokwasy siarkowe: L-cysteinę, L-metioninę i taurynę.
Skrzyp polny - ma wiele właściwości leczniczych, działa pozytywnie wzmacniając włosy, skórę i paznokcie.
Mielone nasiona lnu - regularnie stosowane sprawiają, że włosy szybciej rosną. Ponadto doskonale nawilża suche włosy i je wzmacnia.
Biotyna -  ma dobroczynny wpływ na wygląd włosów, skóry i paznokci. Zapobiega wypadaniu włosów i dodatkowo je wzmacnia.
Cynk - przyczynia się do utrzymania prawidłowego metabolizmu witaminy A, kwasów tłuszczowych, węglowodanów i mikroskładników odżywczych.
Aminokwasy siarkowe - to podstawowy składnik keratyny, głównego budulca łodygi włosa.

Co dało mi zażywanie Skrzypolenu z biotyną? 
Zadaniem tego suplementu jest wzmocnienie włosów, skóry i paznokci. Moje paznokcie są mocne, nie łamią się ani nie rozdwajają. Dlatego nie muszę szukać dla nich pomocy. Jeśli chodzi o skórę, ostatnio chyba z nadmiaru obowiązków wyglądała na dość zmęczoną i suchą. Podczas stosowania kuracji widzę niewielką poprawę. Jest nieco bardziej promienna i gładsza. Myślę, że stosując kurację przez kolejny miesiąc zobaczę dalsze efekty.
Włosy, czyli to na czym najbardziej mi teraz zależy. Po 30-dniowej kuracji z suplementem diety Skrzypolen zauważyłam, że włosy stały się mocniejsze. Nie łamią się tak bardzo jak wcześniej i według mnie są nawet delikatnie błyszczące. Póki co o wypadaniu nie ma mowy, jednak jak już wcześniej wspominałam, dużo pomogła mi mezoterapia. Suplementy diety są w tym momencie dopełnieniem całej kuracji wzmocnienia włosów. Jeśli miałabym komuś polecić zażywanie Skrzypolenu, to na pewno byłyby to osoby borykające się z nadmiernym wypadaniem włosów i zmęczoną skórą. 

Z produktami Dermena nie jest to moje pierwsze spotkanie. Szampony tej firmy są codziennym gościem w moim domu. Używam je zamiennie z innymi produktami - nie chcę przyzwyczajać skóry głowy tylko do jednego szamponu. Uwielbiam je przede wszystkim za ich świetne działanie. Są to jedne z tych szamponów, które tak naprawdę pomogły mi w walce z wypadającymi włosami. Natomiast z kuracją w ampułkach Dermena spotkałam się po raz pierwszy miesiąc temu. Od tamtej pory przez 15 dni stosowałam je co drugi dzień, przed snem. Jak z efektami?
Opakowanie i wygląd ampułek 
Ampułki mieszczą się w typowym dla marki biało-niebieskim, tekturowym opakowaniu, na którym możemy znaleźć najważniejsze informacje (skład, zastosowanie, właściwości). W środku opakowania możemy znaleźć 15 małych, 5 ml buteleczek i jeden silikonowy dziubek, którym aplikuje się płyn zawarty w ampułce. 

Aplikacja i konsystencja
Przed aplikacją produktu należy zdjąć osłonkę z buteleczki i nałożyć silikonowy dziubek. Ze względu na wodnistą konsystencję produktu, aplikowanie go na skórę głowy jest naprawdę proste. Aby to sobie jeszcze bardziej ułatwić, można rozczesać włosy, zrobić przedziałek na środku i zaaplikować niewielką ilość ampułki, po czym opuszkami palców ją wcierać. Taką czynność powtarzamy na całej głowie i w okolicach najbardziej narażonych na wypadanie włosów. Na koniec dobrze jest zrobić delikatny masaż całej skóry głowy, aby okrężnymi ruchami pobudzić cebulki do działania.

Efekty po miesięcznej kuracji
Kuracja zwiera molekułę Regen 7, która poprawia mikrokrążenie skóry głowy i wzmacnia mieszek włosowy. W swoim składzie zawiera też argininę - aminokwas występujący w strukturze włosa oraz naturalny multikompleks aktywny H-VIT, który działa dotleniająco i energetyzująco na mieszek włosowy i skórę głowy. 
Po miesięcznej kuracji z ampułkami Dermena jestem w stanie stwierdzić, że działają na podobnej zasadzie co szampony z tej firmy, a więc wzmacniają i regenerują włosy. Pobudzają również małe włoski do szybszego wzrostu. Jak dla mnie jest to produkt warty uwagi i godny polecania. Z całą pewnością będę do niego wracać.

Dajcie znać w komentarzach jaki jest Wasz sposób na poprawę kondycji włosów jesienią. Przypominam jeszcze, że efekty powyższej pielęgnacji zobaczymy jedynie wtedy, gdy będziemy systematycznie ją stosować. Wymaga to też dużo cierpliwości. 

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger