Kolejna wizyta w Tokaju – Casa Oliva
.jpg)
To już nasza tradycja i pewnie jakaś siódma wizyta w Tokaju. Czy to nam się kiedyś znudzi? Być może, ale jeszcze nie teraz! W maju wybraliśmy się na weekend do Tokaju, aby odpocząć, zrelaksować się i nabrać sił. Oczywiście nie zabrakło dobrego winka i jazdy na rowerach o czym opowiem poniżej.