Kłótnie w związku

Każdy związek przeżywa wzloty i upadki. W końcu nie da się być miłym 24 na dobę. Przynajmniej raz na jakiś czas mała sprzeczka to norma. Związek bez kłótni? Jest w ogóle coś takiego? Nie uwierzę! Nawet najbardziej zgrana para potrafi pokłócić się o błahostkę. Wystarczy gdy kobieta jest przed okresem, albo facetowi, coś poszło dziś nie tak w pracy - zaczyna się stres i nerwy, które doprowadzają do wybuchu złości i (nie)potrzebnych kłótni. Związek idealny? Chyba tylko z pozoru - dobrze wiecie, że takich nie ma! A jak to u nas jest? Jak sobie radzimy z kłótniami?

Polskie kosmetyki TESS wzbogacone ekstraktem z przywrotnika i korą dębu

Kilka tygodni temu od firmy IDEA25 otrzymałam dwa ciekawe produkty marki TESS, wolne od SLS/SLES, parabenów, ftalanów i PEG, czyli te które lubicie najbardziej (ja również). Produkty TESS dbają przede wszystkim o prawidłową pielęgnację i higienę naszego ciała. Są delikatne dla skóry, nie zaburzają jej naturalnej flory, a ponadto wzmacniają barierę ochronną. Dzisiaj opiszę Wam żel do higieny intymnej z dodatkiem kory oraz piankę do mycia twarzy z przywrotnikiem. 

Delikatny preparat przeznaczony do mycia miejsc intymnych oraz całego ciała. Wyjątkowa kompozycja składników sprawdzona w badaniach. Zawiera wyciąg z kory dębu i oliwę z oliwek w postaci estrów. Układ fitoskładników, związki czynne z oliwy z oliwek oraz fizjologiczne, kwaśne pH żelu chronią skórę przed utratą funkcji barierowej i zabezpieczają przed wysuszeniem śluzówki. Korą dębu znana jest z działania ściągającego. łagodzi i ułatwia higienę przy podrażnieniach okolic intymnych. Dąb - symbol długowieczności, dostojeństwa i siły. W wielu kulturach uważany za święte drzewo. Kora dębu to od wieków znany środek ściągający, stosowany do płukanek, okładów i obmywań przy stanach zapalnych skóry, błon śluzowych, nadmiernej potliwości, upławach, hemoroidach. Wykazuje działanie antybakteryjne , łagodzi podrażnienia. 
Żel mieści się w plastikowym 270 ml opakowaniu z dozownikiem, który ułatwia stosowanie. Ma bardzo delikatny i przyjemny zapach. Dość mocno przypomniana mi zapach ziołowych kosmetyków. Żel łagodzi podrażnienia oraz utrzymuje prawidłowe pH. Świetnie myje i pielęgnuje całe ciało. 
Niezwykle delikatna pianka do codziennego mycia twarzy i demakijażu, idealna dla skóry szczególnie wrażliwej ze skłonnością do alergii. Skutecznie  oczyszcza i usuwa makijaż nie powodując uczucia ściągania (wysuszenia) skóry oraz nie podrażnia oczu. Działanie zostało potwierdzone w badaniu dermatologicznym z udziałem lekarza okulisty. Wyciąg z przywrotnika (alchemilla vulgaris ): ziele o długiej tradycji stosowania, mające wyjątkowe właściwości osłaniające i regenerujące. Koi, osłania, zmniejsza nadreaktywność skóry na czynniki zewnętrzne. W tradycji ludowej przywrotnik nazywano "najlepszym przyjacielem kobiet" bo rzeczywiście od pokoleń pomagał przywrócić im zdrowie i urodę. Stosowany zewnętrznie ekstrakt - przyspiesza regenerację uszkodzeń, otarć naskórka, lekkich odparzeń, przywraca skórze jędrność i elastyczność. Ecodermine™: mieszanina pochodnych cukrowych- odbudowuje ekosystem skóry,  oraz wykazuje działanie  łagodzące, tonizujące oraz nawilżające. Betaina z melasy oraz oliwa z oliwek w postaci estrów: zabezpieczają skórę przed podrażnieniem i wysuszeniem. 
Pianka mieści się w przeźroczystym, plastikowym 150 ml opakowaniu z pompką. W środku jest to płynny produkt, który po wydostaniu mocno się pieni. Zapach to intensywna woń oliwy z oliwek, który jest nie  przeze mnie zbyt lubiany. Pianka dobrze usuwa makijaż, radzi sobie nawet z czarnym eyelinerem. Po wymyciu twarz pozostaje miła w dotyku. Dodatkowo nie szczypie w oczy i ich nie podrażnia. Nie byłam za stosowaniem pianek do demakijażu, jednak ta mnie przekonała. Nie dość, że dobrze zmywa trudno-schodzące kosmetyki to dodatkowo usuwa zanieczyszczenia, które są wynikiem całodniowego chodzenia w makijażu.  
Produkty marki TESS zauroczyły mnie przede wszystkim działaniem tj. troskliwą pielęgnacją skóry, jak również przyjemną szatą graficzną. Z całą pewnością trafią one na moją listę wyjątkowych preparatów, po które sięgnę ponownie. 

Do następnego!

Odżywcza maska do włosów ROYAL BERRIES

Moje cienkie włosy potrzebują dobrego nawilżenia i szczególnej uwagi. Dlatego raz w tygodniu (nie częściej) sięgam po maski. Wybieram te, których zadaniem jest odbudowa, nawilżenie i odżywienie włosów. Nie mam swojej ulubionej i nigdy nie kupuję tej samej. Kończę jedno opakowanie i sięgam po inną. Szukam swojego ideału, który sprosta moim wymaganiom - przede wszystkim nie będzie obciążać włosów.
Dzisiaj będziecie mogli przeczytać, krótką recenzję maski do włosów od EtnoSpa, której zadaniem jest ich głębokie odżywienie i nawilżenie. Czy tak jest? 
Intensywnie odżywiająca i nawilżająca maska do włosów Królewskie Jagody. Wzbogacona w naturalne oleje dziko rosnących syberyjskich jagód, skutecznie odbudowuje strukturę włosów, nadaje im blask. Nadaje się do wszystkich typów włosów. Arktyczna żurawina wzbogacona w witaminy i mikroelementy, jest idealna dla słabych i zniszczonych włosów. Maska skutecznie wzmacnia włosy, nawilża i odżywia skórę głowy, odbudowuje końcówki, nadaje włosom niepowtarzalny blask.  Olejek z Maliny moroszki zawiera dużą ilość witamin, przeciwutleniaczy, które wzmacniają cebulki włosów i chronią przed negatywnym wpływem środowiska, co sprawia, że włosy są gładkie i posłuszne. Północny rokitnik jest bogatym źródłem witamin i minerałów. Witamina A skutecznie odbudowuje strukturę włosów. Witamina E odżywia i nawilża włosy i skórę głowy. Witamina C wzmacnia włosy i aktywnie przyspiesza ich wzrost.
Odżywka mieści się w białym plastikowym opakowaniu z zakręcanym wieczkiem. Całość dodatkowo zapakowana jest w niebiesko-srebrnym pudełeczku, na którym znajdują się wszystkie potrzebne informacje. Konsystencja maski jest delikatna, kremowa i bardzo gęsta. Gdy nakładam ją na włosy czuję jakbym nakładała na nie krem, dlatego jak się domyślacie produkt należy obficie spłukać by nie przetłuścił włosów. Zapach jest dość przyjemny, nie drażni nosa. Niestety maska jest mało wydajna, muszę wziąć jej dość dużo, by pokryć moje krótkie włosy. Co do działania - dobrze nawilża i regeneruje zniszczone końcówki. Po aplikacji, włosy stają się jedwabiście gładkie, jednak w moim przypadku szybko się przetłuszczają. Maskę polecam do stosowania raz w tygodniu, nie sprawdzi się jako produkt na co dzień. Tak czy inaczej jestem zadowolona z jej działania i pewnie kiedyś do niej wrócę.
Miałyście już coś z tej serii? Dajcie znać. Przypominam, że na moim FanPage'u dostępne jest rozdanie. Serdecznie zapraszam.

Do następnego!

Efekt syrenki na paznokciach

Proste zdobienia paznokci
Dłonie to ważny element naszej urody. Dlatego też powinny być zadbane i eleganckie. Podstawą jest delikatna, aksamitna skóra, ale również i piękne paznokcie, które są ozdobą każdej kobiety. Już dawno na moim blogu nie było "paznokciowego" wpisu i inspiracji. Postanowiłam więc nadrobić te tematy. Tak więc, dzisiaj będziecie mogli przeczytać krótko o efekcie syrenki na paznokciach i może trochę się zainspirować. Ciekawych zapraszam!

Lili lolo - naturalny makijaż w zasięgu Twojej ręki

Kobiety coraz częściej stawiają na naturalny makijaż twarzy i wybierają mineralne kosmetyki. Dlaczego tak jest? Otóż "minerałki" mają bardzo dużo zalet - przede wszystkim pielęgnują naszą skórę, kryjąc niedoskonałości (takie 2in1). Ponadto są delikatnie i nie zatykają skóry. 

Większość kobiet wykonuje makijaż codziennie i bardzo rzadko daje odpocząć swojej cerze. Warto więc zadbać by nakładany na nią podkład miał właściwości pielęgnacyjne i nie obciążał zbytnio naszej skóry. Ponadto twarz, po wykonaniu makijażu, powinna wyglądać zdrowo, naturalnie i promiennie. Jak więc to uzyskać? Kosmetyki mineralne są bardzo delikatne, mają właściwości lecznicze, polecane są przede wszystkim dla osób z cerą wrażliwą i problematyczną. Mogą być one stosowane przez każdą kobietę. Dają fantastyczne efekty wizualne, są lekkie, a jednocześnie dobrze maskują niedoskonałości. Nie tak dawno mogliście przeczytać na temat kremu BBktóry otrzymałam od firmy COSTASY, natomiast dzisiaj opowiem Wam kilka faktów na temat podkładu SPS, cienia do powiek oraz pędzla kabuki. Jesteście ciekawi? Zapraszam.
Drobno zmielony podkład mineralny z naturalnym filtrem o faktorze SPF 15. Nakładaj go cienkimi warstwami, by uzyskać pożądany efekt krycia. W skład naszych podkładów wchodzą wyłącznie naturalne składniki dzięki czemu skóra jest odpowiednio pielęgnowana, a wypryski i skazy skórne stają się mniej widoczne. Podkłady mineralne Lily Lolo cechuje gładka i jedwabista konsystencja. Dzięki niemu Twoja cera zyska nieskazitelny wygląd. Kosmetyki mineralne Lily Lolo to synonim pięknej skóry.
Odcień, który mam to warm peach. Idealnie skomponował się on z moją cerą. Nie jest ani za ciemny, ani za jasny. Chyba pierwszy raz trafiłam tak dobrze w kolor. Jestem bardzo zadowolona. Podkład nałożony na twarz daje bardzo naturalny wygląd, a przy tym nadaje jej blasku i zdrowego kolorytu. Skóra staje się delikatniejsza i jedwabiście gładka. Cena jest dość wysoka, jednak produkt jest niesamowicie wydajny. Mała ilość pokrywa całą twarz. Trwałość również jest świetna. Podkład na twarzy utrzymuje się do kilku godzin. Idealny do pracy. 

Mineralne cienie do powiek są naturalnymi kosmetykami o sypkiej konsystencji, zawierające kolorowy pigment, który zapewni Ci długotrwały efekt. Oferujemy szeroki wybór kolorów, od naturalnych, aż po bardzo nasycone.
Cream soda to cień, który może zastąpić korektor. Dobrze maskuje niedoskonałości i cienie pod oczami. Rozprowadza się równomiernie i świetnie trzyma się przez długi czas na skórze. 
Pędzel Kabuki wykonany jest z najlepszego gatunkowo syntetycznego włosia, które jest ultra miękkie. Idealny do nakładania naszego podkładu mineralnego. 
Pędzel kabuki jest niezbędny do nakłania podkładu mineralnego. Bez niego nakładanie podkładu nie było by taką prostą sprawą. Kabuki Lily Lolo to pędzel z bardzo delikatnym włosiem, które idealnie dopasowuje się do skóry na twarzy. 
Jak aplikować nim produkt?
Na  wieczko wysypujemy niewielką ilość produktu i kolistymi ruchami, zbieramy podkład. Z pędzla możemy usunąć nadmiar produktu, ja jednak tego nie robię. Następnie podkład aplikujemy okrężnymi ruchami, delikatnie go wmasowując. Możemy również nakładać podkład metodą stemplowania, która polega na delikatnym wciskaniu produktu w skórę, do momentu uzyskania odpowiedniego krycia.  

Kosmetyki mineralne nadają się do każdego rodzaju cery, pozwalają by skóra oddychała i odpoczywała od substancji zawartych w standardowych kosmetykach. Nie zapychają skóry i nie powodują powstawania zaskórników. Są całkowicie naturalne, czyli są idealne dla osób, które mają małego "bzika" na punkcie bio. Z chęcią po nie sięgam i zachęcam Was do ich wypróbowania (na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć jak kosmetyki prezentują się na skórze). 

Do następnego! 

Czym jest mezoterapia igłowa skóry głowy i jak się do niej przygotować? + aktualizacja szamponowa

Szampon i Lotion NUBEA ÉQUISEBO
Na początku roku obiecałam, że wrócę do tematu pielęgnacji włosów. Jestem więc i to z tematem dość ciężkim, nieprzyjemnym i frustrującym jakim jest ostatnio dla mnie mezoterapia igłowa skóry głowy. Co to takiego, po co się ją robi, ile kosztuje i jak się do niej przygotować dowiecie się w dzisiejszym poście! 

Wybielanie zębów w 7 dni

Ostatnio wpadłam w wir wszystkiego co się dzieje dookoła mnie i nie mam nawet czasu odwiedzić swoich ulubionych blogów urodowych. Nie mówiąc już o zaplanowaniu tematów na kolejne wpisy. Wszystko robię z dnia na dzień, dlatego wybaczcie, że moje teksty są dość krótkie. Staram się jednak zawierać w nich wszystkie potrzebne informacje. 

Dzisiaj po raz kolejny przychodzę do Was z propozycją wybielenia zębów - bo przecież o uśmiech trzeba dbać! Wiem, że jesteście dość sceptycznie nastawieni do stosowania wybielających pasków żelowych. Jednak te, które ja Wam polecam są bezpieczne dla szkliwa. Oczywiście nie możecie się opierać jedynie na moich doświadczeniach, ale spróbuję Wam coś podpowiedzieć. Dlatego pod lupę biorę kolejne paski wybielające, tym razem CRISTAL ULTRA WHITE
 
Paski wybielające Cristal Ultra White, to nowoczesna i przyjazna dla zdrowia metoda domowego wybielania zębów, dzięki którym możesz szybko osiągnąć wymarzony efekt i jaśniejsze zęby. Efekt widoczny już po pierwszym użyciu. Cienkie, elastyczne paski zostały zaprojektowane tak, by idealnie dopasować się do kształtu zębów. Bezpośredni kontakt zawartego w żelowym pasku nadtlenku wodoru aktywnie usuwa przebarwienia z zębów, z którymi nie poradzi sobie nawet najlepsza pasta do zębów. Te domowe preparaty dzięki wygodzie użytkowania biją rekordy popularności.
Bezpieczne dla zdrowia. Bez obaw - paski nie niszczą szkliwa i są przyjazne dla dziąseł. Substancja czynna zawarta w żelu jest od wielu lat stosowana w gabinetach stomatologicznych.
Łatwe w użyciu. Do osiągnięcia pięknego uśmiechu wystarczy stosowanie pasków tylko raz dziennie podczas kuracji, a samo ich zakładanie jest naprawdę proste.
Wysoka jakość. Paski posiadają niezbędne certyfikaty, a ponadto są wytwarzane w USA zgodnie ze standardami ISO i GMP, dzięki czemu możesz być spokojny, że otrzymujesz produkt wysokiej klasy.
Innowacyjna technologia. Większa odporność na działania płynów w jamie ustnej oraz zastosowanie specjalnego żelu, dzięki któremu paski nie zsuną się łatwo z zębów, gwarantują wystarczająco długie i skuteczne działanie do osiągnięcia wymarzonego efektu.
Jak stosować paski wybielające CRISTAL WHITE?
Paski mieszczą się w podręcznych saszetkach, dzięki czemu możemy je używać nawet poza domem. W środku saszetki, na przeźroczystej folii znajdują się dwa paski żelowe, które należy delikatnym ruchem ściągnąć. Krótki pasek przeznaczony jest na dolny łuk zębowy, natomiast dłuższy na górny. Opuszkami palców wyrównujemy i dociskamy żelowy pasek wzdłuż zewnętrznej i wewnętrznej linii zębów. Po upływie 30 minut zdejmujemy je, a pozostałości żelu spłukujemy wodą.
Co z efektami?
Po pierwszym użyciu, zęby były widocznie jaśniejsze. Natomiast po kilku aplikacjach zauważyłam dużą różnice - wyraźnie bielszy uśmiech, który utrzymuje się bardzo długo.

Jedyne co mam do zarzucenia to okropny smak. Nawet nie potrafię go opisać. Jest mdły, a przy pierwszej aplikacji robiło mi się niedobrze. Trzeba się do niego przyzwyczaić. Na szczęście po wypłukaniu, w ustach nie pozostaje żaden smak ani zapach.
Skutki uboczne? Po aplikacji nie odczuwałam i wciąż nie odczuwam negatywnych skutków ubocznych, a dentysta potwierdził, że szkliwo w żadnym stopniu nie zostało naruszone. Więc Ja mogę się spokojnie cieszyć ładnym uśmiechem :) A Ty?
Jesteście za stosowaniem pasków wybielających? Jaką inną metodę polecacie? Tylko nie piszcie mi o sodzie oczyszczonej, która niszczy praktycznie wszystko co spotyka na swojej drodze, chyba tylko w kuchni dobrze się sprawdza :)

Do następnego! 

Lily Lolo, naturalny krem BB - Costasy

Z kosmetykami mineralnymi pierwszy raz miałam styczność jakieś pół roku temu. Wówczas były one dla mnie zupełną nowością i wielkim zaskoczeniem. Wcześniej byłam przekonana, że sypkie kosmetyki nie mogą zastąpić tych płynnych. Dość mocno się pomyliłam. Teraz mogę powiedzieć, że można się od nich nawet uzależnić. 
Krem BB o lekkiej formule, w skład którego wchodzą odżywcze składniki o właściwościach przeciwstarzeniowych i nawilżających oraz mineralne pigmenty zapewniające wyrównanie kolorytu cery. Użyty jako podkład daje lekkie krycie i efekt zdrowej, promiennej cery. Świetnie sprawdza się także jako baza pod podkład mineralny. Bez silikonów. Efekt ujędrnienia i działanie przeciwstarzeniowe. Zawiera składniki nawilżające tj. hialuronian sodu, ekologiczny aloes oraz olejek jojoba. Delikatne krycie oraz rozświetlenie. Naturalne antyoksydanty oraz ochrona przeciwbakteryjna. Odpowiedni dla wegan. 
Krem mieści się w 40 ml, plastikowej tubce z wygodnym aplikatorem, który odmierza niewielkie ilości produktu. Ma bardzo ładną, delikatną szatę graficzną. Dostępny jest w trzech odcieniach (Fair, Light, Medium).
Fair - to bardzo jasny odcień, który jest świetny dla osób o bladej cerze.
Light - kolor naturalny jednak dość ciemny, za ciemny nawet do mojej cery.
Medium - sprawdzi się u osób z ciemną karnacją lub mocną opalenizną.
Ja posiadam odcień Light niestety jest dla mnie zbyt ciemny, muszę nakładać na niego bardzo jasny puder, żeby rozjaśnić cerę. Myślę jednak, że świetnie sprawdzi się latem, gdy będę już delikatnie opalona.
Jak stosować? Na pewno trzeba się do niego przyzwyczaić ze względu na konsystencję kremu. Nieumiejętna aplikacja może powodować powstanie brzydkich plam na skórze, które ciężko jest zakryć. Krem BB Lily Lolo szybko zastyga więc najlepiej jest go aplikować opuszkami palców i delikatnie rozcierać za pomocą beauty blendera lub pędzelka.

Krem delikatnie kryje niedoskonałości, przykrywając drobne krostki czy niewielkie piegi. Jeśli chodzi o krycie to nie jest on moim faworytem, ale jest świetny jako baza pod sypki podkład mineralny, dlatego z chęcią z niego korzystam. Ponadto fajnie nawilża skórę, więc nie muszę stosować zwykłego kremu pod makijaż. Nie roluje się i nie tworzy nieestetycznych plam. Bardzo podoba mi się to, że po aplikacji uzyskuje na twarzy delikatny mat, który wygląda naturalnie i promiennie.

Poniżej znajdziecie zdjęcie już w całym makijażu tzn. z nałożonym: kremem BB, jasny pudrem i rozświetlaczem, przez co twarz wygląda na jasną i promienną. 
Krem BB Lily Lolo poleciłabym osobom, które chcą uzyskać lekkie krycie, bez podrażnień i zatykania porów jak również jako baza pod podkład mineralny. Fajnym rozwiązaniem będzie również dla osób z bezproblemową skórą, które chcą ujednolicić odcień skóry bez obciążania jej. Produkty dostępne są w sklepie Costasy
Dajcie znać jakie macie doświadczenia z tym kremem BB. Czy dobrałyście odcień odpowiedni do swojej karnacji?

Przypominam, że na moim FanPage'u są dostępne dwa rozdania. Zapraszam.

Do następnego!

6 kolorów Golden Rose

Piękne, duże, wyraziste usta - marzenie większości dziewczyn. Jedne je mają, drugie (tak jak ja) nie, ale ze wszystkim można sobie poradzić. Dzisiaj przedstawiam Wam 6 intensywnych kolorów Golden Rose, które wypełnią nawet te najmniejsze usteczka. Z ich pomocą optycznie powiększymy usta i uzyskamy piękne matowe wykończenie, za którym tak bardzo przepadamy. 

Matowa pomadka do ust Matte Crayon tworzy na ustach aksamitne wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz wit. E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Bogata paleta kolorów zawiera odcienie od klasycznej czerwieni po różne odcienie nude.
Golden Rose w swojej ofercie posiada 24 kolory matowych pomadek Matte Crayon - od tych delikatnych, po te bardzo intensywne i wyraziste. Ja w swojej kolekcji posiadam 3 piękne kolorki - 16, 21 i 24
Kredki mieszczą się prostym, czarnym opakowaniu. Dzięki ich szpiczastej formie możemy je w łatwy sposób aplikować na usta, bez wcześniejszego użycia konturówki. Mają bardzo delikatną, kremową konsystencję, przez co ich nakładanie to sama przyjemność. Pigmentacja i krycie jest doskonałe - już jedno przeciągniecie pokrywa usta (bez prześwitów). Jeśli chodzi o trwałość nie mogą się one równać z pomadkami LONGSTAY, jednak i tak utrzymują się dość długo - spokojnie do drugiego posiłku. Ponadto kredki nie wysuszają ust, wręcz przeciwnie mogę powiedzieć, że je nawilżają - usta pozostają jedwabiście gładkie. 
Podsumowując: Pomadki Matte Crayon polubiłam przede wszystkim za doskonałą pigmentację, intensywne odcienie, bezproblemową aplikację oraz satynowe wykończenie. Ale wszystko ma swoje minusy. W tym przypadku znalazłam jeden - jak sama nazwa wskazuje kredka to kredka, czyli niestety trzeba ją strugać, czego bardzo nie lubię.
Kilka słów o kolorach, które posiadam:  
Matte Crayon Lipstick Golden Rose w nr 16 - mój ulubieniec - intensywna róż, która nadaje dziewczęcego looku. Coś co lubię najbardziej. 
Matte Crayon Lipstick Golden Rose w nr 21 - to ciemny rudy, który wpada w brąz. Sprawdzi się jesienią i zimą. Ja nie przepadam za tym kolorem. Wolę coś znacznie mocniejszego, ale myślę, że znajdą się jego fani. 
Matte Crayon Lipstick Golden Rose w nr 24 - mocna pomarańcz, która pięknie podkreśla usta. Idealnie nadaje się do sportowej stylizacji. 
Matowa pomadka do ust Velvet Matte tworzy na ustach aksamitne wykończenie. Wysoka zawartość pigmentów oraz długotrwała formuła sprawia, że pomadka długo utrzymuje się na ustach. Idealnie się rozprowadza, a dzięki zawartości składników nawilżających oraz wit. E dodatkowo odżywia i nawilża usta. Paleta zawiera bogatą gamę barw od klasycznej czerwienie po odcienie nude. Uwielbiana przez wielu pomadka ma już 34 kolory – ostatnio dołączyły kolory 31-34.
Przygodę z kosmetykami Golden Rose zaczęłam jakiś czas temu. Wszyscy wychwalali ich pomadki więc stwierdziłam, że też muszę taką wypróbować. Kupiłam pierwszą pomadkę, o której przeczytacie tutaj - i się "zakochałam". Pomadka Velvet Matte również ma w sobie to coś. Ładne trwałe opakowanie, piękne odcienie, mocna pigmentacja i mega wydajność.  
Golden Rose posiada szeroki wybór pomadek Velvet Matte - aż 34 kolory. Za niską cenę otrzymujemy produkt, który daje piękny kolor, świetne krycie i welwetowy mat na ustach, który trzyma się dość długo. Do mojej kolekcji trafiło 3 intensywne kolorki, które przedstawiam poniżej. 

Velvet Matte Lipstick 16 - mleczna czekolada, która doskonale pasuje do delikatnych, stonowanych stylizacji. 
Velvet Matte Lipstick 35 - soczysta pomarańcza, idealna dla blondynek.
Velvet Matte Lipstick 36 - piękna malinowa czerwień, dopełnienie do małej czarnej. Zdecydowanie przeznaczona dla osób odważnych i pewnych siebie. 
Który z kolorów przypadł Wam najbardziej do gustu? Na Instagramie możecie zobaczyć wszystkie pomadki i kredki w akcji. Zapraszam!

Do następnego!

Czerwony kombinezon

Czerwony to kolor rzucający się w oczy, przyciągający wzrok innych. Tak więc zakładając na siebie coś w tym odcieniu, zdecydowanie wyróżniamy się w tłumie. Jest to również kolor, w którym kobiety wyglądają bardzo elegancko. Dodaje on też dużo seksapilu, energii i pewności siebie. Czerwony kombinezon był kolejną rzeczą na mojej "wishliscie", jednak ciężko było mi na taki trafić. Lubię kombinezony, tym bardziej, że pasują praktycznie na każdą okazję. Czerwony idealnie nada się na imprezę czy do pracy. Jest elegancki i wygodny. Połączony z czarną marynarką i szpilkami komponuje się na prawdę dobrze. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba! Zostawiam Was ze zdjęciami i do następnego! 
Marynarka - Stradivarius 
Kombinezon - Dresslily
Buty - CCC

City Women - LAMBRE

Pewnie mało kto zastanawia się nad tym, jak używać perfum, przecież nie jest to nic trudnego. Jest to dla nas, wręcz coś naturalnego i normalnego. No wiec po co zaprzątać sobie głowę, czymś tak prostym? Otóż istnieje wiele powodów, przez które możemy zmienić zdanie. Pierwszym z nich jest trwałość. Poprzez umiejętne nakładanie perfum na ciało możemy sprawić, że nawet tańsze perfumy utrzymają zapach przez dłuższy czas.

Ciało kobiety posiada kilka strategicznych miejsc, które utrzymują zapach na sobie przez kilka godzin. Do takich okolic należy między innymi: szyja, nadgarstki i dekolt, ale nie tylko! Jeśli chcemy by zapach utrzymał się na naszej skórze dłużej, musimy spryskać ciało w miejscach w których perfum się nie ulotni.
Po pierwsze, pryskamy tam gdzie tętno jest najsilniejsze, czyli: za uszami, po bokach szyi, między piersiami, w zgięciu łokci i na nadgarstkach. Ciepło unosi się w górę, więc mocno ukrwione miejsca przyczynią się do tego, że ciało będzie dłużej i intensywniej pachnieć.
Po drugie, pryskamy włosy. Jednak nie bezpośrednio po nich, gdyż znajdujące się w perfumach alkohol i olejki, mogą przyczynić się do wysuszenia i jednocześnie przetłuszczenia włosów. Dlatego fajnym patentem jest wejście w aromatyczną chmurkę.
Wiele kobiet rozciera kropelki perfum tylko na szyi, gdyż myślą, że jest to najbardziej zmysłowe miejsce. Warto jednak spryskać też inne części ciała, które mogą okazać się równie kuszące! 
Aromaty City idealnie pasują do aktywnych, ciekawych życia i świata ludzi. Kompozycja o dwóch obliczach - łączy miejski styl z naturą i świeżością. Uosabia świeży, naturalny i młodzieńczy styl. Daj się porwać letniemu orzeźwieniu. Morskie kojące powietrze w centrum miasta? Z nowością od LAMBRE jest to możliwe…
Woda perfumowana City Women przeznaczona jest dla młodych kobiet, które żyją chwilą, nic nie planują i pozwalają się ponieść życiu. Podejmują spontaniczne decyzje, ciesząc się idącymi z nimi w parze niecodziennymi i radosnymi przeżyciami. Ten intrygujący zapach otwiera się nutą świeżych cytrusów, następnie prowadząc do zmysłowych kwiatów róży i dojrzałych owoców czarnej porzeczki, świeżego powiewu letniej morskiej bryzy i otulającego aromatu brązowego cukru.
 RODZINA ZAPACHÓW: KWIATOWO - OWOCOWY
Nuta głowy: grejpfrut, limonka, ananas
Nuta serca: róża, czarna porzeczka, morska bryza
Baza: brązowy cukier, piżmo

Woda perfumowana mieści się w 50 ml, szklanej buteleczce. Jej szata graficzna jest bardzo minimalistyczna, przy tym elegancka. Wszystkie potrzebne informacje dotyczące perfum znajdują się na kartoniku, w którym są zapakowane. Buteleczka wyposażona jest w praktyczny, niezacinający się dozownik, który idealne rozpyla wodę na ciało. Już kilka pstryknięć wystarczy, aby zapach był mocno wyczuwalny na skórze. 
Lambre City Women to zaskakująca nuta zapachowa - połączenie kwiatów z owocami. Jest to bardzo delikatny, orzeźwiający zapach, który idealnie sprawdzi się na ciepłe dni. Łagodna róża i słodkie owoce będą stanowić dopełnienie zwiewnych kreacji. Natomiast limonka i grejpfrut sprawią, że przez cały dzień będziemy czuć delikatny powiew świeżości.
Miałyście już przyjemność poznać bogatą gamę zapachową LAMBRE

Marka LAMBRE poszukuje osób chętnych do współpracy jako Konsultant albo VIP Klient - dzięki temu można taniej kupować ich kosmetyki i biżuterię. O szczegóły współpracy możecie pytać pisząc na mail: polska@lambre.pl lub dzwoniąc na infolinię do Gdańska - tu jest główna siedziba firmy: (58) 554 10 71 w godz. 8-16. Warto! 

Do następnego!

instagram @dyedblonde