Jesienna pielęgnacja włosów z Dermeną i Skrzypolenem

Skrzypolen z biotyną, OLEOFARM
Włosy to temat rzeka. Zwłaszcza dla mnie, osoby, która przez długi czas walczyła z ich wypadaniem, a teraz robi wszystko, aby wspomóc porost "zgubionych" włosów. Nie jest lekko, ale z miesiąca na miesiąc widzę poprawę, co mnie ogromnie cieszy. Niekiedy z powodu włosów dopada mnie jeszcze mały „dół”, ale ostatnio coraz rzadziej. Widzę polepszenie sytuacji i wiem, że jak się postaram będzie jeszcze lepiej, więc po co się zamartwiać :).

Lakier hybrydowy i pyłek Claresa

Syreni pył, CLARESA
Hybrydy na paznokciach - jedni je lubią, a drudzy unikają. Wszystko zależy od kondycji płytki i tego za czym bardziej przepadamy. Osoby, które nie malują paznokci mają problem rozwiązany. Ja jednak nie potrafię długo wytrzymać bez manicure, dlatego hybrydy są dla mnie idealnym rozwiązaniem. Po pierwsze są wygodne. Praca w biurze nie jest do końca "czystą pracą", kartki papieru dość mocno niszczą dłonie i paznokcie, a więc malując płytkę zwykłym lakierem musiałbym tę czynność powtarzać co drugi dzień, a hybrydy wytrzymują nawet do 3 tygodni. Po drugie wyglądają ładniej niż zwykły lakier - top, który nakładamy jako ostatnią warstwę pięknie nabłyszcza płytkę tworząc idealne dopełnienie całości. Oczywiście tak jak wszystko, również hybrydy mają swoje minusy. Niszczą płytkę paznokcia i niejednokrotnie wywołują uczulenie (na szczęście mnie jeszcze nie dotyczył żaden z tych problemów i mam nadzieję, że tak pozostanie).

Pod pantoflem?

Damsko-męskie rozmowy
Koszula nocna - Gamiss 

Pantofel to miękkie, komfortowe obuwie przeznaczone do chodzenia po domu. W przenośni "pantofel" to mężczyzna, który jest zdominowany całkowicie przez swoją kobietę. Nie robi nic bez zgody swojej wybranki i bez słowa sprzeciwu wykonuje jej polecenia, jest nawet gotowy zrezygnować ze wszystkiego co lubi, aby nie podpaść swojej kobiecie. Czy pantoflem może być kobieta? Teoretycznie nie, jednak w praktyce wygląda to trochę inaczej. 

Długi kardigan i legginsy

Od wczoraj razem z mężem odpoczywamy w Hotelu Belweder w Ustroniu, co widzieliście już na moim Instagramie. Staram się nabrać siły do dalszych działań. Taka regeneracją potrzebna jest chyba każdemu. Oczywiście, krótką relację postaram się dodać wkrótce na bloga.

Pomimo, iż mamy "napięty grafik" postanowiłam znaleźć chwilkę, żeby nie robić sobie zaległości. Lubię być systematyczna, a kiedy sobie coś postanowię, staram się to realizować. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z moim ulubionym jesiennym lookiem, czyli długiem kardiganem, legginsami i botkami. Tej jesieni stawiam przede wszystkim na wygodne. Luźne kardigany są do tego idealne, a ponadto dają szerokie możliwości w stylizacjach, podkreślając przepięknie całość. Pasują zarówno do ciepłych swetrów, ramonesek oraz dresowych sukienek. Ja najlepiej czuje się w wersji luźny kardigan i legginsy. Dla mnie to komfortowy look, który sprawdzi się zarówno podczas spacerów jak i zakupów. Z chęcią też wybieram się tak do pracy. Mam nadzieję, że moja wersja jesiennej stylizacji się Wam spodoba. Czekam na Wasze opinie w komentarzach! 

Zdjęcia oczywiście wykonaliśmy w malowniczym Ustroniu, słońce tak pięknie dzisiaj świeciło, że aż szkoda było tego nie wykorzystać. 
Sweter - H&M
Spodnie - Gamiss
Buty 1, 2 - CCC
Do następnego!

Współpraca blogowa - jak to naprawdę wygląda

Jak podjąć współprace blogową?
Blogowanie to wbrew pozorom nie taka łatwa sprawa. Zwłaszcza gdy nie jest to jedyne zajęcie jakie się wykonuje. Praca na pełny etat plus blogowanie, wiąże się z napiętym grafikiem, ściskaniem zębów i dużą ilością dodatkowych obowiązków. Niektórzy twierdzą, że jest to zabawa, może i tak. Jednak przede wszystkim jest to ciężka praca, praca na drugi etat.

Ritual Hair Party z marką Remington

sPOTKANIE BLOGEREK
W poprzednią sobotę, 7 października, miałam okazję uczestniczyć we wspaniałym spotkaniu blogerek, którego motywem przewodnim była premiera nowej linii Keratin Protect marki Remington. Samo spotkanie było fantastycznym przeżyciem. Miałam okazję poznać świetne dziewczyny, dla których, podobnie jak dla mnie, blogowanie to ogromna pasja. Dowiedziałam się wielu przydatnych informacji, które pomogą mi w dalszym rozwijaniu bloga, ale przede wszystkim miałam przyjemność "zapoznać się" z nową linią produktów do stylizacji włosów marki Remington.

Claresa - efekt "kociego oka" na paznokciach

Lakiery hybrydowe Claresa
Bardzo lubię co jakiś czas zmienić sobie kolor paznokci. Z reguły wybieram kolory jednolite (róże, czerwień, błękity), nie przepadam natomiast za wzorkami, gdyż na ich wykonanie potrzebuje znacznie więcej czasu. Może kiedyś się do nich przekonałam, póki co stawiam na proste, klasyczne rozwiązania.

Korporacja - recenzja gry planszowej ilustrowanej rysunkami A. Mleczki

Praca w korporacji, jak każda inna, ma swoje plusy i minusy. Według mnie jest to duże poświęcenie i nie wiem czy sama chciała bym podjąć takie wyzwanie. Jednak każdy ma swoje zdanie na ten temat. Jeden marzy o pracy w dużej firmie, a drugi będzie omijał ją szerokim łukiem. Na pewno osoby, które decydują się na pracę w korporacji mają lepszy start i lepsze zarobki. Czego niejednokrotnie brakuje w małych firmach czy urzędach. Nie wiem jednak czy poświęcenie swojego prywatnego życia jest dobrym rozwiązaniem. Ja pewnie bym tak nie potrafiła...

Korporacja po prostu rządzi się swoimi prawami. Dzisiaj jednak zajmiemy się jej przyjemniejszą wersją, czyli recenzją gry planszowej ilustrowanej rysunkami Andrzeja Mleczki - Korporacja
Plansza, podobnie jak w Gierkach Małżeńskich, jest ładna i solidnie wykonana. Opakowanie jest minimalistyczne i bardzo efektowne. W zestawie oprócz planszy znajdują się: instrukcja, 10 pionków do wyboru, 10 znaczników postaci, 1 pionek szuja, 18 żetonów drzwi, 54 żetony KPI (Key Performance Indicator - kluczowy wskaźnik efektywności), 45 kart zdarzenie, 18 kart zadanie, 27 kart donos, 29 kart bomba, 1 tacka sklep, 3 żetony banan, 3 żetony czerwony telefon, 3 żetony „fakap”, 1 kostka do gry i 7 kart do poruszania pionkiem szuja. Grę rozpoczynamy od rozłożenia planszy, pionków i poszczególnych kart według instrukcji.  

Każdy z graczy otrzymuje: pionek, przypisany do niego znacznik, 3 karty zadanie i 3 żetony KPI. Grę zaczynamy od środkowej części planszy, czyli sekretariatu. Obowiązkiem każdego z graczy jest wykonanie wylosowanego zadania, dostarczając poszczególny przedmiot z 3 działów do gabinetu dyrektora i wspięcie się na 15 (najwyższe) piętro na planszy. Wszystko jest niby bardzo proste jednak po drodze czeka nas wiele wyzwań i przeciwności losu. 
Przebieg gry:
Grę rozpoczyna osoba z najkrótszym stażem pracy czytając wylosowane wcześniej jedno z trzech zadań. Kolejnym krokiem jest rzut kostką. Gracz porusza się w kierunku swojego działu o tyle pól do przodu ile znajduje się na kostce, trafiając na różne pola, np. zdarzenie; donosy; szuja; lizus; papier toaletowego; drzwi do marketingu, księgowości i działu IT (tutaj gracz pobiera przedmiot, który potrzebuje); pokój dyrektora (to tutaj należy dostarczyć przedmiot, aby zrealizować zadanie) ; dystrybutor z wodą, faks, ksero, telefon; bomba. Aby ukończyć zadanie, należy zdobyć wymagany przedmiot i zanieść go do dyrektora. Po dostarczeniu przedmiotu, gracz w nagrodę przesuwa swój znacznik o 5 pięter w górę. 
Opis reszty pól i kart: 
Pole zdarzenie – gracz ciągnie kartę z talii "Zdarzenie", czyta ją i wykonuje polecenie. 
Pole donosy – gracz ciągnie kartę z talii "Donosy". Tą kartę gracz może zrealizować od raz lub poczekać na odpowiednią chwilę. Za każdy donos gracz otrzymuje z banku lub od kolegów z działku tyle żetonów KPI ile znajduje się na karcie. W talii kart donos znajdują się jeszcze karty specjalne: lizus i szuja.
Karta lizus - gracz, który zatrzyma się na polu lizus i ma kartę lizus otrzymuje w nagrodę 6 żetonów.
Karta szuja - gracz, który zatrzyma się na polu szuja i ma kartę specjalną szuja, może jej użyć, "zrzucając" znaczniki pozostałych graczy o jedno piętro w dół.
Pole bomba – gracz ciągnie kartę z talii "Bomba". To karty pojedynkowe:
Pojedynek wzrokowy - gracz wskazuje przeciwnika, z którym obaj patrzą sobie w oczy tak długo, aż jeden z nich mrugnie, tym samy przegrywając wyzwanie. 
Wstrzymanie oddechu - gracz wskazuje przeciwnika i obaj nabierają powietrza, wstrzymując oddech jednocześnie trzymając się za nos. Kto dłużej wytrzyma - wygrywa. 
Papier-nożyce-kamień - gracz wskazuje przeciwnika i …. myślę, że tej konkurencji nie muszę tłumaczyć :)
W której ręce - gracz wskazuje przeciwnika i za plecami chowa w jednej ręce kostkę. Zadaniem przeciwnika jest odgadnięcie, w której ręce jest kostka. 
Karta świnia - gracz podkłada jednemu z przeciwników świnie. Tym samym pobiera od niego tyle żetonów KPI ile jest na karcie.
"Korporacja" to gra dla 2 - 5 osób. Czas rozgrywki to 60 - 90 minut. Gra dobrze sprawdza się podczas zimnych, nudnych wieczorów. Jest to też świetny sposób, aby spojrzeć na codzienne życie zawodowe trochę bardziej z dystansem i humorystycznie. W tą grę miałam przyjemność grać już kilkakrotnie, za każdym razem było dużo zabawy i nowych wyzwania. W końcu każdy chce "zdobyć awans":) 

Dajcie znać czy znacie tą grę i czy Wam się podoba. 

Do następnego!

Kuracja oczyszczająco-odchudzająca Hello Slim

Jakiś czas temu na swoim Instagramie dodałam post, w którym wspomniałam, że zaczęłam kurację oczyszczającą organizm z herbatkami ziołowymi Hello Slim. Od tego czasu minął już ponad miesiąc, a więc jest to odpowiednia pora, żeby opowiedzieć Wam jak działają herbatki...

Rzadko stosuję tego typu specyfiki, chociaż coraz bardziej się do nich przekonuję. Od niedawna nawet zaczęłam codziennie rano (pół godziny przed posiłkiem) pić wodę z miodem i cytryną (dla osoby nielubiącej miodu to duży wyczyn). Efektów póki co jeszcze nie zauważam, ale czego mogę się spodziewać po półtoratygodniowej kuracji... Postanowiłam sobie, że będę chociaż raz cierpliwa i wytrzymam najdłużej jak się da. Tym bardziej, że spodobało mi się to jakie cudowne właściwości ma picie wody właśnie z miodem i z cytryną. Szklanka tej mikstury: oczyszcza organizm z toksyn, zapobiega zaparciom, przyśpiesza odchudzanie, poprawia trawienie, wzmacnia odporność organizmu, oczyszcza drogi moczowe, dodaje blasku skórze, a ponadto dodaje energii na cały dzień. Dzisiaj jednak skupimy się na właściwościach, smaku i składzie herbatek Hello Slim, o których ostatnio jest dość głośno na Intagramie i blogach.
Każdego dnia nasz organizm narażony jest na toksyny, które mieszczą się w żywności i zanieczyszczonym powietrzu. Brak aktywności fizycznej, stres i nadmiar leków dodatkowo się do tego przykładają. A kiedy nasz organizm jest przepełniony toksynami, wówczas pogarsza się nam stan zdrowia, co niekorzystnie wpływa na nasze samopoczucie i wygląd. Dlatego, żeby zaradzić temu problemowi warto co jakiś czas przeprowadzić detoks organizmu, czyli oczyścić ciało z toksyn. 

Kuracja Hello Slim to bardzo prosty, a zarazem skuteczny sposób na detoks organizmu. Dlaczego? Hello Slim to 2-stopniowy, 30-dniowy, oczyszczająco-odchudzający program, składający się z dwóch herbat do picia na rano i wieczór (Day Teatox i Night Teatox). 
Herbatka Day Teatox posiada 7 aktywnych i naturalnych składników: zieloną herbatę, Yerba Mate, dziką różę, liść eukaliptusa, guaranę, dziki bez i korzeń cykorii. Herbatka ta dodaje energii, łagodzi stany fizycznego i psychicznego zmęczenia, zmniejsza apetyt, pomaga spalić kalorie przy wysiłku fizycznym i przyśpiesza metabolizm. Ma bardzo fajny delikatnie ziołowy smak, w którym dość mocno wyczuwalna jest zielona herbata. Pijemy ją przed lub w trakcie śniadania. 
Herbatka Night Teatox posiada 6 aktywnych i naturalnych składników: skórkę pomarańczy, hibiskusa, korzeń lukrecji, korzeń imbiru, trawę cytrynową i miętę. Herbatka ta gwarantuje spokojny sen, oczyszcza organizm z toksyn, uspokaja nerwy oraz poprawia trawienie i eliminuje wzdęcia. W smaku mocno wyczuwalna jest skórka pomarańczy i mięta. Herbatkę pijemy po ostatnim posiłku. 

Herbatki można kupić w sklepie Oh!Tomi, dostępne są w trzech cenach, w zależności od długości programu. 30 dniowy Fresh Start - 97 zł, 60 dniowy New You - 164 zł i 90 dniowy Always Awesome - 227 zł. Podstawowa kuracja trwa miesiąc, w tym zestawie znajdują się 2 opakowania herbatek na dzień i na noc po 30 torebek. 

Po 30 dniach z herbatkami Hello Slim mogę stwierdzić, że po wypiciu porannej porcji, przez dzień byłam pełna energii, mniej zmęczona i mniej podjadałam między posiłkami. Natomiast wieczorna porcja poprawiała mi trawinie i pomagała spokojnie zasnąć. Jestem jednak przekonana, że 30 dni to zbyt krótko na taką kurację, dlatego planuję podjąć 60 dniowy program i sprawdzić faktyczne efekty. Wówczas będę mogła napisać znaczne więcej o działaniu herbatek. Na tą chwilę jestem zadowolona z ich właściwości i mogę śmiało je Wam polecić. 
Ja już zakończyłam kurację z herbatkami Hello Slim, a Ty podejmujesz 30-dniowy TEATOX? Napiszcie w komentarzu jaki jest Wasz sposób na oczyszczenie organizmu z toksyn. 

Do następnego!

Czarna sukienka i eleganckie czerwone szpilki

Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejny look. Tym razem w roli głównej kolor czarny. Generalnie ciemnych ubrań staram się unikać jak ognia, jednak "mała czarna" w szafie to obowiązek każdej kobiety. Dlaczego? Czarną sukienkę można założyć praktycznie na każdą okazję, zwłaszcza wtedy, gdy nagle wyskoczy nam niespodziewane wyjście czy impreza. Taka klasyka sprawdzi się nie tylko podczas wieczornych wypadów, ale równie dobrze będzie wyglądać w ciągu dnia. Wystarczy tylko dobrać odpowiednie dodatki... Ja swoją sukienkę połączyłam z wyrazistymi czerwonymi szpilkami, czarną zamszową torebką ze złotym łańcuszkiem, kapeluszem i złotym zegarkiem. Myślę, że całość prezentuje się na prawdę dobrze. Dajcie znać w komentarzach czy podoba Wam się to zestawienie!
 Kapelusz - House
 Sukienka - Gamiss, Rosegal
Zegarek - Zaful
Torebka - House
Do następnego!

Zestaw mini pędzli do makijażu Lily Lolo

Kosmetyki mineralne Lily Lolo

Zestaw mini pędzli do makijażu Lily Lolo 

Pędzle są niezbędną rzeczą podczas wykonywania makijażu, wie o tym każda malująca się kobieta. Ułatwiają aplikację cienia i eyelinera oraz pozwalają na precyzyjne nałożenie pudru czy podkładu. Makijaż przy ich użyciu jest zdecydowanie bardziej staranny i szybciej się go wykonuje. Idealny pędzel to taki, który jest trwały, wygodny, praktyczny i odpowiednio miękki. Nie ważna jest ilość, ale jakość. Im lepsze pędzle tym lepszy makijaż, o czym przekonałam się już wiele razy na własnej skórze. Mój zakup tego typu produktu zazwyczaj kończył się nieprzemyślaną decyzją. Wybierałam niedrogie pędzle, ale za to w dużej ilości, a z większości tak na prawdę wcale nie korzystałam. Teraz stawiam przede wszystkim na jakość! Oczywiście dobór pędzli jest kwestią indywidualną, ale dzisiaj pokażę Wam moje aktualne rozwiązanie, czyli zestaw pędzli Lily Lolo.

Prezent na każdą okazję

Prezent na każdą okazję


Kupno prezentu może być nie lada wyzwaniem i sprawić duży kłopot. Na przykład dla mnie to dość duży problem. Za każdym razem martwię się czy trafię w gust drugiej osoby i czy aby na pewno wybrana przeze mnie rzecz się jej spodoba. Szczególne wątpliwości mam wtedy, gdy z większości pomysłów już zdążyłam skorzystać, tym bardziej, że nie lubię się powtarzać. Dlatego ostatnio z mężem postanowiliśmy, że będziemy sobie kupować praktyczne rzeczy - i tak zawsze przed rocznicą, urodzinami, imieninami, mówimy sobie co byśmy chcieli dostać. Myślę, że jest to dobre rozwiązanie - przynajmniej oboje mamy pewność, że nasz prezent będzie trafiony. Oczywiście, robimy też sobie prezenty - niespodzianki i z biegiem czasu są one coraz trafniejsze. Większym wyzwaniem mogą okazać się prezenty dla dziecka, rodzica, dziadków, czy też innych członków rodziny.

instagram @dyedblonde