Aktualizacja - makijaż brwi z Smart Girl Get More

Brwi to jeden z najważniejszych elementów naszej twarzy. To one nadają wyrazu, kształtu i proporcji. Stały się urodowym trendem w życiu codziennym. Odpowiednio zadbane dodają charakteru. Moje brwi pozostawiają jeszcze wiele do życzenia, jednak jestem na dobrej drodze i myślę, że wkrótce będą mnie w pełni zadowalać. Skończyłam z nadmiernym wyrywaniem, teraz czekam aż większość z nich odrośnie. Chociaż zapuszczanie ich wcale nie jest takie łatwe - wymaga ode mnie dużo cierpliwości. Jednak nie poddaję się i czekam na efekty. Wiem, że nie tylko ja mam problem z małą ilością włosków. Dlatego dzisiaj postawiłam pokazać Wam mój aktualny makijaż brwi. W realizacji postu pomogła mi marka Smart Girl Get More
Zacznę od przedstawienia i opisania po kolei wszystkich kosmetyków, jakie używam do stylizacji brwi:
  • Kredka do brwi Smart Girl Get More medium 02 - brązowa kredka, która nie jest zbyt mocno napigmentowana, dzięki czemu uzyskuję efekt taki jaki oczekuje tzn. delikatne zakreślenie konturu brwi
  • Cienie do brwi Smart Girl Get More medium 01 -  zestaw cieni do kreowania perfekcyjnych brwi. Zestaw Medium przeznaczony jest dla blondynek i szatynek. W zestawie znajduje się ciemny cień do podkreślania brwi oraz cielisty kolor, którego zadaniem jest rozjaśnianie obszaru pod brwiami. Podkreśla on kontrast między czystą, jasną skórą pod brwiami i pięknym, wyrazistym łukiem brwi
  • Wosk do brwi Smart Girl Get More medium 01 - wielofunkcyjny produkt do profilowania brwi. Wosk dłuży do optycznego zagęszczania, nadawania kształtu oraz nabłyszczania brwi. Wosk jest delikatnie napigmentowany, dzięki czemu nadaje brwiom kolor i optycznie je zagęszcza. Konsystencja pozwala na utrzymanie brwi w ryzach, aż do momentu demakijażu. 
Pędzelki, które używam do stylizacji brwi to: szczoteczka, skośny pędzelek oraz cienki i gruby pędzelek od Banggood.

Stylizacją brwi krok po korku: 
Jeśli Twoje brwi się wywijają w każdą stronę tak jak moje, dobrze jest je delikatnie zmoczyć wodą, by wróciły do swojego ułożenia. Zanim zaczniemy podkreślać brwi musimy je dobrze wyczesać z nadmiaru pudru. Wyczesujemy je w górę, wzdłuż naturalnego łuku. Brwi wyczesane? Przejdźmy do ich stylizacji. Brązową kredką rysujemy kreskę, na górze i na dole tworząc delikatny kontur brwi. Brązowy cień nakładamy na skośny pędzelek i uzupełniamy całą brew. Całość przeczesujemy w dół szczoteczką. Aby brwi były bardziej dopracowane, możemy nałożyć odrobinę cielistego koloru, lub korektora, podkreślając dolną i górą linie brwi. Woskiem ujarzmiamy wystające włoski.
Makijaż brwi jedynie z pozoru wygląda na skomplikowany. Tak naprawdę wystarczy poświęcić kilka minut, aby efekt nas zadowolił. Jeśli nie macie wprawy, warto pomyśleć nad lekkim podkreśleniem brwi, dzięki czemu uwydatnimy nasze rysy twarzy. Wystarczy, że dobrze wyczeszesz brwi i nałożysz niewielką ilość napigmentowanego wosku. Na portalu Kobiece Porady, możecie znaleźć wiele ciekawych informacji na temat regulacji i pielęgnacji brwi. Zapraszam. 

Takim oto sposobem, w szybkiej wersji pokazałam Wam jak robię swój makijaż brwi. Mam nadzieję, że się podoba. Dajcie znać jak Wy podkreślacie brwi i jakie najbardziej lubicie (mocno podkreślone, grube czy cienkie).

Do następnego!

Maska do włosów uszkodzonych od EtnoSpa

EtnoSpa - rokitnikową maska
Ostatnio przechodzę życiową rewolucję, wszystko do góry nogami. Ponadto dzieje się to tak szybko, że nie potrafię złapać oddechu. Dużo spraw, wiele nowości i dużo "kubłów zimnej wody na głowie" - które nie dają zapomnieć o rzeczywistości. Macie tak czasem? Kolejny raz uświadamiam sobie, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny :)

Fluid i baza od Vipery


Cześć Kochani! Z marką Vipera pierwszy raz spotkałam się wygrywając konkurs Piękne i długie rzęsy z REHASH EYELASH od Vipera Cosmetics. Nagrodą był czarny eyeliner oraz serum, którego zadaniem jest pobudzenie wzrostu rzęs - czy faktycznie tak jest, możecie się dowiedzieć czytając ten wpis. Marka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Kosmetyki nie są drogie, a dobre jakościowo. Dają to czego się od nich oczekuje. Dzisiaj pokaże i opiszę bazę oraz fluid Photo Model. Jesteście ciekawi działania? Zapraszam! 
Baza PHOTO MODEL przedłuża trwałość makijażu, odpowiednio nawilża, wygładza skórę, zmniejsza widoczność porów oraz eliminuje drobne zmarszczki. Zawiera płatki aluminium najwyższej czystości oraz mikro-gąbeczki pochłaniające sebum i matujące skórę. Komponenty silikonowe zawarte w Bazie odpowiednio napinają i przygotowują skórę do makijażu, co ułatwia aplikację podkładu. PHOTO MODEL BASE to prawdziwy hit wśród nowoczesnych kosmetyków. Znakomicie sprawdza się w ekstremalnych sytuacjach, gdy makijaż powinien wytrzymać przez wiele godzin.  Do niedawna Baza była sekretem najlepszych wizażystów. Dzisiaj jest szeroko dostępna i doceniana przez kobiety.
Przyznam, że rzadko używam bazy pod makijaż. Uważam, że dobrze wykonany make up, nie potrzebuje jej. Jednak zamawiając fluid Photo Model stwierdziłam, że razem mogą tworzyć świetny duet. Zadaniem bazy jest przedłużenie trwałości makijażu oraz wygładzenie cery. Czy taki efekt daje baza od Vipery?
Baza Photo Model ma bardzo delikatną, jedwabistą konsystencję, dzięki czemu uwielbiam ją nakładać na twarz. Po aplikacji skóra staje się wygładzona i perfekcyjne aksamitna. Jeśli jednak chodzi o utrwalane makijażu, nie zauważyłam różnicy. Dalej nie jestem przekonana czy baza tak na prawdę jest mi potrzebna.
Za co polubiłam produkt? Przyjemny zapach i fantastyczna konsystencja. 
Fluid PHOTO MODEL błyskawicznie wtapia się w skórę i dopasowuje do karnacji. Nie dopuszcza do powstawania zmian pigmentacyjnych –  posłonecznych plam. Nowatorska receptura  opiera się na wieloletnich badaniach laboratoryjnych. Barwniki fotochromowe zmieniają swoją barwę pod wpływem światła. Idealny do sesji zdjęciowych. 

Fluid dostępny jest w 9 odcieniach. Do mojej cery został dobrany nr 16 Claudia Flash - jasnobeżowy. Producent w produkcie wykorzystał zjawisko fotochromizmu, które ma za zadanie poprawić barwy naszej karnacji. Według Vipery jest to kosmetyk, który idealnie nada się podczas sesji zdjęciowych, kryjąc wszelkie niedoskonałości. Tutaj muszę się nie zgodzić. Fluid ma bardzo delikatną konsystencję, przez co nie jest w stanie zakryć wszystkich niedoskonałości (więc jeśli na Twojej twarzy właśnie wyskoczyła krosta, ukryj ją wcześniej korektorem). 
Opakowanie: plastikowa buteleczka z dozownikiem typu airless, umożliwia obserwację stopnia zużycia. Fluid ma bardzo ładną, minimalistyczną szatę graficzną, na której zawarte są potrzebne informacje, między innymi: skład i numer koloru.  
Zapach, tak samo jak w przypadku bazy jest bardzo przyjemny i delikatny, od razu go polubiłam. 
Dodatkowo fluid jest bardzo wydajny, niewielka kropla wystarcza na pokrycie całej twarzy. 
Komu mogę go polecić? Dziewczynom, które mają ładną cerę tj. bez wyprysków, głębokich zmarszczek i  pękniętych naczynek. Myślę, że idealnie sprawdzi się w ciepłe dni, nie obciążając cery. 
Podsumowując. Baza jest dla mnie zbędna, jednak jej konsystencja jest tak miła, że lubię ją nakładać. Natomiast fluid świetnie sprawdza się do mojej cery, jednak nie uważam, żeby był odpowiedni do sesji zdjęciowych. Będę go stosować na co dzień. 
Pytania do Was dziewczyny. Znacie markę? Lubicie? 

Do następnego! 

Black backpack

Słońce od rana nas rozpieszcza. W takie dni, uśmiech sam pojawia się na twarzy. Też tak macie? Chyba wszyscy mamy już dość tych zimnych, ponurych i przytłaczających dni. W tym roku zima pokazała na co ją stać. Miejmy nadzieję, że te straszne mrozy już nie powrócą! 
Dzisiaj przygotowałam dla Was zestaw, który według mnie idealnie sprawdzi się na małą wycieczkę. Wygodna sukienka z prążkowanej dzianiny i buty na grubym obcasie. Do całości dobrałam czarne dodatki - choker i mały plecak. Kiedyś pisałam, że nie lubię torebek (zawsze mi przeszkadzają), dlatego plecak jest dla mnie doskonałym rozwiązaniem (damskie plecaki możecie znaleźć: tutaj). Jest to modny dodatek, który świetnie współgra z codziennymi stylizacjami: do pracy, szkoły, na przejażdżkę rowerową czy wycieczkę. Modne i praktyczne rozwiązanie, zdecydowanie w moim guście. Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę słonecznych dni :)  
Sukienka - Sinsay 
Buty - ??? 
 Plecak - Supergalanteria 
Choker -  Trendsgal
Bransoletka - Apart 

Do następnego!

Inspiring Love with artePoint

Inspiring Love with artePoint

Inspiring Love with artePoint

Ciepłe dni zdarzają się również zimą. Przykładem mogą być Walentynki! Ciepło uczuć i żar namiętności rozpala nas od środka. Święto zakochanych wprowadza nas w urokliwy nastrój. Dlatego przynieśmy trochę miłosnej atmosfery do naszych domów. Ramki z wspólnymi zdjęciami lub miłosnymi hasłami dadzą nam dużo radości i satysfakcji. Może nawet zaskoczą drugą osobę? Aby pomóc Wam w tworzeniu Walentynkowego klimatu, razem z artePoint postanowiłam przygotować kilka inspiracji. Mam nadzieję, że się spodobają. 

Top - pędzle do makijażu, bez których nie potrafię się obejść

Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie TOP pędzli, bez których nie wyobrażam sobie robienia makijażu. 
Moja kolekcja pędzli (o ile mogę tak o nich mówić) nie jest duża. Jak dotąd miałam jeden "powiększony" zestaw, który używam do dziś. Jednak ostatnio dołączyły do niej nowe pędzle od Banggood. Jestem bardzo miło zaskoczona ich jakością. Są mocne i wytrzymałe. Włosie jest dobrze zbite i odpowiednio gęste.

Jeśli chcemy by nasz makijaż był perfekcyjny nie musimy posiadać kufra wizażysty. Wystarczy jedynie, że wybierzemy odpowiednie dla siebie pędzle, które pozwolą nam uzyskać większą precyzję i długotrwałość makijażu. Jakie pędzle są moimi ulubienicami? O tym możecie przeczytać poniżej.
Zacznę może od tego czym nakładam podkład. Niezawodny beautyblender, używam go regularnie od ponad roku i jestem bardzo zadowolona. Żadna metoda nie pozwala na takie naturalne nałożenie fluidu (nawet palce). Gąbką aplikuje zarówno podkład jak i korektor. Beautyblender jest z całą pewnością moim numerem 1. Używając gąbeczki należy pamiętać o prawidłowym nakładaniu podkładu tj. metodą stemplowania, o której pisałam ->> tutaj.
Jeśli chodzi o pędzle do nakładania podkładu, to nie mogę polecić Wam niestety żadnego. Kiedyś nakładałam podkład grubym pędzlem, ale jak zobaczyłam jakie nieestetyczne plamy powstają na twarzy, od razu z niego zrezygnowałam. Dlatego zdecydowanie do nakładania podkładu polecam beautyblender!

Kolejnym moim ulubieńcem, a w zasadzie ulubieńcami są pędzle do stylizacji brwi. Faworytem jest zestaw: szczoteczka i ukośny pędzelek, który przy pomocy cieni idealnie tworzy kształt brwi (temu tematowi wkrótce poświecę osobny post, dlatego dzisiaj nie będę się rozpisywać).
Makijaż oczu zwykle kończy się u mnie na zrobieniu kreski eyelinerem (o tym już wiecie). Jednak są wyjątki: weekendy, imprezy i inne okazje, podczas których szaleję z cieniami. Raz delikatniej, raz mocniej. W tym przypadku mam swoje 4 ulubione pędzelki, które używam...
1. Cieniutki pędzelek, który służy do malowania kreski, podczas gdy pędzel eyelinera mnie zawodzi.
2. Ścięty pędzelek, który stosuje do rozcierania cienia na dolnej powiece oraz do rozcierania i doprecyzowania kreski na górnej powiece.
3. Moje ostatnie odkrycie, pędzelek typu kulka. Jest idealny podczas malowania Smoky Eyes.
4. Fantastycznie sprawdza się do nakładania cienia na całej powiece oraz do nakładania cienia w załamanie. 

Ostatnimi moimi ulubieńcami są pędzle do nakładania pudru i różu. Najlepszym według mnie pędzlem do nakładania pudru jest pędzel kabuki, który jest bardzo miękki, a co najważniejsze trwały. Świetnie aplikuje się nim przede wszystkim sypkie pudry i podkłady.
Róż nakładam pędzlem, który ma delikatnie zaokrąglony kształt i jest lekko cięty. Dzięki czemu uzyskuję ładny efekt na policzkach. 
Na co należy zwrócić uwagę kupując pędzle do makijażu? Przede wszystkim na rodzaj włosia. Jedni polecają, włosie naturalne, drudzy syntetyczne. Ja nie polecę Wam żadnego, ponieważ uważam, że jedne i drugie mają swoje wady i zalety. Włosie musi być gęste i dobrze zbite. W zależności od rodzaju pędzla musi mieć odpowiedni kształt i wielkość włosia. Dodatkowo ważnym elementem przy wyborze pędzli jest rączka. Najlepiej żeby była wygodna. Ja jestem zwolenniczką rączek drewnianych. 

Takim oto sposobem pokazałam Wam zestawienie moich TOP PĘDZLI DO MAKIJAŻU. Oczywiście każda z nas ma swój gust i swoje potrzeby, jednak myślę, że te pędzle są niezbędne do tworzenia podstawowego makijażu twarzy.
Dajcie znać w komentarzach czy też macie takich ulubieńców! 

Do następnego! 

black and gray

Ostatnim wielkim hiciorem są spodnie z imitacji skóry. Kilka razy już podchodziłam do ich zakupu, jednak zawsze coś mi nie pasowało. Tym razem trafiłam idealnie. Spodnie mają świetny materiał, który dopasowuje się do ciała. Są bardzo wygodne i prezentują się elegancko. Mój dzisiejszy look to połączenie ramoneski i spodni z imitacji skóry z szarym body. Żeby nie było tak nudno do całości ubrałam bordowe botki.  
Całość dopełnił piękny makijaż, który wykonała mi świetna kosmetyczka, za co bardzo jej dziękuję. Mam nadzieję, że się podoba. Czekam na Wasze opinie w komentarzach.
Kurtka - Reserved | Body - Sinsay | Spodnie - Dresslily | Buty - CCC

Do następnego!

Kremowy duet - Vianek, Stragan Zdrowia

Czym kierujecie się przy wyborze kremu do twarzy? Na co zwracacie uwagę? Te dwa pytania stawiam dzisiaj przed Wami. Opowiedzcie mi o swoich zakupowych wpadkach i wyrzuconych kosmetykach do kosza...

Żaden krem na pierwszy rzut oka nie poprawi kondycji naszej cery, nie wygładzi zmarszczek i nie zlikwiduje suchych skórek. Zadaniem kremu jest nawilżenie i odżywienie skóry twarzy oraz ochrona cery przed spalinami, wiatrem czy słońcem.

Najczęściej wybieramy kremy, które są nie drogie, mają ładne opakowanie. Takie, które są często reklamowane i kuszą nas obietnicami na opakowaniu (przecież reklamy nie kłamią). Nie zastanawiamy się czego potrzebuje nasza cera i ładujemy na nią wszystko co nam się podoba (może powinnaś zrobić sobie małą przerwę i zastosować masło Shea lub olej kokosowy? Ja często tak robię). Kiedy już kupimy ten najładniejszy, dalej nie mamy pewności czy był to trafny wybór. Dlatego najlepszym sposobem będzie jeśli poprosisz w sklepie o kilka próbek i sprawdzisz czy krem jest odpowiedni dla Twojej cery. Nie warto wyrzucać pieniędzy do kosza! Jeśli wiesz, który składnik Ci nie służy, omijaj kremy z jego dodatkiem. Dobry krem nie powinien mieć zbyt wiele konserwantów, a skład nie powinien zawierać pochodnych ropy naftowej. Jeśli Twoja skóra ma skłonność do "zapychania" unikaj olejów, silikonów, parafiny itp. Stosowanie kremu powinno być przyjemnym rytuałem, dlatego zadbaj o to by zapach Ci odpowiadał. Krem powinien szybko się wchłaniać i dobrze nawilżać twarz. Przez zakupem kremu za 200 zł, zastanów się czy tak na prawdę jest Ci taki potrzebny (często niczym się nie różni od tego za 20 zł). 
Przejdźmy do mojego kremowego duetu, który dostałam od firmy Stragan Zdrowia. Kremy zapakowane są w prostym, wygodnym opakowaniu z pompką. Oprócz pięknej grafiki kwiatów, na opakowaniu znajdziecie nazwę i skład. Minusem opakowania jest to, że nie widać ile kremu jest w środku. Nie wiem dlaczego, ale kremy różnią się zapachem. Krem na dzień przypomina mi zapach z dzieciństwa - wizyta w przychodni, nie polubiłam go, ale mogę się przyzwyczaić. Natomiast krem na noc zdecydowanie pachnie przyjemną wonią kiełków pszenicy. W kosmetykach znajdują się: składniki pochodzenia naturalnego; zioła z ekologicznych upraw; kompozycje zapachowe bez alergenów.

Nawilżający krem do twarzy na dzień, przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Dzięki zawartości kompleksu humektantów w postaci mocznika, ksylitolu i protein pszenicy, silnie wiąże wodę w naskórku, zapobiegając nadmiernej utracie wilgoci. Olej z kiełków pszenicy w połączeniu z witaminą E i ekstraktem z liści mniszka lekarskiego zapewniają ochronę przed wczesnymi oznakami starzenia, nadają skórze elastyczność i miękkość. Delikatna i szybko wchłaniająca się konsystencja stanowi świetną bazę pod makijaż. 
Krem aplikuje codziennie rano na twarz i szyję. Szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia lepkości. Dzięki mocznikowi doskonale nawadnia i dobrze nawilża moją suchą skórę, nadając jej blasku. Jest bardzo delikatny i nie podrażnia. Idealny do codziennego stosowania. 

Krem do twarzy na noc, wykorzystując naturalne procesy zachodzące w skórze, stymuluje ją do naturalnej regeneracji. Zawiera kompleks humektantów w postaci mocznika, mleczanu sodu i kwasu hialuronowego, które w połączeniu z cennymi olejami (arganowym i z kiełków pszenicy), zapewnia skórze głębokie nawilżenie i odżywienie. Ekstrakt z robinii akacjowej i witamina E działają antyoksydacyjnie i spowalniają procesy starzenia się skóry.
Zgodnie z zaleceniami krem stosuję na noc. Ma leciutką, aksamitną konsystencję, świetnie rozprowadza się po skórze, wchłania i nawilża cerę. Pięknie pachnie umilając noc. Po przebudzeniu twarz jest delikatna i nawilżona. 
A Wam przypadł do gustu kremowy duet od firmy Vianek? Dajcie znać!

Do następnego! 

instagram @dyedblonde