Granatowa sukienka w kwiaty - idealna na jesiennie spacery

Jesienią zdecydowanie stawiamy na spodnie. Po pierwsze ze względu na wygodę, a po drugie ze względu na warunki pogodowe. Ja jednak dzisiaj chcę Was zachęcić do ubierania sukienek. Wystarczy, że założymy do nich grubsze rajstopy oraz ciężkie buty typu botki lub kalosze. Dodatkowo, krótkie sukienki ze skórzanymi ramoneskami wyglądają po prostu obłędnie. Taka stylizacja sprawdzi się zarówno na ten chłodniejszy jak i ten cieplejszy, jesienny dzień. Z racji dzisiejszego pięknego dnia postawiłam na sukienkę w piękne kwiaty, czarne rajstopy i botki. Do całości dobrałam czerwoną torebkę, aby nie było tak nudno. Mam nadzieję, że stylizacja przypadnie Wam do gustu. Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę udanego wieczoru! 
Sukienka - Zaful
Torebka - Mohito 
Buty - CCC

Do następnego! 

Efekty mezoterapii igłowej skóry głowy i wizyta u trychologa

Efekty mezoterapii igłowej skóry głowy
Pamiętacie mój majowy wpis, w którym opowiadałam o tym czym jest meoteriapia igłowa skóry głowy, jak się do niej przygotować, ile kosztuje i dlaczego się na nią zdecydowałam? Jeśli nie to szybciutko nadróbcie, bo dzisiaj przychodzę do Was z pierwszymi efektami!

Naturalne kosmetyki z dodatkiem koziego mleka

Jak pachnie kozie mleko? Dla jedynych zapach ten jest w miarę znośny, innym w ogóle nie przeszkadza, a jeszcze innym, na samą myśl robi się nie dobrze. Ja chyba należę do grupy neutralnych osób. Nie przepadam za tym zapachem, jednak też specjalnie mi nie przeszkadza. Niektóre osoby wychwalają kozie mleko za dobroczynne właściwości, nie tylko odżywcze i zdrowotne, ale i te pielęgnacyjne. Słynna kąpiel Kleopatry to nic innego jak kąpiel w kozim mleku, która uznawana jest za ekskluzywny zabieg SPA. Bogate w proteiny mleko ma zbawienny wpływ na skórę. Nawilża, odżywia, regeneruje, odmładza i relaksuje ją. Samej kąpieli miałam okazję zakosztować w zeszłym roku, podczas weekendowej wizyty w SPA. Faktycznie, efekt po 30 minutach spędzonych w wannie jest niesamowity. Jedwabiście gładkie ciało i fantastycznie odprężona skóra. W 100% mogę Wam polecić taki zabieg!

Nie bez powodu dzisiejszy post zaczęłam tematem koziego mleka. Produkty, o których opowiem poniżej są wykonane właśnie na bazie tego produktu.  

Mydło z płatkami owsianym, AJEDEN, cena: 19 zł 
Mydło z drobno mielonymi płatkami owsianymi bez wątpienia należy do mydeł peelingujących. Delikatnie złuszcza martwy naskórek. Olej ze słodkich migdałów dodatkowo wygładza i zmiękcza skórę.  Można powiedzieć, że mamy dwa w jednym: oczyszczenie za sprawą płatków owsianych i nawilżenie za sprawą koziego mleka. Płatki owsiane posiadają mnóstwo witamin. Zawarty w płatkach owsianych β-glukan  wykazuje duże podobieństwa strukturalne do kwasu hialuronowego, a co tym idzie, podobnie jak kwas hialuronowy silnie nawilża. Owies posiada właściwości oczyszczające, pozostawia na skórze ochronny film, niweluje podrażnienia skóry.
Mydło ma standardową formę prostokątnej kostki. Kolorem dość mocno przypomina szare mydło. Jego zapach jest intensywny, mocno wyczuwalne są w nim płatki owsiane. Jest to doskonałe mydło dla osób, które zapominają, że przynajmniej raz w tygodniu należy zrobić peeling całego ciała. Płatki owsiane działają oczyszczająco, zmielone drobno przybierają formę delikatnego peelingu. Mydełko jest bardzo delikatne, dlatego można z niego korzystać nawet co drugi dzień. Stosowane regularnie sprawia, że ciało jest dobrze nawilżone i gładkie.
Piasek ten nie ma w sobie kropli olejków eterycznych, a zapach koziego mleka i pyłku jest bardzo wyczuwalny.  Drobnoziarnista sól z Morza Martwego odpręża skórę, uspokaja układ nerwowy, poprawia krążenie. Kąpiele w soli morskiej polepszają metabolizm, pomaga zwalczać stres i rozluźnia mięśnie. Pomocna w  leczeniu łuszczycy i pozytywnie wpływa na wygląd i elastyczność skóry. Piasek został dodatkowo wzbogacony naturalnymi składnikami. Płatki owsiane posiadają właściwości oczyszczające, delikatnie złuszczają naskórek. Zawarte w płatkach owsianych aminokwasy stymulują produkcję kolagenu, działają kojąco na skórę. Siemię lniane posiada właściwości nawilżające. Pod wpływem temperatury uwalnia on dużo substancji śluzowych, które mają pozytywny wpływ na naszą skórę i włosy. Zmniejsza zaczerwienienia, pomaga w walce z zaskórnikami. Pyłek kwiatowy odżywia i wygładza skórę, przywraca jej elastyczność, nadaje zdrowy wygląd, wzmacnia, odmładza, działa przeciwzapalnie i  regenerująco, jest naturalnym antyoksydantem. Kozie mleko niesamowicie nawilża, odżywia, proteiny zawarte w mleku poprawiają elastyczność skóry, kwas mlekowy zmiękcza naskórek i odbudowuje jego naturalną strukturę.
Jak tylko w sklepie AJEDEN zauważyłam piasek do kąpieli, stwierdziłam, że muszę go mieć. Nic tak nie przykuło mojej uwagi jak właśnie on. Tym bardziej, że może posłużyć jako produkt do kąpieli oraz jako peeling. Piasek mieści się w zwykłej plastikowej butelce, która przyozdobiona jest jedynie kawałkiem sznurka jutowego i szarym papierem. Zapach jest dość specyficzny. Wyczuwalne jest w nim kozie mleko i płatki owsiane. Nie wiem dlaczego, ale dość mocno przypomina mi zapach siana. Jak już wspominałam piasek możemy użyć na dwa sposoby: 
*relaksująca kąpiel - do wanny z wodą wrzucamy odrobinę produktu i zanurzamy się. Taka kąpiel pomoże nam się odprężyć, odpocząć, poprawi krążenie i rozluźni mięśnie
*peeling - do piasku dodajemy odpowiednią ilość miodu lub olejku, mieszamy do uzyskania pasty. Następnie nakładamy i masujemy ciało. Peeling pozwala nam się pozbyć martwego naskórka i sprawi, że skóra będzie gładka i miła w dotyku. 

Pomimo dość drażniących dla nosa zapachów, polubiłam się z tymi produktami. Są zbawienne dla suchej i zmęczonej skóry. Dla mnie? Idealne. Lubicie takie produkty? Napiszcie w komentarzach. 

Do następnego! 

Jeansy z kwiatowymi naszywkami

Dzisiaj mam dla Was dwie stylizacje. Oba zestawy stworzyłam z prześlicznymi jeansami z naszywkami w kwiaty. Pierwszy look jest typowo jesienny: ramoneska, czapka i wygodne buty. Zestaw idealny na spacer. Drugi look jest nieco bardziej elegancki, czyli delikatna bluzeczka i szpilki w tym samym kolorze oraz mała czarna torebka. Zestaw, który świetnie sprawdzi się na przykład do pracy. Jestem ciekawa, która wersja bardziej Wam przypadła do gustu. Koniecznie dajcie znać w komentarzach. 
1.
Ramoneska - H&M
Bluzka - Gamiss
Spodnie - Zaful
Buty - CCC

2.
Narzutka- Zaful
Bluzka - Rosegal
Spodnie - Zaful
Buty - Eliseo
Torebka - Primark 
Do następnego! 

Amaderm kremy do skóry suchej i wrażliwej

Kilka tygodni temu w ramach współpracy z portalem Sukces jest kobietą, otrzymałam zestaw kosmetyków do suchej skóry marki Amaderm. Wśród produktów znalazły się kremy do: twarzy, ciała i stóp oraz balsam nawilżający do ciała. Każdy z kosmetyków przeznaczony jest do skóry wrażliwej, wymagającej i skłonnej do alergii.  
Akurat moja skóra nie jest zbyt wymagająca, jednak w niektórych miejscach jest dość sucha, zwłaszcza na stopach, dlatego bardzo ucieszyłam się z przesyłki. 
Produkty mieszczą się w plastikowych tubkach, przez co są wygodne w użyciu. Nie wylewają się, a ich aplikacja jest bezproblemowa i higieniczna. Szata graficzna opakowań jest minimalistyczna, różniąca się jedynie kolorami poszczególnych kosmetyków. Zapach kosmetyków jest dość dziwny, mi trochę przeszkadza i gryzie w nos. Jednak dość szybko się ulatnia. Producent twierdzi, że produkty są bezwonne, ale ja się z nim nie zgodzę. Konsystencja jest bardzo gęsta, lecz jeśli nałożymy cieniutką warstwę kremu na ciało, szybko się wchłania. Pomimo dużej gęstości, kosmetyki są stosunkowo wydajne. Jeśli chodzi o działanie kremów, póki co mogę jedynie polecić krem regenerująco-złuszczający UREA 30% (w czerwonej tubce). Dobrze nawilża popękane pięty, zmiękczając i wygładzając skórę. Co do pozostałych produktów, nie mogę się jeszcze wypowiedzieć, gdyż stosuje je za krótko, ale obiecuję wzmianka o nich pojawi się na Instagramie. Na chwilę obecną mogę stwierdzić, że te produkty idealne nadają się na sezon jesień/zima. Dobrze chronią przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi i innymi czynnikami zewnętrznymi. 
Preparat intensywnie i długotrwałe nawilżający, przeznaczony do suchej skóry twarzy. Zaleca się stosowanie go przy suchości skóry o różnorodnym podłożu, od czynników genetycznych po suchość wywołaną czynnikami atmosferycznymi. Ponadto krem AMADERM UREA 5% skutecznie łagodzi podrażnienia powstałe w wyniku terapii i zabiegów dermokosmetycznych, powodujących podrażnienia czy wysuszenie skóry. Badania aplikacyjne potwierdzają, że AMADERM Krem nawilżający UREA 5% nie wywołuje żadnych podrażnień, nawet w przypadku skóry bardzo wrażliwej, skłonnej do alergii. Stosowany regularnie wpływa na długotrwałe nawilżenie i pobycie się uczucia dyskomfortu – pieczenia, swędzenia, podrażnienia.

Przeznaczony jest do pielęgnacji suchej, szorstkiej skóry skłonnej łuszczenia się. Chroni dłonie, łokcie i kolana przed odwodnieniem i wysuszeniem wywołanymi czynnikami zewnętrznymi, genetycznymi lub związanymi z terapiami dermokosmetycznymi. AMADERM UREA 15% nawilża i regeneruje szorstką skórę, nie wywołując przy tym podrażnień nawet w przypadku skóry wyjątkowo wrażliwej i alergicznej. Kosmetyki są bezpieczne nawet dla cery skłonnej do podrażnień i alergii. Nie zawierają parabenów ani produktów ropopochodnych. Krem nie posiada zapachu, barwników, nie powoduje żadnych reakcji alergicznych. Może być stosowany zarówno do codziennej ochrony skóry suchej, jak i podczas różnego rodzaju terapii, zabiegów powodujących wysuszenie czy podrażnienie skóry.
Preparat stworzony do pielęgnacji szorstkiej, suchej skóry stóp ze skłonnością do pękania oraz nadmiernego rogowacenia. Niweluje objawy suchości skóry i zrogowaciały naskórek wywołane czynnikami genetycznymi, atmosferycznymi, a także związanymi z zabiegami dermokosmetycznymi. Nie powoduje żadnych podrażnień nawet u osób ze skórą bardzo wrażliwą lub skłonną do reakcji alergicznych. Stosowany regularnie pozwala pozbyć się suchej, łuszczącej się skóry, a także zniwelować pęknięcia na piętach i uelastycznić skórę.
Preparat przeznaczony do suchej, szorstkiej skóry całego ciała osób dorosłych. Zaleca się stosowanie go przy suchości skóry o różnorodnym podłożu – genetycznym, wywołanym czynnikami zewnętrznymi lub terapiami dermokosmetycznymi. Receptura balsamu została skomponowana wyłącznie z naturalnych składników z myślą o wrażliwej, podatnej na alergie skórze. Hipoalergiczny charakter produktu potwierdzają badania aplikacyjne.
Dekoracje - Rosegal

Stosujecie tego typu kosmetyki? Napiszcie w komentarzach co o nich sądzicie.

Moi drodzy, jeszcze raz zachęcam do głosowania. Weekend w SPA czeka na kogoś z Was - Plebiscyt - TESTERKA SUKCESU

Do następnego! 

Moja kolekcja różowych szminek, pomadek i błyszczyków

Matowe pomadki do ust
Moja kolekcja kosmetyków do malowania ust wbrew pozorom wcale nie jest duża, a więc maniaczką szminek nie mogę się nazwać. Jednak maniaczką różowego koloru już tak. Z wielką chęcią sprawdzam każdy odcień różu dostępny wśród produktów do ust. Chociaż ostatnio do moich ulubieńców trafił również modny, ciepły odcień nude, który pięknie współgra z moją cerą (przynajmniej tak mi się wydaje:)

Opalanie jesienią - olejek brązujący Lirene czy warto?

Dzisiaj dawno zapowiedziany i długo wyczekiwany (przez niektórych) post z mgiełką brązującą Lirene. Miałam go dodać w połowie wakacji, jednak stwierdziłam, że taka recenzja bardziej przyda się jesienią, kiedy to słoneczko coraz częściej chowa się za chmurami. 

Jak już dobrze wiecie, uwielbiam się opalać, a moja ciemniejsza karnacja to zdecydowanie upraszcza. Kilka godzin na słoneczku i moje ciało od razu nabiera koloru. Nie lubię jednak sztucznej opalenizny. Nigdy nie byłam w solarium i raczej nie zamierzam. Uważam, że jest to pierwszy krok do choroby skóry. Nie twierdzę też, że promienie słoneczne są zdrowe, dlatego gdy decyduję się już na opalanie, to nie spędzam na słońcu całego dnia. Staram się również chronić skórę w każdy możliwy sposób, o czym pisałam tutaj. Dla mnie opalanie to przede wszystkim odpoczynek i relaks. 
Rzadko też sięgam po różnego rodzaju balsamy samoopalające. W zasadzie to raz w życiu taki kupiłam, głównie po to by moja twarz nie była "blada jak ściana", ale nic to nie pomogło. Olejek brązujący Lirene wpadł w moje ręce razem z innymi kosmetykami, które dostałam w ramach organizowanej Konferencji Meet Beauty. Szczerze, nawet nie zamierzałam go używać. Ale jak to już w życiu jest - jak się czegoś nie chce, to trzeba to zrobić:) 
Samoopalająca mgiełka do ciała  w luksusowy sposób pielęgnuje oraz pozwala stopniowo uzyskać złocisty odcień skóry. Dzięki dwufazowej formule mgiełki, produkt równomiernie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania, pozostawiając subtelny i piękny zapach na skórze. Zapewnia efekt idealnie opalonej skóry, bez smug i przebarwień już po kilku godzinach. Intensywność opalenizny zależy od ilości użyć.
Po powrocie z Majorki skóra zaczęła mi się złuszczać z całych rąk i dekoltu. Wyglądało to okropnie. A za tydzień miałam iść na wesele... Peelingi pomogły w niewielkim stopniu, ale musiałam coś wymyślić, żeby nie było widać różnicy w kolorze skóry. Pewnego ranka, przed wyjściem do pracy postanowiłam, że wypróbuję mgiełkę brązującą Lirene. Nie uwierzycie jak pożałowałam decyzji. Mgiełka co prawda fantastycznie rozprowadza się po ciele nie zostawiając smug. Opalenizna jest bardzo delikatna i równomierna. Jednak olejek okropnie pachnie. Przez 8 godzin w pracy nie mogłam się skupić dosłownie na niczym, tylko na tym, że moje ciało ma dziwny zapach. Nawet nie potrafię go opisać. Jest po prostu wstrętny i ciężko go zmyć. Olejek odłożyłam w kąt i pewnie już więcej po niego nie sięgnę. 
Dzień przed weselem kupiłam za około 2 zł chusteczki samoopalające i posmarowałam punktowo miejsca, które chciałam przyciemnić by zrównały się z resztą skóry. Efekt był zadowalający. Z daleka nie było widać żadnej różnicy. 

Używając mgiełki brązującej, utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że naturalna, delikatna opalenizna jest zdecydowanie lepsza od tej sztucznej. 
Napiszcie w komentarzach czy stosujecie samoopalacze i jak się u Was sprawdzają.

Do następnego!

Dwustronna kredka do brwi Lily Lolo, Costasy

Jak malować brwi?
Ostatnio na moim blogu zagościły na dłużej kosmetyki kolorowe. To właśnie na nich skupiam się teraz najbardziej. Oczywiście nie zapominam, że pielęgnacja to Wasz ulubiony temat, jednak troszeczkę odmiany na pewno nie zaszkodzi. Nie ukrywam, że w planie mam jeszcze kilka tego typu postów, ale wszystko po kolei.

Gierki małżeńskie czyli jak lubimy spędzać deszczowe weekendowe wieczory

jak spędzać deszczowe weekendowe wieczory?
Jesień to pora, która z jednej strony cieszy, zwłaszcza wtedy gdy jest kolorowa i słoneczna, ale z drugiej strony jest dość ponura i często daje nam mocno w kość. Deszcz, kalosze, parasol, krótkie dni, ciepłe swetry, wieczory spędzone przed telewizorem - z tym najczęściej kojarzy się nam ta pora. Dla mnie jednak to czas, w którym razem z mężem mamy dla siebie zdecydowanie więcej czasu. Jak go sobie lubimy uatrakcyjnić? 

Zdobienia na paznokcie - Beauty Big Bang

Zdobienia na paznokcie
Dzisiaj pokaże Wam dwa zdobienia, które są ciekawym dodatkiem do manicure hybrydowego. Oba prezentują się świetnie, jednak do jednego z nich może zabraknąć cierpliwości. O tym poniżej.

Kolorowy makijaż oczu z Freedom Makeup

PRO DECADENCE CLUBBED TO DEATH EYESHADOW PALETTE
Dzisiaj przychodzę do Was z kolorowym makijażem oczu, który wykonałam przy użyciu palety Freedom Makeup. Jeśli śledzicie mojego bloga, to wiecie, że od czasu do czasu próbuję swoich sił w robieniu makijażu. Czasem wychodzi mi to lepiej, czasem gorzej, ale jak to się mówi "praktyka czyni mistrza". 

Kolorowy makijaż oczu z Freedom Makeup

Niestety, na pełny makijaż oczu mogę sobie pozwolić jedynie w weekend i to jeszcze nie zawsze. Dlatego w minioną niedzielę, na przekór pogodzie postanowiłam zaszaleć i wybrałam neonowe cienie, które nałożyłam na powiekę. Myślę, że wyszło całkiem nieźle. Mogłabym nawet polubić taki nietypowy makijaż, który dość mocno rzuca się innym w oczy. 
PRO DECADENCE CLUBBED TO DEATH EYESHADOW PALETTE
PRO DECADENCE CLUBBED TO DEATH EYESHADOW PALETTE

PALETA CIENI  PRO DECADENCE CLUBBED TO DEATH EYESHADOW PALETTE

__________________________________
Mieści w sobie 20 cieni do powiek, w przepięknych neonowych i bardziej stonowanych odcieniach. Kolorki te fantastycznie sprawdzają się na wieczorne wyjścia, uzupełniając się wzajemnie. Delikatna konsystencja łatwo się rozprowadza i doskonale przylega do skóry. Cienie umieszczone są w plastikowej palecie, która wzbogacona została niewielkim lusterkiem oraz dwustronnym aplikatorem.

Duża liczba intensywnych kolorków w palecie daje nam szerokie możliwości. Możemy stworzyć z nich bardzo odważny make-up (tak jak w moim przypadku) lub nieco bardzie stonowany. Ta paleta zdecydowanie inspiruje do szaleństwa. Otwierając ją od razu pomyślałam, że muszę stworzyć z nią coś odważnego i innego niż zazwyczaj. Dlatego te delikatniejsze kolorki odstawiłam na drugi plan i stworzyłam "kolorową tęczę" na powiekach. 
PRO DECADENCE CLUBBED TO DEATH EYESHADOW PALETTE
PRO DECADENCE CLUBBED TO DEATH EYESHADOW PALETTE
PRO DECADENCE CLUBBED TO DEATH EYESHADOW PALETTE
Podkład i brwi - Lily Lolo, Costasy | Róż - Dr Irena Eris | Konturowanie, Usta - Golden Rose | Oczy - Freedom Makeup, Dr Hauschka  

Mam nadzieję, że mój makijaż Was zainspirował! Jestem również bardzo ciekawa jak Wam się podoba. Czekam na opinie w komentarzach.

Do następnego!

instagram @dyedblonde