Dwustronna kredka do brwi Lily Lolo, Costasy

Ostatnio na moim blogu zagościły na dłużej kosmetyki kolorowe. To właśnie na nich skupiam się teraz najbardziej. Oczywiście nie zapominam, że pielęgnacja to Wasz ulubiony temat, jednak troszeczkę odmiany na pewno nie zaszkodzi. Nie ukrywam, że w planie mam jeszcze kilka tego typu postów, ale wszystko po kolei.
Dzisiaj "zajmiemy się" moimi niesfornymi brwiami, które przypominają mi moje niesforne włosy. Niestety w żaden sposób nie da się ich "okiełznać". Też tak macie? Nawet specjalny wosk do brwi sobie z nimi nie radzi. Nie dość, że wywijają się na wszystkie możliwe strony to w dodatku są rzadkie, dlatego bez uzupełniania ich kredką się nie obejdzie.
Moimi faworytami w makijażu brwi są cienie, jednak nie da się nimi dorysować "brakujących" włosków. Dlatego niezastąpionym pomocnikiem jest brązowa kredka.
Kredka, która umożliwi bardzo precyzyjne podkreślenie brwi. Końcówką kolorową wypełnisz luki między włoskami i nadasz brwiom odpowiedni kształt, końcówka z rozświetlaczem pozwoli natomiast uzyskać efekt optycznego uniesienia całego łuku brwiowego.
Kredkę Lily Lolo Costasy używam od około 3 tygodni praktycznie codziennie, więc znam się już z nią dość dobrze i nawet ją polubiłam. Kredki można kupić w dwóch wariantach: light oraz medium. Mój wybór trafił na ciemniejszą wersję czyli medium i trafiłam idealnie. Kredka jest bardzo precyzyjna, dzięki czemu doskonale podkreśla brwi i nadaje im wyrazistego kształtu. Ma dwa końce: brązowy i beżowy. Brązowa końcówka jest bardzo dobrze napigmentowana, przez co delikatnym ruchem bez problemu uzupełniam włoski. Natomiast beżowa strona jest bardzo jasna, ale fajnie podkreśla łuk brwiowy.

Sposób użycia kredki jest bardzo prosty:
KROK 1
Aby kredka ładnie uzupełniała włoski, należy ją dobrze zatemperować. Końcówką kolorową lekkimi, pojedynczymi ruchami wypełniamy luki między brwiami. Na załamaniu i końcu łuku nakładamy więcej koloru. Obszar brwi bliżej nosa zostawiamy jaśniejszy. Rozcieramy kolor za pomocą szczoteczki lub pędzelka do brwi i delikatnym ruchami blendujemy - tak, aby efekt był w miarę naturalny.
KROK 2
Rozświetlaczem, podkreślamy miejsce pod załamaniem łuku brwiowego. Następnie rozcieramy go delikatnie palcem.

Efekt jaki uzyskuję możecie zobaczyć w poprzednim makijażowym poście - tutaj. Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu bardzo polubiłam się z naturalnymi kosmetykami Lily Lolo. Są one dla mnie bardzo cenne, szczególnie przez ich lekkość, konsystencję i trwałość. Fantastycznie sprawdzają się podczas całego dnia spędzonego poza domem. Dlatego jeśli wykonuję całodniowy makijaż to najczęściej sięgam po minerałki, a kredka do brwi Duo Pencil potwierdza tylko mój wybór.
Napiszcie jak sobie radzicie z brwiami i czy macie jakiś sprawdzony sposób na ich "okiełznanie"! 

Mam ogromną prośbę do osób posiadających konta na facebooku. Na portalu Sukces jest Kobietą trwa plebiscyt w którym biorę udział. Trzy tzw. TESTERKI SUKCESU mogą wygrać wywiad w 4. edycji książki „SUKCES JEST KOBIETĄ”. Natomiast osoby głosujące na daną blogerkę mają szanse na weekendowy wyjazd do SPA lub zdobycie zestawu kosmetyków.
Co należy zrobić? 
- w komentarzu pod moim zdjęciem dodać swoją oryginalną definicję SUKCESU - klik 
- udostępnić zdjęcie
- polubić FB Sukces jest Kobietą

Plebiscyt trwa do 06.10.2017 r. Zapraszam serdecznie do zabawy i z góry dziękuję za każde wsparcie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger