Pierwszy raz na See Bloggers

Połowa roku za nami i muszę przyznać, że u mnie cały czas coś się dzieje. Blog się rozwija, a ja uczestniczę w różnych spotkaniach, które dodają mi odwagi, otuchy i co najważniejsze inspirują oraz dają kopa do dalszego działania. Przez ostatnie miesiące tak się wszystko nakręciło, że nie pamiętam, kiedy miałam odrobinę czasu tylko dla siebie. Jest to jednak pozytywne nakręcenie, gdyż świadomość tego, że moja praca nie idzie na marne jest cudownym uczuciem. Mam nadzieję, że będzie tak dalej.

Zaproszenie na See Blogers potraktowałam jako docenienie mnie i mojej pracy. Był to również duży stres, gdyż pierwszy raz miałam okazję uczestniczyć w tak wielkim wydarzeniu. Okazało się jednak, że moje zdenerwowanie było zapełnienie niepotrzebne. Organizacja i ludzie sprawiają, że każdy czuje się tam tak jakby znał się z wszystkimi, dlatego tym bardziej cieszę się, że mogłam tam być.

See Bloggers, tak jak już wiecie to największy festiwal twórców internetowych. Można tu spotkać wielu blogerów i wymienić się swoimi doświadczeniami. Ponadto, na festiwalu możemy wybrać się na zorganizowane warsztaty lub wykłady i w końcu spotkać się „na żywo” z firmami, z którymi ma się okazję współpracować. See Bloggers to również dobra zabawa i wiele pozytywnych emocji.

W tym roku, festiwal odbył się 23-24 czerwca w Łodzi w centrum kultury EC1. Budynek jest tak duży, że nie sposób jest się tam nie zgubić. Natomiast piękne wnętrze sprawia, że z chęcią chciałoby się porobić tam zdjęcia. W zasadzie już z zewnątrz budynek robi duże wrażenie (mam nadzieję, że kiedyś jeszcze tam wrócę).

NOCLEG
Wspólnie z mężem zarezerwowaliśmy sobie hotel na obrzeżach Łodzi, tak by móc przy okazji trochę odpocząć. Specjalnie wybraliśmy taki z basenem, aby wieczorem i rano popływać i nabrać sił :). Wybór padł na MHotel, oddalony o ok. 20 minut drogi samochodem od EC1.

SEE BLOGGERS
Festiwal rozpoczął się w sobotę z samego rana, ja jednak na miejscu byłam dopiero koło godziny 11.30 i w sumie nie żałuję. Nie musiałam stać w kolejkach i spokojnie mogłam się porozglądać i sprawdzić mapę kompleksu. W tym dniu pospacerowałam po niesamowitych stoiskach, zostałam wymalowana przez markę Kontigo, wzięłam udział w warsztatach z Natura Siberica i wykładach. Natomiast w niedzielę byłam umówiona na zrobienie manicure hybrydowego na stoisku NailLac i odwiedziłam salę z wykładami.

STOISKA
Muszę przyznać, że stoiska były świetnie przygotowane, a największą furorę wśród dziewczyn zrobiły te z huśtawkami. W zasadzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Na hali znajdowały się stoiska kosmetyczne, modowe, spożywcze czy rozrywkowe. Całość była niezwykle pięknie zorganizowana. Oczywiście ja najwięcej czasu spędziłam właśnie w okolicach stoisk beauty & fashion. Na mnie największe ważenie zrobiło stoisko Bonprix, Natura Siberica oraz InfluenceMe (można było tam sobie zrobić zdjęcie w fotobudce).

WARSZTATY
Z racji tego, że na każde warsztaty była ograniczona liczba miejsc udało mi się dostać jedynie na Natura Siberica. Za to miałam więcej czasu na wykłady czy odwiedzanie stoisk. Na warsztaty można było wejść jako dodatkowa osoba, ponieważ często zapisani uczestnicy po prostu nie przychodzili. Jeśli chodzi o warsztaty z Natura Siberica było naprawdę super. Na początku trochę wiedzy, a później każda z nas mogła zrobić swoją własną kompozycję kwiatową w słoiku – chyba ta część była najlepsza i najbardziej cieszyła.

WYKŁADY
Na dużej sali każdy z uczestników mógł wziąć udział w prelekcji i dowiedzieć się czegoś nowego. Tematy były przeróżne - na przykład: „Śmierć blogosfery i jej ewolucja”, „PASJA - klucz do sukcesu na YouTube czy ślepy zaułek?”, „IG na tłusto, czyli Katarzyna Nosowska na Instagramie” i wiele innych. 
Cały festiwal był niezwykle dopracowany i piękny. Bardzo cieszę się, że miałam okazję w nim uczestniczyć. Mam nadzieję, że w przyszłym roku też tam będę. Powyżej możecie zobaczyć jeszcze co ze sobą przywiozłam.  Niektóre rzeczy są dla mnie "świeżynkami".

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger