Meet Beauty - relacja i masa upominków

Jak większość z Was już wie, w miniony weekend, 21-22 kwietnia, odbyła się IV edycja konferencji dla blogerów i vlogerów urodowych Meet Beauty. Pierwszy raz miałam okazję uczestniczyć w takim wydarzeniu i jestem pod wrażeniem całej organizacji. Niestety mam bardzo mało zdjęć z tego spotkania - chyba jeszcze nie przywykłam do robienia fotek na każdym kroku, muszę się poprawić.

W tym roku konferencja odbyła się w przepięknym wnętrzu Hotelu Lord w Warszawie, nieopodal lotniska Chopina. Rejestracja zaczęła się już o godzinie 9.00 i trwała do 10.00. Ja na miejscu byłam około 9.40, a więc idealnie, by zdążyć na rozpoczęcie i przywitanie uczestniczek. Przy rejestracji otrzymałam plakietkę, harmonogram spotkania i opaski z godzinami warsztatów, na które zapisałam się wcześniej.
Po spotkaniu organizacyjnym odbyły się warsztaty i wykłady. Ja wzięłam udział w panelu makijażowym - Anabelle Minerals, które prowadziła przesympatyczna wizażystka. Na początku wprowadziła nas w temat kosmetyków mineralnych. Nie ukrywam, że minerałki są mi dość dobrze znane więc przyznam szczerze, że nie dowiedziałam się nic nowego. Jednak miło było poznać markę, z którą jeszcze nie miałam do czynienia. Po krótkim wykładzie prowadząca pokazała nam w jaki sposób używać produktów i jak się nimi malować. Mogłyśmy też zobaczyć na żywo efekt rozświetlającego makijażu
Warsztatowy skończyły się o godzinie 12.00, a więc udałam się na korytarz główny gdzie spotkałam się z dziewczynami Asią i Gabi. W planach miałyśmy wykład na temat olejków eterycznych, ale stoiska marek, które prezentowały się przy okazji konferencji pochłonęły nas całkowicie. Nic dziwnego - mogłyśmy się dowiedzieć kilku nowinek kosmetycznych, porobić zdjęcia, wziąć udział w konkursach, a nawet zbadać skórę (o czym poniżej).
IV edycja Meet Beauty była dla mnie tak na prawdę pierwszą edycją. Nigdy wcześniej nie miałam okazji uczestniczyć w tym wydarzeniu dlatego nie miałam pojęcia też czego się spodziewać. Miłe zaskoczenia towarzyszyły mi przez całe dwa dni. Do jednych z nich należał przepyszny obiad, którego w ogóle się nie spodziewałam. Hotel Lord zaserwował nam smaczne i różnorodne posiłki. Mogłyśmy wybierać do woli. Od ciepłych dań, po sałatki i desery.

Obiadem zakończyłam swój pierwszy dzień Meet Beauty. Niestety, zmęczenie po wczesnej pobudce dało o sobie znać i udałam się do sąsiedniego hotelu, by odpocząć i nabrać sił na następny dzień.

W drugim dniu miałam zaplanowany jeden wykład i warsztaty w tym samym czasie. Zastanawiałam się jak się rozdwoić, ale udało się. O 14.30 rozpoczął się panel makijażowy Pierre Rene, na którym wizażystka pokazywała nam w jaki sposób zrobić makijaż oka cut crease. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne i zamierzam w najbliższym czasie spróbować go nas sobie (dam Wam znać jak poszło). O godzinie 15.15 rozpoczął się wykład na temat metamorfozy bloga, na którym bardzo chciałam być. Dlatego troszkę spóźniona, ale udało się zdążyć na ostatnie 20 minut. Dzięki temu dowiedziałam się parę istotnych rzeczy, które zamierzam wykorzystać w prowadzeniu bloga.

Po wykładzie odbyło się uroczyste zakończenie konferencji i był czas na wspólne zdjęcie.

Konferencja Meet Beauty to dwa dni świetnych warsztatów, wykładów i spotkań z inspirującymi ludźmi. Jest to wydarzenie, podczas którego można się wiele nauczyć, podyskutować na różne tematy i miło spędzić czas. Spotkanie było bardzo profesjonalnie przygotowane. Wszystko szło zgodnie z harmonogramem, a oznaczenia na salach pozwalały spokojnie przemieszczać się po pomieszczeniach, nie gubiąc się przy tym :).  

Poniżej możecie zobaczyć co przywiozłam ze sobą ze spotkania. Masa nowości i świetnych produktów. Oczywiście tak jak zwykle - kosmetyki, które mi się spodobają pokażę na blogu z pełną recenzją. 

Anabelle Minerals
Oprócz tego, że marka obdarowała nas dwoma, pięknymi cieniami do powiek na stoisku Anabelle Minerals, można było wziąć udział w konkursie i zdobyć olejek. Udało się!

Pierre Rene
Podczas warsztatów każda z nas otrzymała reklamówkę z podarkami

So Chic!
Obdarowało nas dwoma tuszami i lakierem do paznokci.

O2Skin
W paczce od O2Skin znalazły się dwa kremy, pomadka i lakier do paznokci.

Neess
Marka Neess dorzuciła bazę peel off, lakier hybrydowy, zdobienia do paznokci i szczoteczkę do makijażu.

Natura Siberica
Na stoisku Natura Siberica można było wziąć udział w konkursie. Ponadto dziewczyny, które brały udział w warsztatach chyba coś otrzymały. Swoją drogą prawdopodobnie to były jedne z lepszych warsztatów (żałuję, że mnie nie było).

Marka Mediheal do upominków dorzuciła trzy maseczki w płachcie.

Tołpa zrobiła szał swoim peelingiem i maską węglową. Dodatkowo w paczce od Tołpy znalazł się żel i chusteczki nawilżające.

Pollena Eva
Na stoisku Pollena Eva, każda z nas mogła zbadać sobie skórę. Oczywiście, wyniki potwierdziły to co wiedziałam już wcześniej - mam suchą cerę. Dlatego dziewczyny ze stoiska dały mi krem, który ma mi pomóc (zobaczymy jak się sprawdzi).

Marka Efektima zauroczyła mnie peelingami, o których na pewno Wam napiszę. Dodatkowo otrzymałam od nich balsam samoopalający, węglowe płatki pod oczy (świetnie nawilżają, już zdążyłam przetestować), oraz serum antycellulitowe.

Roge Cavailles, Bio-Oil

Bartos
Dajcie znać czy miałyście okazję uczestniczyć w takim wydarzeniu i jakie są Wasze wrażenia. 

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger