Liping My Matte Liquid Lipstic, pomadka do ust Golden Rose
Są takie marki kosmetyczne, które kojarzą mi się z początkami przygody z makijażem i blogiem. Dla mnie taką marką jest bez wątpienia Golden Rose. Jakiś czas temu ich produkty gościły w mojej kosmetyczce notorycznie i – szczerze mówiąc – trudno mi było wyobrazić sobie codzienny make-up bez ich kultowych pomadek.
Ostatnio dzięki Pure Beauty wróciłam do korzeni i mogłam sprawdzić, czy dzisiejsza jakość serii My Matte Liquid Lipstick dorównuje moim wspomnieniom. Spoiler - jest naprawdę dobrze.
Odcień, który kradnie spojrzenia
Odcień, który kradnie spojrzenia
Moim najnowszym odkryciem jest przepiękny, nieoczywisty kolor – idealne połączenie ciepłego brązu z głęboką czerwienią. To jeden z tych odcieni, które dodają klasy, pasują do jesiennych stylizacji, ale też świetnie sprawdzają się jako mocniejszy akcent przy minimalistycznym makijażu oka.
Wiele matowych pomadek w płynie ma jedną wadę - wysuszają usta na wiór i tworzą nieprzyjemny efekt ściągnięcia. Jak wypada pod tym względem propozycja od Golden Rose? Formuła jest na tyle lekka, że niemal zapominasz o niej w ciągu dnia. Pomadka nie klei się, co jest dla mnie kluczowe przy produktach typu „liquid matte”. Co najważniejsze – nie wysusza ust. To rzadkość w przypadku produktów o tak matowym wykończeniu.
Trwałość na medal
Jeśli szukasz czegoś, co przetrwa poranną kawę i kilka godzin intensywnego dnia, My Matte Liquid Lipstick Cię nie zawiedzie. Na moich ustach utrzymuje się do kilku godzin, ścierając się naturalnie i estetycznie.
Powrót do Golden Rose po przerwie był strzałem w dziesiątkę. A Ty, jeśli szukasz trwałego matu, który szanuje kondycję ust, koniecznie daj jej szansę!
A Ty? Masz swoje ulubione odcienie od Golden Rose, do których wracasz po latach? Daj znać w komentarzach!
Wiele matowych pomadek w płynie ma jedną wadę - wysuszają usta na wiór i tworzą nieprzyjemny efekt ściągnięcia. Jak wypada pod tym względem propozycja od Golden Rose? Formuła jest na tyle lekka, że niemal zapominasz o niej w ciągu dnia. Pomadka nie klei się, co jest dla mnie kluczowe przy produktach typu „liquid matte”. Co najważniejsze – nie wysusza ust. To rzadkość w przypadku produktów o tak matowym wykończeniu.
Trwałość na medal
Jeśli szukasz czegoś, co przetrwa poranną kawę i kilka godzin intensywnego dnia, My Matte Liquid Lipstick Cię nie zawiedzie. Na moich ustach utrzymuje się do kilku godzin, ścierając się naturalnie i estetycznie.
Powrót do Golden Rose po przerwie był strzałem w dziesiątkę. A Ty, jeśli szukasz trwałego matu, który szanuje kondycję ust, koniecznie daj jej szansę!
A Ty? Masz swoje ulubione odcienie od Golden Rose, do których wracasz po latach? Daj znać w komentarzach!
Do następnego!
Komentarze
Prześlij komentarz