Wadi Shab i Hawiyat Najm OMAN

Co warto zobaczyć w Omanie?
Czas na relację z naszej kolejnej wycieczki, którą odbyliśmy podczas pobytu w Omanie. Tym razem wybór padł na Wadi Shab i Hawiyat Najm. Gdy zdecydowaliśmy się na urlop w Omanie, zrobiłam rozeznanie w sieci, aby wyłonić najczęściej polecane miejscówki. To właśnie Wadi wyskakiwało najczęściej. 


Ciekawostka o Wadi w Omanie

Ciekawostką jest fakt, że w Omanie znajdują się setki, a nawet tysiące wadi (dolin rzecznych). Trudno o jedną, oficjalną liczbę, ponieważ terminem tym określa się zarówno spektakularne kaniony z turkusową wodą, jak i mniejsze, okresowo wysychające koryta rzeczne. Natomiast w internecie najczęściej spotkasz się z listą około 60 głównych, nazwanych Wadi, które są udostępnione dla turystów lub mają znaczenie geograficzne. Najpopularniejsze Wadi to: Wadi Shab, Wadi Bani Khalid, Wadi Tiwi, czy Wadi Ghul. My odwiedziliśmy 2 pierwsze, jednak dzisiaj skupię się na Wadi Shab. 

Co zobaczyć w Omanie?

Wadi to nic innego jak dolina rzeczna, która przez większość czasu pozostaje sucha. Woda pojawia się w nich tylko po obfitych opadach deszczu. Przez pozostałą część roku wadi wyglądają jak kamieniste, piaszczyste wąwozy. 

Wadi Shab

Naszą kolejną wycieczkę rozpoczęliśmy od ponad 3 godzinnej podróży autokarem w kierunku Wadi Shab. Gdy dojechaliśmy na miejsce, pierwsze czego doznaliśmy to ogromnego upału, a świadomość o tym, że do pokonania mamy dość spory odcinek pod górkę nie pomagała. Jednak skoro już tutaj jesteśmy to cała naprzód. 

Co zobaczyć w Omanie?

Wadi Shab to ukryty raj w sercu Omanu. Aby dotrzeć do celu w Wadi Shab, czekał nas około 40-minutowy trekking, podczas którego mogliśmy się schłodzić w turkusowych jeziorkach. Trasa była wymagająca – prowadzi przez strome podejścia i śliskie skały, gdzie czasem trzeba było wspomóc się rękami, ale widoki wynagrodziły każdą kroplę potu! Soczysta zieleń palm kontrastuje tu z krystalicznie czystą wodą. Chciałoby się tu zostać na cały dzień, dlatego nieco żałowaliśmy, że nie przyjechaliśmy wynajętym autem, co dałoby nam więcej swobody. Na samym końcu trasy na śmiałków czeka jaskinia z ukrytym wodospadem – my tym razem odpuściliśmy ze względu na goniący nas czas, ale to tylko powód, by tam wrócić!

Co zobaczyć w Omanie?
Co zobaczyć w Omanie?

P.s. Dodatkowego uroku dodają spotykane po drodze osiołki, które leniwie przechadzają się po ścieżkach. 

Miejsce warte odwiedzenia, jednak lepiej na własną rękę niż z grupa zorganizowaną. Warto jednak nastawić się na dość męczącą przygodę, którą na pewno zapamięta się na długo. 

Naszym kolejnym, ostatnim przystankiem w tym dniu był Hawiyat Najm, czyli słynny Bimmah Sinkhole w Omanie.

Hawiyat Najm, słynny Bimmah Sinkhole

To bez wątpienia kolejne z najbardziej fotogenicznych miejsc na Półwyspie Arabskim!

Lokalna legenda głosi, że ten gigantyczny krater wypełniony turkusową wodą powstał po uderzeniu spadającej gwiazdy – stąd zresztą jego arabska nazwa, oznaczająca „Upadłą Gwiazdę”. Rzeczywistość, choć bardziej przyziemna, jest równie ciekawa. To zapadlisko krasowe powstało w wyniku zapadnięcia się stropu jaskini, wypłukanej przez tysiące lat przez wody podziemne.

Dlaczego warto tu zajrzeć? Lej ma około 20 metrów głębokości, a jego dno wypełnia mieszanka słodkiej i słonej wody o błękitnym odcieniu. To idealne miejsce na szybkie orzeźwienie! Co ciekawe, w wodzie mieszkają małe rybki, które chętnie fundują darmowy „peeling” stóp, jeśli tylko na chwilę zastygniesz w bezruchu.

Bimmah Sinkhole znajduje się zaledwie godzinę drogi od Maskatu, więc to obowiązkowy punkt na trasie każdego roadtripu po Omanie. Miejsce również warte odwiedzin. Tutaj spędziliśmy około 1 godzinki i ruszyliśmy już w kierunku hotelu, przemierzając spore korki.

Które z powyższych miejsc najchętniej byś odwiedził/a? Daj znać w komentarzu!

Do następnego! 

Komentarze

INSTAGRAM @dyedblonde