Krem Goat Milk Steam Borntree - pielęgnacja Cleopatry

Osobom zauroczonym koreańską pielęgnacją przypominam, że z hasłem DYEDBLONDE otrzymacie 20% rabatu na zakupy w sklepie internetowym Korean Unicorn na kosmetyki marki Borntree. Oferta jest ważna do 11 grudnia 2018 r. Zostały już tylko trzy dni. Jeśli chcecie zrobić sobie lub osobie bliskiej prezent, zachęcam do skorzystania z rabatu.

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć trochę o kremie Goat Milk Steam, czyli o kolejnym produkcie z paczki Ambasadorskiej Borntree. Z kremami jest różnie, jedne się przyjmą, a inne nie. Na szczęście Goat Milk Steam jest jednym z tych kosmetyków, które moja skóra bardzo polubiła.
OPAKOWANIE
Krem mieści się w solidnym, plastikowym, białym słoiczku, na którym znajdziemy standardowe dla marki niebieskie napisy. Dodatkowo, zapakowany został z niebiesko-różowy kartonik, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje. Niestety nie do końca przepadam za kremami w słoiczkach, jednak niestety większość tych kosmetyków jest tak pakowana.

KONSYSTENCJA/ZAPACH
W środku opakowania znajdziemy 200 ml bardzo delikatnego kremu, który doskonale rozprowadza się po skórze i w miarę szybko się wchłania. Goat Milk Steam spokojnie możemy nakładać pod makijaż, nie roluje go ani nie waży. Dla mnie jednak to ulubieniec wieczornej pielęgnacji. Jego zapachu na początku nie mogłam rozgryźć. Mocno z czymś mi się kojarzył, ale nie wiedziałam z czym. Po kilku dniach stosowania przypomniałam sobie, że taki zapach miały kiedyś mleczne cukierki (podobne do krówek). Jest subtelny i jednocześnie słodki. Dla mnie wręcz idealny. 

DZIAŁANIE/STOSOWANIE
I tutaj najlepsze, bo uwaga, krem Goat Milk Steam sprawdza się zarówno do twarzy jak i całego ciała. Dobrze nawilża, odżywia i wygładza skórę. W jego składzie znajdziemy kwasy Omega 3 i 6 oraz kompleks składników z koziego i oślego mleka. Krem Goat Milk Steam pozostawia naszą skórę rozświetloną i zdrowszą. Zauważyłam, że doskonale również sprawdza się do przesuszonych miejsc takich jak: łokcie, kolana, okolice nosa czy stopy.

Krem nakładamy na oczyszczoną skórę i dokładnie wklepujemy opuszkami palców. Może być stosowany do każdego rodzaju skóry, ja jednak zdecydowanie polecam go osobom borykającym się z przesuszoną cerą. 

Kolejny produkt Borntree, mimo jednej wady, jaką jest cena (129 zł), zasłużył na moje uznanie. Świetnie działa i do tego jest wydajny – opakowanie spokojnie wystarczy na miesiąc lub dwa.

Zobaczcie też:

Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger