Zwiedzamy Gran Canarię - Puerto de Mogán, Los Azulejos de Veneguera, Mirador de Balcon i Agaete
.jpg)
Co udało się zobaczyć na Gran Canarii?
Nasz wyjazd nastawiony był bardziej na odpoczynek, jednak nie bylibyśmy sobą gdybyśmy jadąc w tak piękne miejsce, co nieco nie pozwiedzali. Plan był prosty – samochód na 2 dni i korzystamy ile możemy. Nie ma co ukrywać zobaczyliśmy całkiem sporą część wyspy w krótkim czasie.
Zwiedzanie rozpoczęliśmy od słynnego miasteczka Puerto de Mogán, zwanego „małą Wenecją”.
Puerto de Mogán
Puerto de Mogán to malownicze miasteczko portowe, położone na południowo-zachodnim wybrzeżu Gran Canarii, zwane „Małą Wenecją”. Zamiast gondoli znajdziemy tu nowoczesne jachty i tradycyjne łodzie rybackie, klimat jest równie romantyczny i jedyny w swoim rodzaju.
Architektura miasteczka to przemyślana kompozycja niskiej, białej zabudowy. Każdy dom ozdobiony jest pasami w intensywnych kolorach – od słonecznej żółci po głęboki błękit – co w połączeniu z bujną roślinnością tworzy niesamowity kontrast i klimat.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Musze przyznać, że mieszkańcy Puerto de Mogán to prawdziwi szczęściarze. Codzienność tutaj to balans między spokojem portu, a piaskiem pobliskiej plaży, która dzięki osłonięciu od wiatru oferuje krystalicznie czystą, spokojną wodę. Mogłabym tam zamieszkać!
To miejsce jest dowodem na to, że nowoczesna turystyka może iść w parze z dbałością o estetykę i lokalny charakter. Każdy detal – od kutych barierek po mozaiki na chodnikach – jest tu zadbany i dopieszczony. Co ciekawe Puerto de Mogán jest uznawane za jedno z najcieplejszy i najbardziej słoneczny punktów na Gran Canarii.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Warto wspomnieć, że w piątki miasteczko tętni życiem dzięki lokalnemu targowi, gdzie można kupić rzemiosło i kanaryjskie przysmaki.
Gdzie parkować?
Oczywiście do samego miasteczka nie wjedziesz, dlatego na spokojnie zaparkuj na obrzeżach. My znaleźliśmy podziemny parking, który kosztował 2 euro za godzinę. Tutaj zostawiam namiary: Calle la Cruz, 1, Puerto de Mogán, 35138 Lomo Quiebre, Las Palmas, Hiszpania. Miejsc było całkiem sporo, ale to pewnie zależy od pory i dnia. Z parkingu do samego „centrum” miasteczka mieliśmy dosłownie kilka metrów.
Los Azulejos de Veneguera
Nasz kolejny punkt, czyli słynne tęczowe góry Los Azulejos de Veneguera znajdujące się niedaleko Puerto de Mogán, przy krętej drodze w kierunku wioski Aldea de San Nicolás.. To góry mieniące się odcieniami turkusu, zieleni, czerwieni itp. Nazwa „Azulejos” nawiązuje do słynnych portugalskich i hiszpańskich płytek ceramicznych, które te formacje skalne przypominają swoją barwą. Tylko skąd się wzięły te kolory? To historia wulkaniczna wyspy. Te niezwykłe barwy powstały miliony lat temu w wyniku hydrotermalnych procesów. Kolor turkusowy i zielony to efekt utleniania się minerałów, głównie żelaza i magnezu, które pod wpływem gorących gazów i płynów wulkanicznych zmieniły swój skład chemiczny.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Okolica Los Azulejos to istny raj dla fanów trekkingu. Choć tym razem starczyło nam czasu jedynie na krótkie podejście pod górę, widoki już z tej wysokości były obłędne! Udało nam się podejść kawałek wyżej, by zobaczyć panoramę doliny i – co było bonusem – przepiękny wodospad (pojawia się on głównie po obfitszych opadach, więc mieliśmy spore szczęście!).
Już teraz obiecaliśmy sobie, że wracamy tu na całodniowy trekking.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Mirador de Balcon
Jeden z piękniejszych widoków jaki zobaczysz na Gran Canarii, ale też uważaj, bo tutaj wiatr „urywa głowę”. Mirador del Balcón znany również jako "Paso del Marinero" to jedno z tych miejsc na Gran Canarii, które dosłownie zapierają dech w piersiach, a szklana platforma tylko potęguje to wrażenie „zawieszenia” nad oceanem.
To tutaj, na zachodnim krańcu wyspy, możesz stanąć na szklanej platformie wysuniętej nad kilkusetmetrową przepaść. Przeszklona podłoga pozwala spojrzeć prosto w dół, gdzie fale oceanu rozbijają się o podstawę klifów.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Jest tylko jeden mały problem z tym miejscem – spory wiatr. To nie przypadek, że tak mocno tam wieje! Lokalizacja na otwartym klifie sprawia, że wiatr jest tu stałym gościem. Dodaje to jednak miejscu dzikiego charakteru. Droga do punktu widokowego jest kręta, długa i wymaga skupienia, ale każdy kilometr jest wart finalnego efektu.
Mirador del Balcón to miejsce dla tych, którzy nie boją się wysokości i chcą poczuć potęgę natury w jej najczystszej postaci. Mimo wiatru i dystansu – absolutne must-see na mapie wyspy!
Agaete i Piscinas Naturales Las Salinas
Agaete, czyli niebieskie miasteczko, gdzie biel domów kontrastuje tu z intensywnie niebieskimi wykończeniami okien i drzwi, a wszystko to na tle gigantycznych, zielonych klifów wpadających prosto do oceanu. To tutaj poczujesz prawdziwy kanaryjski styl życia – bez pośpiechu, z zapachem świeżej ryby w powietrzu.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Puerto de las Nieves to serce miasteczka, czyli portowa część Agaete, która tętni życiem. Lokalni mieszkańcy rozkładają się z ręcznikami na kamienistej plaży, a z okolicznych restauracji dobiega gwar rozmów. To idealne miejsce na obiad z widokiem na ocean.
Piscinas Naturales Las Salinas - naturalne baseny
Największą atrakcją Agaete są Las Salinas – trzy naturalne baseny wykute w skałach wulkanicznych, połączone ze sobą tunelami. To miejsce, gdzie można poczuć jedność z naturą, pływając w krystalicznej wodzie, podczas gdy tuż obok o mury basenów rozbijają się potężne fale oceanu.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Przyznam, że marzyłam tam o kąpieli, ale rzeczywistość zweryfikowała te plany. Fale przelewały się przez krawędzie basenów z ogromną siłą, co sprawia, że kąpiel była niebezpieczna. Czerwona flaga w Las Salinas oznacza całkowity zakaz wchodzenia do wody – nawet jeśli baseny wydają się osłonięte, prądy mogą być zdradliwe. Miejsce warte odwiedzenia!
Ciekawostka
Na Gran Canarii sporo dróg jest zamkniętych na stałe lub tymczasowo. Mapa Google nie zawsze jest Twoim najlepszym przyjacielem. Drogi na Gran Canarii, mimo że są świetnie utrzymane, bywają nieprzewidywalne. Wyspa ma wulkaniczne, kruche podłoże. Nawet krótki, intensywny deszcz może spowodować osunięcia kamieni i ziemi na jezdnię. Ze względów bezpieczeństwa lokalne służby często natychmiast zamykają takie odcinki do czasu uprzątnięcia skał.
.jpg)
Które z powyższych miejsc masz na liście do zwiedzenia? Kolejna część już wkrótce!
Do następnego!
Komentarze
Prześlij komentarz