Trzy produkty Phyto, które sprawiły, że moje włosy są mocniejsze – Topestetic.pl

Kuracja przeciw wypadaniu włosów i wzmacniającą włosy Phyto
Ostatnio trochę mnie nosi - myślę nad grzywką, ale kiedyś powiedziałam mężowi, że jak wpadnę na ten głupi pomysł (grzywka) to ma mi go wybić z głowy, więc odpada. Zastanawiałam się też nad ostrym cięciem, ale szkoda mi tego zapuszczania. Koloru włosów nie chcę drastycznie zmieniać bo lubię się w blondzie, więc nie pozostaje mi nic innego jak przeczekać moje głupie pomysły. Mam tylko nadzieję, że szybko przejdą!  

Kosmetyki Phyto, czy to działa?

Z kosmetykami marki Phyto miałam już przyjemność, wówczas testowałam: Phyto Phytomillesime - szampon upiększający kolor, Phytovolume Mask - maskę nadającą włosom objętość oraz Phytovolume Spray. Wszystkie trzy produkty sprawdziły się u mnie świetnie o czym możesz przeczytać poniżej:  

Nie wiem czy też tak masz, ale gdy u mnie dana marka dobrze się sprawdza to chcę więcej! Tak było w przypadku kosmetyków Phyto tyle, że tym razem zabrałam się za testy kuracji przeciw wypadaniu włosów i wzmacniającą włosy. Skład tej kuracji jest następujący: kapsułki na włosy i paznokcie Phytophanere, szampon nadający włosom objętość Phytovolume oraz globalna kuracja przeciw wypadaniu włosów Phytonovatrix. Z racji, że to ampułki zużyłam jako pierwsze zacznę od nich. 

Globalna kuracja przeciw wypadaniu włosów Phytonovatrix

Kuracji przeciw wypadaniu włosów i wzmacniająca włosy PHYTO

Celem kuracji, jak się nie trudno domyśleć, jest działanie przeciw wypadaniu włosów, stymulacja cebulek do wzrostu oraz wzmocnienie włosów cienkich. Kuracja jakby stworzona dla mnie. Moje włosy lubią wypadać, chcę pobudzić je do wzrostu oraz sprawić by były grubsze. Czy się udało?

 

Globalna kuracja przeciw wypadaniu włosów Phytonovatrix

W swoim życiu przetestowałam już wiele ampułek, które miały zwalczyć wypadanie włosów i sprawić, że włosy zaczną odrastać. Jedne sprawdziły się lepiej,  drugie gorzej, ale tak to już jest z takimi produktami. Od globalnej kuracji Phytonovatrix oczekiwałam dużo. Powód jest bardzo prosty - w kuracji znajduje się tylko 12 ampułek o pojemności 3,5 ml, a cena takiego zestawu to aż 380 zł. Na pewno się ze mną zgodzisz nie jest to mało!

Kuracja przeciw wypadaniu włosów i wzmacniającą włosy Phyto

Wygląd i zawartość ampułek Phytonovatrix

Buteleczki wraz z dziubkiem umożliwiającym wygodniejszą aplikację zapakowano w tekturowe pudełko w kolorze granatowym, na którym znajdują się wszystkie najpotrzebniejsze informacje. Ampułki wykonano z brązowego szkła i zamknięto szczelnie zakrętką. Wszystko wygląda tutaj bardzo ekskluzywnie i elegancko, a dzieje się to za sprawą srebrnych wstawek, które mocno rzucają się w oczy. Kuracja, jak już wspomniałam, składa się z 12 buteleczek/ampułek, w których znajduje się przeźroczysty płyn o rzadkiej konsystencji i przyjemnych zapachu. Ze względu na konsystencji trzeba uważać podczas aplikacji, gdyż nakładając za dużą ilość od razu, płyn może po prostu ścieknąć. Kurację należy stosować 3 razy w tygodniu, aplikując całą zawartość ampułki na skórę głowy i masując opuszkami palców. Płynu nie należy spłukiwać, po jego zaaplikowaniu można przejść do stylizacji włosów. Kuracja nie obciąża włosów, nie skleja ich i nie daje efektu przetłuszczenia, dzięki czemu nie martwiłam się, że jeszcze w tym samym dniu będę musiała je wymyć. Kurację należy stosować przez 3 miesiące przy czym jedno opakowanie wystarcza na miesiąc.

 

Działanie ampułek Phytonovatrix

Składniki aktywne zawarte w ampułkach to: wyciąg z nasion selera, tulipana i tarczycy bajkalskiej oraz roślinne komórki macierzyste Globularia. Globalna kuracja Phytonovatrix opiera się w 99% na naturalnych składnikach roślinnych, a jej zadaniem jest:
  •  przeciwdziałanie wypadaniu włosów,
  •  pobudzenie włosów do wzrostu,
  •  wzmocnienie i nadanie zdrowego wyglądu włosom,
  •  zwiększenie objętości.


Ampułki Phytonovatrix – moja opinia

Jak już zdążyłam wspomnieć ampułki nie obciążają moich włosów, za co bardzo duży plus. Mogłam je stosować tuż przed wyjściem do pracy nie martwiąc się, że włosy będą oklapnięte lub będą wyglądać na przetłuszczone, a nie wszystkie tego typu preparaty mogą się tym pochwalić. Co z wypadaniem moich włosów? Od jakiegoś czasu nie mam problemu z nadmiernym wypadaniem, ale wiadomo podczas czesania, zawsze coś znajdowałam na szczotce. Po miesięcznej kuracji globalną kuracją Phytonovatrix znajduję ich jeszcze mniej, także wygląda na to, że moja sumienność w aplikacji bardzo się opłacała. Poprawiła się również kondycja włosów: mniej się łamią, wyglądają zdrowiej, nie plączą się, a moja fryzura zyskała objętości. Dlatego stwierdzam, że mimo iż kuracja nie należy do najtańszych to jest warta zainteresowania. Myślę, że świetnie sprawdziłaby się u osób, które mają problem z nadmiernym wypadaniem włosów.

Przyznam, że kuracja na tyle mi się podoba, że jestem teraz bardzo ciekawa jaki efekt uzyskałabym po 3 miesiącach. Chyba będę musiała się skusić!

 

Szampon nadający włosom objętość Phytovolume

Szampon umieszczono w 250 ml butelce wykonanej z solidnego plastiku. Do górnej części dołączono dozownik na zatrzask w kolorze czarnym, a butelkę ozdobiono etykietą. W środku mieści się płyn w odcieniu jasnego brązu, o gęstej konsystencji, która pod wpływem kontaktu z wodą i masażem tworzy pianę. Zapach szamponu jest łagodny i przyjemny.

Szampon Phytovolume przeznaczony jest do włosów: cienkich, delikatnych, farbowanych, kręconych, normalnych, prostych, przetłuszczających się, suchych, zniszczonych, czyli tak naprawdę każdy może go stosować. Jego zadaniem jest dodanie energii, objętości i odżywienie włosów, poprawiając ich strukturę, wygładzają i nawilżając, a przy tym nie obciążając. Włosy po umyciu mają wyglądać zdrowo i pięknie się błyszczeć. Składniki zawarte w szamponie to ekstrakt z bambusa, wywar z pięciornika oraz wywar z krwawnika.


Kuracja przeciw wypadaniu włosów i wzmacniającą włosy Phyto

Swoje włosy (niestety) muszę myć co drugi dzień. Po drugim dniu są mocno przetłuszczone i po prostu źle wyglądają. Przyzwyczaiłam się już do tego, jednak chyba nigdy nie przyzwyczaję się do faktu, że  po wymyciu nieodpowiednim szamponem i nałożeniu odżywki są oklapnięte – nie cierpię tego uczucia! Na szczęście zadaniem szamponu Phytovolume jest nadanie objętości i tak też się dzieje, choć mam małe ale… Pierwsze moje mycie tym szamponem nie poszło najlepiej.

Oczywiście użycie szamponu jest banalnie proste (lata praktyki:)). Niewielką jego ilość nakłada się na wilgotne włosy tworząc pianę, a następnie się spłukuje. Dla lepszego efektu warto potrzymać go przez 2-3 minuty na głowie. Oczywiście po aplikacji szamponu zawsze nakładam odżywkę, po paru minutach spłukuję i zawijam włosy w ręcznik i tutaj zaczęły się schody. Przy pierwszym użyciu szamponu Phytovolume moje włosy wyglądały jak jedno wielkie siano, jakby były totalnie wysuszone, a do tego okropnie się plątały. Na szczęście przy kolejnych aplikacjach było już coraz lepiej. Włosy zaczęły nabierać blasku, mniej się plątały i były fajnie uniesione od nasady. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że na samym początku nie skreśliłam tego produktu, bo ostatnio mocno się z nim polubiłam. Co ważne szampon nie podrażnia mojej skóry głowy, dobrze oczyszcza z wszelkich zanieczyszczeń jak i sylikonów, jest przyjemny w stosowaniu i świetnie spełnia swoje działanie. Ostatecznie to produkt, po którego sięgam z przyjemnością.

Szampon zakupisz na stronie Topestetic w cenie 54,90 zł. 


Kapsułki na włosy i paznokcie Phytophanere

Na koniec zostawiłam recenzję kapsułek, jeszcze nie skończyłam ich stosować (zostało kilka dni do końca kuracji), dlatego nie będę w stanie opisać ich faktycznych rezultatów, ale podzielę się wszystkich co o nich wiem na ten moment.

 

Kapsułki umieszczono w przeźroczystej, szklanej butelce podobnej do tych, w których zazwyczaj mieszczą się syropy. Na butelkę naklejono etykietę, zakręcono ją srebrną zakrętką i zapakowano w kartonik. Wszystko przyozdobiono logiem i napisami charakterystycznymi dla marki Phyto. Oczywiście na kartoniku znalazły się również wszelkie potrzebne informacje na temat produktu. Środek butelki wypełniony został brązowymi, powlekanymi, niewielkimi kapsułkami, które można bez większych problemów przełknąć. Jedyne co może odrzucać to smak, ale da się wytrzymać, nie ma tragedii. Tabletki należy spożywać 2 razy dziennie (rano i wieczorem), po posiłku popijając wodą. Warto pamiętać by nie przekraczać dziennej dawki. Opakowanie zawiera w sobie 120 kapsułek, a  więc wystarczą one na dwa miesiące, także cena 129 zł nie odstrasza aż tak bardzo.

Kuracja przeciw wypadaniu włosów i wzmacniającą włosy Phyto

Kapsułki zawierają:

olej z ryb 22 mg, macerat oleju z marchwii 168 mg, ekstrakt z aceroli 60 mg, olej z ogórecznika 37 mg, olej z otrąb ryżowych 16 mg, olej z kiełków pszenicy 7,9 mg, gamma-oryzanol 5 mg, drożdze 5 mg, biotyna 150 μg, witamina B2 1,6 mg, witamina B6 2 mg, witamina B5 6 mg, witamina E 10 mg, witamina C 25 mg, cynk 10 mg.

Kapsułki Phytophanere może stasować zarówno dorosła kobieta, jak i dorosły mężczyzna, ich celem jest uzupełnienie diety o składniki w nich zawarte, tym samym mają wzmocnić kondycję włosów i paznokci. Tak jak wspomniałam na tą chwilę nie jestem w stanie stwierdzić czy suplement faktycznie działa, muszę skończyć całe opakowanie i dopiero po jakimś czasie będę mogła coś zauważyć. Wiem, jedno cała kuracja wywarła na mnie pozytywne wrażenie i miło mnie zaskoczyła.

 

Podsumowanie całej kuracji

Nie ma co ukrywać zarówno kosmetyki, jak i suplementy Phyto do najtańszych nie należą jednak faktem jest, że działają. Dlatego jeśli szukasz skutecznych produktów, które zwalczają wypadanie i pobudzają włosy do wzrostu śmiało wypróbuj kurację Phyto. Jeśli o mnie chodzi, to myślę, że takie faktyczne rezultaty będę widziała dopiero za jakiś czas – liczę na mnóstwo baby hair. Oczywiście dam znać, za około 3-4 tygodnie.

Koniecznie napisz czy miałaś/eś przyjemności sprawdzić działanie produktów Phyto.

Do następnego!

Komentarze

instagram @dyedblonde