Moje Top kosmetyki do konturowania twarzy

Nie tak dawno pokazywałam Wam swoje Top rozświetlacze. Tym razem czas na ulubione produkty do konturowania twarzy. W zasadzie to skupię uwagę na bronzerach, które stosuję i mogę polecić. Co najważniejsze są to kosmetyki dobre jakościowo i nie drogie.
 
Za co lubię konturowanie? W kilka minut nasza buzia wygląda na smuklejszą, świeższą, zdrowszą, a często nawet młodszą. Dzięki kilku pociągnięciom pędzla możemy uwypuklić nasze największe atuty oraz ukryć to co nam przeszkadza i czego nie lubimy!

Jakich kosmetyków używam do konturowania? Oprócz rozświetlaczy, o których wspominałam tutaj, używam oczywiście bronzerów. Które polecam? O tym poniżej.
Moim totalnym ulubieńcem jest bronzer zawarty w palecie do konturowania Constance Carroll Contour Goddess. Przyznaję - kiedy otrzymałam paletkę już na starcie ją skreślałam. Stwierdziłam, że bronzer jest zbyt mocno napigmentowany, a więc na pewno będzie pozostawiał na skórze plamy. Środkowy kolor kompletnie nie pasował do mojej cery, a roświetlacz był dla mnie taki nijaki. O ile nie myliłam się co do dwóch najjaśniejszych kolorów to bronzer po kilku próbach mnie zauroczył.

Bronzer zawarty w palecie ma ciepły odcień, który doskonale nadaje się do podkreślania konturów twarzy. Aplikuję go na okolice kości policzkowych, żuchwy oraz wzdłuż nosa. Ma miękką, kremową konsystencję, dzięki czemu łatwo rozprowadza się na skórze. Pigmentacja jak już wspominałam jest mocna, dlatego trzeba uważać, bo przy aplikacji mogą powstać na skórze plamy. Polecam nakładać go stopniowo. Dodatkowo bronzer nie podkreśla niedoskonałości i wytrzymuje na skórze do kilku godzin. Mimo, iż paleta Constance Carroll Contour Goddess zawiera 3 kolory, z których ja używam tylko jeden, jestem wstanie wydać za nią 25 zł i cieszyć się swoim ulubionym odcieniem brązu na policzkach. 
Drugim takim moim ulubieńcem jest bronzer marki Freedom Pro Contour Medium 02. W palecie zawarte są dwa kolorki: jaśniejszy oraz ciemniejszy. Ten pierwszy jest zdecydowanie moim faworytem, gdyż mogę go stosować bez większych problemów. Natomiast w przypadku ciemniejszego koloru, muszę uważać by nie zrobić plam na skórze. Niemniej jednak oba odcienie mają jedwabistą formułę, świetną pigmentację i są łatwe w użyciu. Doskonale się blendują i dobrze współgrają ze skórą. Cena jaką zapłacimy za tą paletę to około 15 zł w zależności od sklepu i promocji. Tak więc, za niską cenę mamy dobrą jakość. Zestaw polecany jest do ciemnej karnacji, jednak do konturowania nieco bladszej cery sprawdza się równie dobrze.  
Ostatnim ulubieńcem jest bronzer, a w zasadzie puder brązujący, Pierre Rene. Marka oferuje nam dwa kolorki w odcieniach, ciepłym - Warm Bronze i chłodnym - Chilly Bronze. Ja jestem w posiadaniu tego drugiego. Kolorek, mimo iż chłodny, jest przepiękny - to brąz o satynowym wykończeniu. Formuła kosmetyku jest jedwabista i kremowa co dość mocno ułatwia aplikowanie na skórę. Bronzer Pierre Rene nie tworzy plam i doskonale się rozciera. Pigmentacja też jest na dobrym poziomie. Cena jaką zapłacimy za 6g, bardzo wydajnego kosmetyku to około 25 zł, czyli kolejny dobry i przystępny cenowo kosmetyk. 

Wszystkie trzy produkty mogę polecić Wam bez dłuższego zastanowienia. W zasadzie z każdego jestem zadowolona, choć nie ukrywam, że najczęściej sięgam po paletę Constance Carroll Contour Goddess.

Napiszcie w komentarzach czy znacie któryś z tych kosmetyków. Dajcie też znać czy konturujecie twarz czy raczej pomijacie ten krok, tworząc makijaż.

Zobaczcie też:

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger