Wrześniowe nowości - Gaja, D’ran

Ostatnio, co nie trudno zauważyć, nadrabiam „kremowe” wpisy. U mnie tego typu kosmetyki ubywają dość szybko, a nie zawsze mam czas Wam o nich opowiedzieć. Korzystając więc z okazji nadrabiam zaległości. Może warto wprowadzić takie cykle tematyczne. Co sądzicie? 

Nie tak dawno, na moim Instagramie, pokazałam Wam dwa kremy, które są dla mnie totalną nowością. Oba kosmetyki zaskoczyły mnie swoim zapachem i konsystencją, ale po kolei.
Kosmetyki dotarły do mnie ponad tydzień temu. Z uwagi na to, że moja skóra ma skłonności do przesuszenia stwierdziłam, że zamówię kremy, które ją ożywią, nawilżą, a dodatkowo ujędrnią.  Mój wybór padł na żel Gaja o zapachu rozmarynu oraz na Wonder Cream D’ran.
Jeśli chodzi o markę Gaja to w swojej ofercie posiada jeszcze krem: aloesowy (mocno nawilżający), nagietkowy (do skóry wrażliwej), Antycellulitis, z masłem kakaowym (jego działanie polega na nawadnianiu skóry), kolagenowy oraz z witaminą E (prawdopodobnie odmładzający). Natomiast marka D’ran oferuje nam kremy koreańskie takie jak: przeciwzmarszczkowe, ujędrniające, nawilżające, łagodzące, zwężające pory, kojące, rozjaśniające i z witaminą E. Ja posiadam krem ujędrniający. 

Kosmetyki dostępne są w dwóch wersjach 100 lub 200 ml. Mieszczą się one w plastikowym słoiczku z metalową zakrętką. Szata graficzna jest dość prosta, na mnie nie robi specjalnego wrażenia. Przeważa tutaj kolor fioletowy. W środku znajduje się żel o bardzo dziwnej, a zarazem fajnej konsystencji - delikatnie przypominającej galaretkę. Dzięki temu kosmetyk niesamowicie miło nakłada się na skórę. Podczas aplikacji czuć jak skóra jest rozgrzewana (można to porównać do maści końskiej), dzieje się to za sprawą rozmarynu, który jest głównym składnikiem żelu. Zapach jest bardzo przyjemny, ziołowy jednak zwolennikom delikatniejszych zapachów może nie przypaść do gustu. Ogólnie myślę, że polubię się z tym żelem. Zobaczę co z efektami i dam Wam znać! 

Krem mieści się w 100 ml, plastikowym słoiku zamykanym czarnym wieczkiem. Na opakowaniu znajdziemy podstawowe informacje na temat produktu oraz dominujący różowy kolor. W środku słoiczka mieści się biały krem o delikatnej konsystencji i przyjemnym kwiatowym zapachu. Aplikacja tego kremu to czysta przyjemność - szybko się wchłania i łatwo się rozprowadza. Póki co ten krem zapowiada się interesująco, zobaczymy co będzie dalej. 

Jestem ciekawa jak oba kremy się sprawdzą. Po miesiącu stosowania dam Wam znać. Wydaje mi się jednak, że będę zadowolona.

Napiszcie w komentarzach czy spotkałyście już te marki kosmetyczne. 

Zobacz też:

Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger