Rozmarynowy żel GAJA – relaks dla skóry

Ostatnio na moim blogu pojawia się dość dużo kremów, ale oczywiście nie używam ich wszystkich na raz. Po prostu nadrabiam małe zaległości z produktów, które kiedyś stosowałam, a nie miałam czasu Wam o nich opowiedzieć. Na tą chwilę stosuję 3 marki: krem na dzień i na noc o2skin, krem od zadań specjalnych Synchroline (idealny, gdy moja twarz wymaga większej uwagi) oraz rozmarynowy żel Gaja (relaksująca przyjemność po pracy). Poza tym standardowo do pielęgnacji używam płynu micelarnego, maseczek, a czasami olejków i nawet hydrolantu (zaczynam się do niego przekonywać). Wbrew pozorom, moja pielęgnacja jest szybka i nieskomplikowana. Nie ukrywam jednak, że przymierzam się do jej zmiany. Chcę do swoich codziennych rytuałów wprowadzić wieloetapowe oczyszczanie: demakijaż, nawilżenie, masaż, peeling, może tonik, maska, serum i na koniec krem. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Dzisiaj mam dla Was recenzję rozmarynowego żelu Gaja, który stosuję codziennie po pracy już od kilku tygodni. Od razu tłumaczę, dlaczego stosuję go tylko po pracy. Na początku zaczęłam aplikować go na skórę przed snem, jednak znalazłam dla niego inne rozwiązanie. Ze względu na to, że rozmarynowy żel Gaja potrafi niezwykle odprężyć skórę, postanowiłam aplikować go wtedy, kiedy jest ona najbardziej zmęczona. U mnie dzieje się tak po 9 godzinach noszenia makijażu, wówczas potrzebuję czegoś co będzie koiło, nawilżało, relaksowało i pobudzało, a żel Gaja sprawdza się do tego doskonale.
Opakowanie, konsystencję, cenę oraz zapach opisałam we wcześniejszym poście – tutaj. Dlatego tym razem skupię się na działaniu, które pozytywnie mnie zaskoczyło. Rozmarynowy żel Gaja może być stosowany do twarzy (jako krem na noc, na dzień czy nawet jako baza pod makijaż) i ciała. Jego działanie polega na ujędrnianiu, regeneracji, odświeżaniu, odżywianiu, kojeniu oraz nawilżaniu.
Dla mnie jest doskonały jako kosmetyk, którego zadaniem jest zapobieganie powstawania zmarszczek oraz regeneracja skóry zmęczonej. Dzieje się to za sprawą zawartego w składzie olejku rozmarynu i konopi oraz odświeżającego mentolu. Skóra po aplikacji od razu wydaje się bardziej napięta, nawilżona i wygładzona. Najważniejsze, że w kilka sekund nasza cera wygląda na świeżą, zregenerowaną i jest odprężona, na czym zależy mi po całym dniu spędzonym w pracy. Żel dodatkowo dostaje duży plus za to, że bardzo szybko się wchłania! 

Rozmarynowy żel Gaja polecam osobom, które borykają się z suchą, zmęczoną skórą oraz tym, którym nie przeszkadza bardzo intensywny zapach i efekt napinania na skórze.

Napiszcie czy znacie markę!

Zobaczcie również:

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger