Krem na dzień, na noc i pod oczy Tołpa – linia Urban Garden

Pamiętacie mój wpis na temat peelingu enzymatycznego i maski węglowej Tołpa? Byłam i dalej jestem zachwycona działaniem tych dwóch kosmetyków. To właśnie dzięki nim przekonałam się do produktów Tołpa i z chęcią sprawdzam działanie kolejnych. Póki co jestem w bardzo dobrej relacji z tą marką i ostatnio coraz milej mnie zaskakuje. Dzisiaj mam dla Was recenzję trzech produktów. Tym razem będzie to krem na dzień, krem nanoc oraz krem pod oczy linii Urban Garden. Ciekawi? To zapraszam do czytania.   

Ogólnie o kosmetykach 
Linia Urban Garden to kosmetyki przeznaczone dla kobiet w wieku 30 lat. Od razu się tłumaczę - mam trochę mniej, jednak właściwości tych produktów tak dobrze pasowały do mojej cery, że postanowiłam je wypróbować. Kremy mają za zadanie chronić skórę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi takimi jak: smog, spaliny, kurz czy suche powietrze. Ponadto kosmetyki tej linii mają na celu, nawilżenie, eliminowanie oznak zmęczenia, naprawa uszkodzeń czy wygładzanie pierwszych zmarszczek. Przez codzienną bieganinę moja skóra często wygląda na zmęczoną więc opis produktu idealnie pasuje. Oczywiście, tak jak inne kosmetyki Tołpa, również te nie zawierają: alergenów, silikonów, oleju parafinowego, parabenów i donorów formaldehydu.

Wszystkie trzy kremy znajdują się w wygodnych aluminiowych tubkach, które są bezpieczne dla środowiska i higieniczne dla nas. Ponadto każdy zapakowany jest w tekturowe pudełeczko, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne do aplikacji informacje. Wzór szaty graficznej kosmetyków to modne w tym sezonie zielone liście, które z czarnym i srebrnym tłem prezentują się naprawdę dobrze. Konsystencja jak i kolor tych produktów praktycznie niczym się nie różni: beżowy krem, dość gęsty łatwy w aplikowaniu.

Krem, tak jak już wspomniałam, ma lekką konsystencję, która doskonale wchłania się w skórę. Już po chwili możemy nakładać makijaż. Krem stanowi podstawę dla makeup’u, nie roluje go i sprawia, że kosmetyki kolorowe trzymają się dłużej na skórze. Ja jestem bardzo zadowolona, trudno znaleźć niedrogi krem, który będzie przedłużał trwałość makijażu. Po aplikacji kremu skóra jest natychmiastowo wygładzona i delikatna w dotyku. Dodatkowo po dłuższym stosowaniu zauważyłam, że jest wyraźnie nawilżona


Zadaniem tego kremu jest przede wszystkim eliminacja cieni pod oczami, nawilżenie i regeneracja. Niestety, nie zauważyłam, żeby moje „wory” się zmniejszyły. Raczej na to nie liczyłam, gdyż z moimi cieniami trudno sobie poradzić – tylko korektor potrafi je schować. Zauważyłam jednak wyraźną poprawę nawilżenia w okolicach oczu, co jest dla mnie bardzo istotne. Równie ważne jest to, że krem podczas aplikacji nie szypie w oczy. Niejednokrotnie miałam tak, że po zastosowaniu kremu nie mogłam prowadzić samochodu, gdyż tak bardzo je podrażniał. W tym przypadku nie ma mowy o czymś takim. Dodatkowo krem jest wydajny, za co duży plus. 

W tym przypadku krem świetnie regeneruje skórę podczas snu, dzięki czemu po przebudzeniu nie jest ona szara, tylko promienna. Dodatkowo, krem Urban Garden na noc dobrze nawilża skórę i zapobiega utracie wody. Tak, więc jest on idealny dla osób, które mają problem z przesuszoną, odwonioną cerą. U mnie produkt sprawdza się naprawdę dobrze, a dzięki temu rano budzę się z pięknie wygładzoną skórą. 

Linia Urban Garden sprawdziła się u mnie praktycznie bez zastrzeżeń. Kolejny raz marka Tołpa mnie nie zawiodła. Mimo, iż kiedyś nie byłam, co do niej przekonana teraz mogę ją śmiało Wam polecić.

Dajcie znać w komentarzach czy znacie kosmetyki linii Urban Garden i co o nich sądzicie.
Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger