Pielęgnacja skóry z Synchroline

Jak często zmieniacie kosmetyki do pielęgnacji? Jeśli chodzi o mnie, to nie przyzwyczajam się nigdy za bardzo do jednego produktu. Za każdym razem szukam coraz to lepszych rozwiązań dla skóry. Oczywiście nie zawsze jest tak jakbym chciała, jednak wówczas eliminuję dany produkt i do niego nie wracam. Też tak macie? 

Kilka tygodni temu zaczęłam stosować dwa kremy z linii Synchroline. Pierwszy to krem do twarzy Anti-Aging z witaminą C, natomiast drugi to preparat do okolic oczu i ust. Oba należy stosować dwa razy dziennie (najlepiej rano i wieczorem). 

Krem mieści się w w 50 ml, biało-szarej tubce, na której znajdziemy podstawowe informacje. Dodatkowo produkt zamknięty jest w tekturowym opakowaniu. Jeśli chodzi o wydajność, to 50 ml śmiało wystarczy na dwa miesiące. Konsystencja jest bardzo delikatna, jednak dość tłusta, przez co krem nie nadaje się pod makijaż, gdyż po prostu go roluje. Po aplikacji na skórze zostaje wyczuwalna, lepka warstwa, która dość ciężko się wchłania. Co do zapachu to z pewnością przypadnie on fanatykom kawy, nie wiem dlaczego, ale tak mi się kojarzy. Woń utrzymuje się na skórze dość długo, a więc nie polecam go osobom z "wrażliwym nosem". 
Krem Lipoacid intensive przeznaczony jest dla skóry z wczesnymi oznakami starzenia. Zapobiega i zaharowuje powstawania zmarszczek oraz wyrównuje koloryt. Po kilku tygodniach stosowania zauważyłam wyraźną poprawę na skórze - wygląda na zdrowszą i bardziej promienna. 
Niestety do aplikacji produktu w ciągu dnia zniechęca mnie lepka warstwa pozostająca na skórze i efekt rolowania się makijażu. Dlatego krem stosuję jedynie na noc. 

Krem znajduje się w wąziutkiej 15 ml tubce, która podobnie jak poprzedni produkt ma delikatną szatę graficzną, tym razem biało-seledynową. Również i w tym przypadku całość dodatkowo zapakowana jest w tekturowym opakowaniu. Konsystencja produktu jest rzadka, przez co krem łatwo rozprowadza się w okolicach oczu i ust. Co do wydajności jestem zaskoczona - z reguły kremy pod oczy szybko mi się kończą, a ten zapowiada się, że zostanie ze mną na dłużej. Zapach jest zdecydowanie łagodniejszy niż w przypadku kremu Lipoacid intensive, w zasadzie kojarzy mi się ze standardowymi kosmetykami do pielęgnacji twarzy. Atutem preparatu TERPROLINE contour eyes & lips jest również to, że szybko się wchłania i spokojnie można aplikować go pod makijaż. Produkt przeznaczony jest do poprawy wyglądu skóry wokół oczu i ust poprzez działanie wygładzające i uelastyczniające. Nie ukrywam, że zależy mi na spłyceniu zmarszczek w okolicach oczu (tak zwanych "kurzych łapek"). Po kilkutygodniowych aplikacjach zaważałam, że niektóre zmarszczki są delikatniejsze i mniejsze, jestem ciekawa jak będzie dalej. Produkt polecam osobom, które chcą wygładzić swoje pierwsze zmarszczki. 

Moje spotkanie z linią Synchrolinie, w połowie uważam za udane. Niestety, po kremie Lipoacid intensive spodziewałam się znacznie więcej, na pewno zależało mi na tym, aby sprawdził się pod makijażem i chronił przed nim skórę. Na tą chwilę uważam, że można go stosować jedynie wtedy gdy jesteśmy pewne, że nie będziemy się już malować. Natomiast preparat TERPROLINE contour eyes & lips miło mnie zaskoczył. Na pewno będę sprawdzać jak sprawdzi się po kolejnych tygodniach stosowania.

Kosmetyki Synchroline znajdziecie w aptekach tj: aptekanet.pl, aptekadarynatury.pl, doz.pl, elixirzdrowia.pl, aptekaeskulap.com, aptekagemini.pl, apteka-melissa.pl, aptekadarynatury.pl i innych. 

Napiszcie czy znacie produkty, jestem ciekawa jak u Was się sprawdzają.

Zobacz też: 

Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger