Inveo - prosta i szybka stylizacja brwi

Spotkanie blogerek w Ostrowcu Świętokrzyskim było pełne nowości kosmetycznych. Jeszcze przez kilka tygodni będę Was nimi obsypywać. W zanadrzu mam parę nowinek urodowych, które mogą znacznie ułatwić poranną pielęgnację i codzienny makijaż. Do takich ciekawostek należy henna i wypełniacz do brwi Inveo, o których chcę Wam dzisiaj opowiedzieć.

Każdego dnia delikatnie podkreślam brwi za pomocą brązowego cienia i wosku. Z reguły zajmuje mi to około 2 minuty. Jeśli zależy mi na lepszym efekcie i mocniejszym podkreśleniu brwi, wtedy czas na ten etap makijażu rośnie do 5 minut. Niby to nie długo, ale przy wykonywaniu codziennego make-up'u każda minuta się liczy, zwłaszcza gdy się spieszę do pracy. Świetnym uproszczeniem jest henna, ale nigdy nie miałam zaufania do tych w proszku (z reguły proporcje mi się nie zgadzały). Marka Inveo proponuje nam hennę nowej generacji, która jest bardzo prosta w użyciu.

Ogólnie o kosmetykach INVEO
Opakowanie: produkty występują w identycznych opakowaniach: czarna tuba przypominająca tusz do rzęs. Całość dodatkowo mieści się w niebiesko-białym kartoniku, na którym znajdziemy wszystkie potrzebne informacje do użycia produktu. Szata graficzna jest prosta, ale elegancka, czyli taka jaką lubię najbardziej. 
Zapach i konsystencja: oba produkty według mnie są bezwonne, a więc są idealne dla osób z "wrażliwym nosem". Jeśli chodzi o konsystencję, jest ona kremowa dzięki czemu kosmetyki z łatwością można aplikować na brwi.    
Szczoteczka: aplikator dołączony do henny jest bardzo dobrze wyprofilowany co pozwala na precyzyjne i dokładne nałożenie produktu. Co do wypełniacza nie jest już tak dobrze. Szczotka do niego dołączona jest według mnie za krótka i nabiera zbyt dużo produktu. Dlatego zawsze przed aplikacją wycieram nadmiar kremu. 

W swoim życiu użyłam dwa razy henny, raz też byłam u kosmetyczki. Mam rzadkie brwi dlatego, tak czy inaczej, muszę je wypełniać cieniem. Zabawa z rozpuszczaniem proszku w wodzie i mieszaniem, w ogóle mnie nie cieszyła. Henna w kremie Inveo jest od razu gotowa do użycia. Wystarczy wyjąć aplikator z opakowania i delikatnym pociągnięciem, nałożyć produkt na brwi, zaczynając od nasady włosków. Po około 5 minutach należy zmyć hennę ciepłą wodą i rozczesać brwi. Efekt jaki uzyskujemy w parę minut to intensywne zabarwienie, które utrzymuje się do dwóch tygodni.   

Wypełniacz do brwi Inveo jest prosty w użyciu, jedno pociągnięcie szczoteczką i brwi nabierają ciemniejszego koloru, a przy okazji są również "okiełznane". Minusem produktu jest to, że do moich brwi jest za ciemny. Dlatego muszę nakładać go bardzo ostrożnie. Plus natomiast za to, że produkt nie pozostawia grudek na brwiach i nie skleja ich. Po aplikacji włoski są dobrze przyciemnione i nabłyszczone.
Podsumowując: oba produkty oferują nam szybką aplikację i dobre przyciemnienie brwi. Jeśli jednak miałabym wybrać faworyta, to zdecydowanie jest nim henna. Niestety minusy wypełniacza dość mocno mi przeszkadzają.

Dajcie znać czy znacie te produkty i jak się u Was sprawdzają. Napiszcie też jakie są Wasze sposoby na "okiełznanie" brwi.

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger