Gra planszowa - prezent pod choinkę

Wielkimi krokami zbliżają się moje ulubione Święta. Myślę, że dla większości z Was, grudzień to magiczny, pełen niespodzianek czas. Blask choinki, świąteczna krzątanina, piękne, mieniące się ozdoby, czas spędzony z rodziną, zapach mandarynek - z tym kojarzy mi się ten miesiąc, a Wam? Do Świąt zostało tak naprawdę jeszcze dwa tygodnie, czyli jest to praktycznie ostatnia chwila, aby kupić prezenty. Zwłaszcza, kiedy zamierzamy zamówić je przez Internet!

Muszę się przyznać, że nie wiem jak to się stało, ale w tym roku kompletnie nie mogę się zorganizować. Szczerze to nawet jeszcze do końca nie wiem co kupić. Łatwo jest komuś doradzić, a jak przyjdzie co do czego, to sama mam ogromny problem. Zawsze chcę żeby osoba obdarowana była zadowolona, przez co jeszcze bardziej się spinam. Tak naprawdę to dla mnie trudne grudniowe zadanie, któremu co roku staram się stawić czoła. Tym razem miało być inaczej niż zwykle, chciałam mieć wszystko poukładane i z niczym się nie spieszyć. Jednak jak to zwykle bywa, moje plany zburzył nagły zwrot sytuacji. Kolejny raz utwierdziłam się w przekonaniu, że nie warto planować, ale w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny :)

Dzisiaj przychodzę do Was z propozycją prezentu, z którego ucieszy się cała rodzina. Jest to oczywiście gra planszowa, przy której możemy spędzić miło czas z najbliższymi, przy okazji dobrze się bawiąc. Gry planszowe z rysunkami Andrzeja Mleczki, pojawiają się na moim blogu nie pierwszy raz. Zarówno ja jak i moja rodzina bardzo się z nimi polubiliśmy. Z reguły każde spotkanie w większym gronie kończy się właśnie grą w te planszówki. Na pierwszy rzut zawsze idą Gierki Małżeńskie -  gra o której pisałam tutaj. Dzisiaj natomiast możecie przeczytać krótką recenzję gry Grunt To Zdrowie. Sami będziecie mogli się przekonajcie czy ta gra sprawdzi się jako prezent.
O wyglądzie planszy chyba kolejny raz nie muszę Wam pisać. Bo tak samo jak w przypadku Gierek Małżeńskich i Korporacji plansza jest wykonana bezbłędnie. Jest solidna i doprecyzowana. Nie musimy się martwić, że po kilku rozgrywkach gra będzie do wyrzucenia. Tak samo opakowanie, jest trwałe i praktyczne. W pudełku oprócz planszy, znajdują się następujące elementy: 16 pionków (12 pionków stojących i 4 pionki "na wózkach"), 48 żetonów grunt/10 min, 84 żetony serduszko, 12 kart postaci, 24 karty rejestracji, 18 kart opatrunek, 18 kart "dlaczego ja?", 36 kart "choroba".
Opis poszczególnych elementów:
Żetony grunt/10 min - potrzebujemy ich aby wyleczyć się z choroby. Możemy je również użyć, aby przyśpieszyć swoje pojawienie się w gabinecie u lekarza, tym samym wyprzedzić innych pacjentów w kolejce.
Serduszka - ilość żyć.
Karty postaci - pokazują nam początkowy stan zdrowia pacjenta oraz ile każdy z podopiecznych zarabia.
Karty rejestracji - na kartach znajdują się godziny wizyt u lekarza.
Karty "dlaczego ja" - znajdują się na nich gesty, jakie należy wykonać aby wygrać miejsce w kolejce do lekarza.
Przebieg gry:
Celem gry jest dostanie się do lekarza i wyleczenie z niechcianych chorób.
Grę standardowo rozpoczynamy od rozłożenia planszy i podzielenia poszczególnych elementów według schematu. Każdy z graczy otrzymuje: 3 karty postaci, 6 kart rejestracji, 4 pionki, 6 żetonów grunt/10 min, 21 serduszek, 2 czarne karty "choroba", 6 czerwonych kart "choroba".
1. "Swoje" choroby ustawiamy według własnych upodobań pamiętając o tym, że każda z 3 postaci ma mieć dopasowane minimum dwie dolegliwości.
2. Pionek na wózku inwalidzkim ustawiamy na polu startowym.
3. Każdy z graczy ciągnie po karcie opatrunek (tak, aby nikt nie widział ilości plastrów). Na umówiony sygnał wszyscy pokazują kartę. Gracz, który pierwszy wykrzyknie właściwą sumę plastrów przesuwa swój pionek na wózku o jedno pole.
4. Walka o miejsce w kolejce - każdy wykłada po jednej karcie rejestracja zegarem. Osoba, która ma najwcześniejszą godzinę rejestracji, staje pierwsza w kolejce. Uwaga! w przypadku remisu podczas walki o miejsce w kolejce, zwycięzcę należy wyłonić za pomocą kart opatrunek (patrz punkt 3).
5. Wizyta u lekarza - każdy z graczy posyła swoich podopiecznych do doktora zgodnie z utworzoną wcześniej kolejką. Pionki ustawiamy na pierwszych jak i drugich polach przed gabinetami. Pionki ustawione na pierwszych polach mają możliwość automatycznie wyleczyć choroby. Natomiast gracze, którzy znajdują się na drugim miejscu, muszą zawalczyć o wizytę za pomocą kart "dlaczego ja?".
6. Wyleczenie pacjentów - aby wyleczyć podopiecznych należy zapłacić tyle żetonów grunt/10 min, ile widnieje serduszek na karcie choroba.
7. Zliczanie serduszek - gracz oddaje tyle żetonów serduszko, ile wynosi suma serduszek na kartach chorób, które nie zostały wyleczone (jeżeli, któraś z postaci nie ma już tych żetonów, odpada z gry nie pobierając tym samym miesięcznego zarobku).
8. Podliczenie każdej tury - na koniec każdej tury, gracz pobiera z banku sumę miesięcznych zarobków swoich podopiecznych.
Gra kończy się wtedy gdy wszyscy podopieczni jednego z graczy zostali wyleczeni. 

Grunt to zdrowie to gra fajna rodzinna gra, w której z poczuciem humoru uchwycono podejście służby zdrowia do pacjentów. Świetnie gra się nią w dwie jak i cztery osoby (oczywiście im więcej uczestników tym dłuższa rozrywka). Gra nie jest skomplikowana, a daje wiele radości i przyjemności. Gwarantuje - szybko wokół stołu robi się wesoło :)

Dajcie znać czy graliście już w tą grę i co uważacie o takim prezencie pod choinkę. Dla mnie to jak najbardziej trafny wybór.

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger