♥ FASHION ♥ BEAUTY ♥ TRAVEL ♥

Naturalnie w 100% | Sztuka Mydła

Naturalnie i zdrowo - to taka moda ostatnich lat, którą umiarkowanie popieram. Należę do grupy osób, które przede wszystkim lubią wszystko co ładne. Dlatego, jeśli już "wpadnę" na naturalny produkt o świetnym działaniu, a do tego pięknym wyglądzie to zachwycam się nim i chcę go więcej. Przetestowałam wiele organicznych kosmetyków i wiem, że nie wszystko co naturalne spełnia swoje zadanie. Jak większość rzeczy, również te produkty mają swoje minusy. Z kosmetykami organicznymi jest tak, że są zdrowsze, ale często mają mniej skuteczne działanie, niż te z niewielką ilością chemii. Przykładem mogą być szampony: naturalne strasznie wysuszają mi włosy i muszę je ratować dużą ilością odżywki. Z kolei te z zawartością chemii mogą przyczynić się do wypadania włosów. Tak więc najlepszym sposobem jest znalezienie własnego "złotego środka" :)

Pogrubiający tusz do rzęs Dr. Hauschka

Dzisiaj przychodzę do Was z króciutką recenzją pogrubiającego tuszu do rzęs Dr. Hauschka. Praktycznie każda kobieta ma taki kosmetyk, bez którego nie potrafi się obejść. Ja, na przykład, nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez nałożonego tuszu na rzęsy. Kreskę mogę pominąć, ale rzęsy muszą być podkreślone, tym bardziej, że mam je cienkie i dość krótkie. Dlatego dla mnie, dobry tusz to podstawa makijażu. Jak sprawdza się tusz od Dr. Hauschka? Ciekawi? Poniżej znajdziecie jak się prezentuje na moich rzęsach. 

Test dwufazowego płynu do demakijażu - GOLDEN ROSE

Jeśli chodzi o demakijaż z reguły sięgamy po płyny micelarne. Oczyszczają one skórę, odświeżają i jednocześnie ją nawilżają. W odstawkę poszły typowe płyny do demakijażu, jednak teraz pokażę Wam, że warto do nich powrócić, a przynajmniej do tego jednego. Dzisiaj będzie trochę inaczej niż zwykle, ponieważ oprócz zwykłej recenzji, pokaże Wam również, jak  radzi sobie dwufazowy płyn do demakijażu Golden Rose, z trudnymi do usunięcia kosmetykami. Jesteście ciekawi? 

Słoneczna sobota #DomodiDays

Piękne lato mamy tej wiosny... Z mroźnych dni pogoda szybko przeskoczyła na dodatnią temperaturę, zapominając, że po drodze jest jeszcze wiosna. Dla mnie bomba. Uwielbiam słoneczne dni, zwłaszcza wtedy gdy mogę się nimi cieszyć. Minioną sobotę spędziłam w Krakowie. Bardzo lubię to miasto. Tętni ono życiem i daje wiele pozytywnej energii, a przy tym jest piękne. Gdybym tylko mogła z całą pewnością bym tam zamieszkała. 

INSTAGRAM @dyedblonde