Korfu z wody, czyli koniecznie wynajmij łódkę i ciesz się chwilą!
.jpg)
Ile kosztuje wynajem łódki na Korfu?
Zacznijmy od konkretów, bo to pytanie na pewno padnie. Za 7 godzin pełnej wolności na wodzie zapłaciliśmy 140 €, a paliwo kosztowało nas dodatkowe 40 €. Razem 180 € za cały dzień niezapomnianych wrażeń. I wiesz co? Ta przygoda była warta każdego centa.
.jpg)
.jpg)
To nie był nasz pierwszy raz za sterami. Wcześniej próbowaliśmy już swoich sił na Rodos, ale wtedy był kwiecień – woda była lodowata i o wskakiwaniu do morza mogliśmy tylko pomarzyć. Tym razem było inaczej.
Ukryte plaże i filmowe kadry
Ciepłe morze, słońce i lekki wiatr we włosach – warunki były idealne. Nasz plan zakładał odkrywanie miejsc, do których z lądu po prostu nie ma dostępu.
.jpg)
Oto perełki, które udało nam się zaliczyć podczas tego rejsu:
James Bond Island w greckim wydaniu – malutka, spektakularna wysepka. Możesz podziwiać ją z łodzi lub podpłynąć o własnych siłach. Kotwica kawałek dalej, skok do wody i wyjście na ląd prosto z morza.
Monastery Beach – idealne miejsce na chwilę oddechu i podziwianie surowego, greckiego krajobrazu.
.jpg)
.jpg)
First Erimitis Beach & Akoli Beach – absolutne raje na ziemi. Krystalicznie czysta, turkusowa woda, która aż prosiła się, by spędzić tutaj dłuższy czas. Ponadto urocze rybki, pływające dookoła łódki. Zarówno przy jednej jak i drugiej miejscówce, wyszliśmy na brzeg i odrobinę popływaliśmy podglądając co znajduje się pod wodą.
.jpg)
.jpg)
Cały dzień upłynął nam pod znakiem snorkelingu wśród rybek, schodzenia na dzikie, puste plaże i totalnego, morskiego szaleństwa. Było cudownie!
No dobra, był mały niedosyt...
Gdzie te delfiny?
Jeśli mielibyśmy wskazać jedną rzecz, której nam zabrakło do pełni szczęścia, to byłoby to spotkanie z delfinami. Wiemy, że te stworzenia regularnie pojawiają się w okolicach miejsc, które odwiedziliśmy. Tym razem się minęliśmy, ale przynajmniej mamy doskonały powód, żeby wrócić tu kolejny raz!
.jpg)
.jpg)
Czy warto?
Jeśli zastanawiasz się, czy wynajęcie łódki w Grecji to dobry pomysł – odpowiedź jest prosta: TAK!
To nie tylko świetna zabawa, ale przede wszystkim jeden z najlepszych sposobów, żeby odkryć Grecję z zupełnie innej, niekomercyjnej perspektywy. Omijasz tłumy, sam decydujesz, gdzie rzucasz kotwicę i chłoniesz ten niesamowity, grecki błękit bez żadnych ograniczeń.
A Ty? Odważysz się chwycić za stery podczas kolejnych wakacji w Grecji?
Do następnego!
Komentarze
Prześlij komentarz