Kolejna wizyta w Tokaju – Casa Oliva

co robić w Tokaju?
To już nasza tradycja i pewnie jakaś siódma wizyta w Tokaju. Czy to nam się kiedyś znudzi? Być może, ale jeszcze nie teraz! W maju wybraliśmy się na weekend do Tokaju, aby odpocząć, zrelaksować się i nabrać sił. Oczywiście nie zabrakło dobrego winka i jazdy na rowerach o czym opowiem poniżej.


Tokaj Casa Oliva

Kolejna wizyta w tym regionie tylko potwierdza jedno – my po prostu uwielbiamy wracać do Tokaju i to się szybko nie zmieni! Kochamy ten klimat, tamtejszy sposób na relaks i istny chill. Tym razem trafiliśmy do kolejnego wyjątkowego miejsca - domu stworzonego z kontenera. Mowa o Casa Oliva Tokaj – to prawdziwa śródziemnomorska oaza w samym sercu regionu.

Co robić w Tokaju?
Co robić w Tokaju?
Co robić w Tokaju?

To właśnie tutaj spędziliśmy weekend relaksując się w pięknym otoczeniu. Do dyspozycji mieliśmy fińską saunę, jacuzzi, małe boisko do gry w bule oraz rowery, którymi mogliśmy ruszyć na podbój okolicy. Nie było nudy! Casa Oliva to bliskość natury, spokój i nowoczesna technologia w domowej, niezwykle gościnnej przestrzeni. Domek jest naprawdę uroczy i – uwierz mi – znajdziesz w nim absolutnie wszystko, czego można potrzebować podczas idealnego urlopu.

Zniżka!

Jeśli masz ochotę spędzić czas w tym wyjątkowym miejscu i poczuć ten śródziemnomorski klimat w Tokaju na własnej skórze, mam dla Ciebie niespodziankę! Z moim specjalnym hasłem DOMINIKATRAVEL10 otrzymasz zniżkę na pobyt!

Co robić w Tokaju?
Co robić w Tokaju?

Kto ma ochotę na totalny reset w Tokaju? Rezerwuj na stronie https://www.casaoliva.hu/.

Rowerem przez Tokaj

Casa Oliva ma w swojej ofercie darmowe rowery dla gości. Co prawda są już dość wiekowe i delikatnie mówiąc, przeorane :) przez życie, ale absolutnie nam to nie przeszkodziło! Dzięki nim zrobiliśmy sobie wycieczkę i przejechaliśmy praktycznie całe miasteczko.

Tokaj Casa Oliva
Co robić w Tokaju?

Moim zdaniem rowery w Tokaju to opcja genialna – wszystko jest tak położone, że na dwóch kółkach można bez problemu objechać większość najciekawszego terenu.

Oczywiście nasza wycieczka musiała mieć odpowiedni finisz! Na sam koniec zatrzymaliśmy się na zasłużoną lampkę lokalnego wina na słynnej klimatycznej uliczce Hegyalja tuż przy stacji kolejowej. A ponieważ stamtąd mieliśmy już rzut beretem do naszego domku, rowery bez problemu poprowadziliśmy i wróciliśmy do Casa Oliva spacerem.

Co robić w Tokaju?

Jeśli będziesz na miejscu, koniecznie ruszaj w trasę na dwóch kółkach!

Obowiązkowo rybka i langosz

Wyobraź sobie, że to był nasz pierwszy raz, kiedy jedliśmy rybę w Tokaju! Chodziło to za mną już od dłuższego czasu – w końcu miasteczko leży tuż nad rzeką (i to nie jedną, bo Bodrog spotyka się tu z Cysą), więc być w Tokaju i nie spróbować lokalnej ryby? No nie wypadało! W końcu nadrobiliśmy te zaległości.

Na obiad wylądowaliśmy w restauracji Bonchidai Étterem, gdzie zamówiliśmy zestaw ryb dla dwóch osób podawany z ziemniakami. Jak wrażenia? Jedne ryby smakowały nam bardziej, inne nieco mniej, ale ogólnie rzecz biorąc – zdecydowanie warto było spróbować i wyrobić sobie własne zdanie!

Oczywiście będąc na Węgrzech, po prostu nie można odmówić sobie jednego klasyka... langosza! Zamówiliśmy z mężem jednego na pół – klasycznego, ze śmietaną i serem. No co Wam będę mówić... absolutna pyszka!

Tokaj Casa Oliva
Co robić w Tokaju?

Cały ten weekend spędziliśmy dokładnie tak, jak powinno się spędzać czas w tym regionie - powoli, delektując się kilkoma fantastycznymi rodzajami lokalnego wina. Między wycieczkami rowerowymi a kulinarnymi odkryciami, nasz czas upływał na leniwym odpoczynku w jacuzzi i wypacaniu wszelkich stresów w saunie.

To było dokładnie to, czego oboje tak bardzo potrzebowaliśmy. Czas tylko dla nas, totalny relaks, pełen luz i absolutny brak jakichkolwiek obowiązków.

Co robić w Tokaju?

Tokaj po raz kolejny udowodnił nam, że jest idealnym kierunkiem na ucieczkę od codzienności. Jeśli marzy Ci się taki reset, łap mój kod zniżkowy i rezerwuj swój własny spokój!

Do następnego!

#reklama
Koniec z nerwowym szukaniem darmowego WiFi czy wymienianiem plastikowych kart SIM w każdym kraju. Moim sposobem na internet w jest eSIM Holafly: nielimitowane dane, błyskawiczna konfiguracja, zasięg, bezpieczeństwo. To bez wątpienia najlepszy podróżny eSIM dla każdego, kto ceni sobie wygodę i święty spokój

Planujesz wyjazd? Zgarnij Holafly zniżkę -5% z kodem DOMMIKHOLA.

Komentarze

INSTAGRAM @dyedblonde