Dwa kosmetyki Clinique, z którymi bardzo się polubiłam – żel i krem Moisture Surge, czyli jak poradzić sobie z odwodnioną skórą?

żel-krem do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge 72-Hour
Wybierz jedną markę kosmetyczną, która aktualnie jest Twoją ulubioną. Uda Ci się to zrobić? Na rynku mamy dużo marek kosmetycznych, które potrafią pozytywnie zaskoczyć, tak więc wybór na pewno nie będzie łatwy! Zdradzę Ci jednak mojego ostatniego faworyta – oczywiście to Clinique. W przypadku tej marki zarówno kolorówka jak kosmetyki do pielęgnacji sprawdzają się u mnie doskonale! Teraz Twoja kolej – odpowiedź napisz w komentarzu.

Żel i krem Moisture Surge, czyli jak poradzić sobie z odwodnioną skórą?

Żel i krem Moisture Surge były na mojej liście kosmetycznej już od dłuższego czasu. Kilka tygodni temu na stronie Notino.pl udało mi się zrealizować to malutkie marzenie, ale czy było warto?  Oczywiście, że tak! Zarówno żel jak i krem spełniają swoją rolę rewelacyjnie. To duet, do którego z wielką przyjemnością będę wracała! 
 
Żel do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge
 

Żel do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge

Jejku, jaką on ma delikatną konsystencję… Żel Clinique Moisture Surge mieści się w eleganckiej, przeźroczystej tubce, która uzupełniona została złotymi wstawkami. Na górze tubki założono wygodny aplikator w postaci pompki. Po przyciśnięciu pompki cały żel przesuwa się do góry, jakby był położony na podkładce, dzięki czemu mam gwarancję, że ze środka uda mi się wydobyć wszystko, bez niepotrzebnego marnowania kosmetyku. Tubka dodatkowo zapakowana została w zielony kartonik. Żel dostępny jest w trzech pojemnościach: 15 ml, 48 ml i 95 ml. Ja posiadam 48 ml i ta pojemność zdecydowanie mi wystarcza. W środku znajdziemy koncentrat o lekkiej, jedwabistej konsystencji oraz kuleczki wyglądem przypominające malutkie perły, które pod wpływem nacisku pompki pękają. 
 
żel-krem do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge 72-Hour
żel-krem do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge 72-Hour

Żel Clinique Moisture Surge przeznaczony jest do wszystkich rodzajów skóry, ale w szczególności do tej suchej. Jego działanie oparte zostało na nowej technologii Liquid-Sphere™ o działaniu dwupłaszczyznowym. W środku tubki, jak zdążyłam wspomnieć, mamy kuleczki gdzie umieszczono witaminy E i C, które dopiero podczas aplikacji zostają uwolnione, dzięki czemu są świeże. Zadaniem żelu jest nawilżenie skóry, wzmocnienie bariery lipidowej, przywrócenie zdrowego wyglądu, elastyczności oraz gładkości cerze.

Nakładając żel Clinique Moisture Surge od razu da się wyczuć jak skóra jest przez niego niesamowicie otulana. Co ważne, jego formuła jest na tyle lekka, że natychmiastowo się wchłania nie pozostawiając nieprzyjemnego filmu. Cera już przy pierwszej aplikacji jest fajnie wygładzona, nawilżona i ukojona. Przy dłuższym stosowaniu widać jak suche skórki znikają, skóra wygląda o wiele zdrowiej i promienniej, jest odżywiona. Ponadto żel ten doskonale nadaje się pod makijaż, nie wpływając na jego trwałość. Dla mnie żel Clinique Moisture Surge to produkt bez wad, chyba że bierzemy pod uwagę cenę… Za 48 ml musimy zapłacić około 110 zł,  jednak czy nie warto?

Ok, teraz czas na kolejnego ulubieńca czyli intensywny żel-krem do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge 72-Hour.


Intensywny żel-krem do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge 72-Hour

W przypadku tego kosmetyku mamy elegancki słoiczek wykonany z przeźroczystego szkła zakręcany srebrną nakrętką, pod którą znajduje się dodatkowe wieczko zabezpieczające krem. Oczywiście podobnie jak w przypadku poprzedniego kosmetyku tak i tutaj słoiczek włożono do kartoniku. Zawartość opakowania to krem w kolorze pastelowego różu o typowo żelowej konsystencji, który po roztarciu na skórę zmienia się w bardziej kremową formułę, ale nie przeszkadza mu to w wchłanianiu, bo robi to doskonale. Skóra już po paru sekundach jest przygotowana pod makijaż. Jego zapach jest łagodny, ale z niczym mi się nie kojarzy.
 
Żel do cery odwodnionej Clinique Moisture Surge

W składzie żelowego kremu Clinique Moisture Surge 72-Hour znajdują się następujące substancje aktywne: kwas hialuronowy i aloe vera ponadto jest tu również Auto-Replenishing Technology z kofeiną, który pomaga skórze przywrócić własne zasoby wody. Nie znajdziemy w nim natomiast oleju i sztucznych substancji zapachowych. Działanie tego kremu polega na intensywnym nawilżaniu, odżywieniu, nadaniu skórze elastyczności i aksamitności. Krem ten można stosować rano i wieczorem, pod makijaż oraz jako maskę intensywnie nawilżającą.  

Co z efektami? Są widoczne już przy pierwszym użyciu! Skóra nabiera blasku, przestaje być spięta, jest mięciutka, miła w dotyku, dobrze nawilżona i świeża. Krem ten nie zapycha porów i nie obciąża cery. Przy dłuższym stosowaniu można zauważyć wzmocnioną barierę ochronną skóry, rozświetloną, promienistą i dogłębnie nawilżoną cerę.

 

Kosmetyki Clinique Moisture Surge, trafiają na listę moich ulubieńców!

Oba kosmetyki polubiłam przede wszystkim za niesamowitą formułę – uwielbiam lekkość tych produktów i to, że tak szybko się wchłaniają pozostawiając skórę delikatną, a w zasadzie aksamitną. Dodatkowo silna dawka nawilżenia jest dla mojej skóry zbawieniem! Jeśli więc szukasz kosmetyku, który zadba o nawilżenie Twojej skóry koniecznie wypróbuj chociaż jeden z powyższych! Gwarantuję, Twoja cera Ci za to podziękuje.

Koniecznie daj znać w komentarzu czy znasz i lubisz kosmetyki Clinique Moisture Surge.

Do następnego!

Komentarze

instagram @dyedblonde