Maski w płachcie z bio-nantocelulozy Calluna Medica

Natychmiast potrzebuję urlopu, oby szybko to nastąpiło bo nie wiem czy wytrzymam kolejne dni. Od jakiegoś czasu chodzę niewyspana i zdenerwowana. Wakacje potrzebne od zaraz!

Calluna Medica

Na polskim rynku pojawia się coraz więcej marek, które jak się okazuje, są wręcz perełkami. Do jednej z nich należy Calluna Medica. Marka, której głównym celem jest przywracanie piękna i zdrowia naszej skóry. Jak wiadomo każda z nas żyje w biegu, dlatego zadaniem Calluna Medica jest wprowadzenie równowagi.

Maski w płachcie z bio-nantocelulozy Calluna Medica

Co wyróżnia maski w płachcie Calluna Medica? Tkanina i płyn. Płachty wykonane są z bio-nantocelulozy, która otrzymywana jest z wyniku fermentacji bakteryjnej biopolimer. Ich struktura idealnie przylega do twarzy, dając efekt drugiej skóry, przez co zawarty na nich płyn szybciej wnika w naskórek. Bio-nantoceluloza nie jest toksyczna i jest dobrze tolerowana przez ludzką skórę.
Płyn natomiast to nic innego jak bio–emulsja, czyli unikalna struktura lamelarna, która chroni, odbudowuje oraz regeneruje skórę. Dodatkowo dzięki wzbogaceniu w inne składniki likwiduje podrażnienia oraz odpowiednio nawilża.

Maska ta przeznaczona jest do skóry suchej i wrażliwej, która wymaga odnowy oraz ujędrnienia. W jej składzie znajdziemy: beta glukan z owsa, ekstrakt z jogurtu, olej z kiełków pszenicy, ekstrakt z lukrecji oraz złoto.
Zarówno beta glukan jak i ekstrakt z jogurtu przywracają skórze równowagę i elastyczność, łagodzą podrażnienia, odżywiają, nawilżają, stymulują produkcje kolagenu oraz odbudowują naskórek.
Olej z kiełków pszenicy - łagodzi podrażnienia, odżywia, nawilża jak i działa antyoksydacyjnie.
Ekstrakt z lukrecji – nawilża i działa przeciwpodrażnieniowo.
Złoto-  regeneruje, zmniejsza zmarszczki, oczyszcza i łagodzi podrażnienia.

MOJA OPINIA

Maskę nałożyłam na skórę na około 20 minut  po tym czasie ją ściągałam i resztki płynu dokładnie wmasowałam w skórę. Płyn, który znajduje się na płachcie ma jedwabistą konsystencję, która szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego uczucia, tak więc śmiało po aplikacji możemy wykonać makijaż. Po 20 minutach można stwierdzić, że maska ta natychmiastowo wygładza skórę, nawilża oraz łagodzi. Ponadto maska ta przynosi niesamowitą ulgę na twarzy po męczącym dniu, dlatego polecam aplikowanie jej wieczorem.


Russia bio-nanocelulozowa maska anti-age

Nie uważam się za staruszkę, ale przeciwdziałać zmarszczkom zaczęłam już jakieś 3 lata temu. Jak to się mówi- lepiej zapobiegać niż leczyć i jest w tym duża prawda. Ładnych parę lat temu na moim czole pojawiła się taka „koleżanka”, którą zlekceważyłam i teraz towarzyszy mi non stop. Trudno, pewnie tak już zostanie. Nauczyła mnie ona jednak  tego, że bez względu na wiek, jeśli potrzebujemy użyć kremu przeciwzmarszczkowego to warto po niego sięgnąć. Dlatego sama z przyjemnością wypróbowałam maskę Russia anti-age.
Russia bio-nanocelulozowa maska anti-age przeznaczona jest do skóry dojrzałej i zmęczonej, W jej składzie znajdziemy: ekstrakt z kawioru, arktycznej róży, bulwy krokusa oraz złoto i platynę.
Ekstrakt z kawioru i arktycznej róży - przywraca skórze elastyczność, chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, redukuje zmarszczki, odżywia, nawilża oraz regeneruje naskórek.
Ekstrakt z bulwy krokusa – zwiększa syntezę kolagenu jak i poprawia jędrność skóry.
Złoto i platyna – przyśpieszają regenerację, zmniejszają zmarszczki, łagodzą podrażnienia i wyrównują koloryt skóry.

MOJA OPINIA

Maska nasączona jest kremowy, dość gęstym płynem, który nie spływa po skórze, a jego ilość jest wystarczająca na jedną aplikację, czyli tak jak być powinno. Posiada przyjemny kwiatowy zapach, ale dość szybko się ulatnia. Po 20 minutowej aplikacji moja twarz nabrała wyraźnie blasku, stała się odprężona, dobrze nawilżona i pięknie wygładzona. Russia bio-nanocelulozowa maska anti-age doskonale sprawdza się wieczorem, przed snem jak i pod makijażem, gdyż szybko się wchłania, nie pozostawiając lepkiej warstwy na skórze.
Obie maski sprawdziły się u mnie bardzo dobrze. Materiał, z którego wykonane są płachty jest tak przyjemny i tak pięknie przylega do twarzy, że noszenie go to czysta przyjemność! W moich zapasach mam jeszcze maskę Spain bio-nanocelulozowa maska docery trądzikowej, którą prawdopodobne komuś podaruję, gdyż u mnie problem z trądzikiem nie występuje.

Dajcie znać w komentarzach czy kojarzycie markę Calluna Medica.

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger