Makijaż kolorówką Faberlic

Uwielbiam poznawać nowe marki kosmetyczne, zwłaszcza takie, które się sprawdzają i później chętnie do nich wracam. Ostatnio totalną nowością jaka do mnie trafiła była przesyłka od FABERLIC, gdzie zamówiłam 3 kosmetyki kolorowe: krem tonizujący, paletkę cieni oraz szminkę.  Co prawda nie jest to nowa marka, ale ja nigdy wcześniej o niej nie słyszałam, dlatego ciekawiła mnie jakość ich kosmetyków. 

Oczywiście oferta Faberlic jest bardzo szeroka i znajdziecie tam nie tylko kosmetyki, ale i akcesoria do domu, więc polecam zajrzeć na stronę. Sama jednak ostatnio szukam swoich ulubieńców do makijażu, dlatego nie mogło być inaczej i zamówiłam 3 kosmetyki, którymi dzisiaj między innymi wykonałam makijaż. 

Makijaż kolorówką Faberlic

Już nie raz pisałam, że dobór podkładu sprawia mi dużo problemów. Nie ważne czy zamawiam przez Internet czy kupuję stacjonarnie, to często wybrany podkład nie sprawdza się na mojej skórze. Dlatego coraz częściej sięgam po nowości i szukam ideału. Czegoś lekkiego, kryjącego i wtapiającego się w moją skórę. Wygląda jednak na to, że w końcu znalazłam coś zbliżonego do ideału. Krem tonujący-serum „Blask młodości”, spełnia przynajmniej część z moich oczekiwań, dlatego stał się on moim numerem jeden na co dzień! 
Krem, a w zasadzie podkład, znajduje się w przeźroczystej buteleczce, do której dołączona jest działająca bez zarzutów pompka. Całość zapakowano dodatkowo w kartonik w złotym kolorze, dzięki czemu wszystko prezentuje się bardzo elegancko. Podkład dostępny jest w dwóch odcieniach nr 6309 (jaśniejszy), nr 6310 (ciemniejszy), ja oczywiście wybrałam ten jaśniejszy. Kolorek fajne dopasował się do mojej skóry, a więc jestem bardzo zadowolona. 
Podkład ma lejącą konsystencję, dzięki czemu doskonale rozprowadza się po skórze, jest lekki i nie obciąża skóry. Nie tworzy również efektu maski, daje natomiast fajny, naturalny wygląd. Dużym atutem tego produktu jest zawarty w składzie naturalny kompleks roślinny, który odżywia, nawilża i  odbudowuje skórę, aby przez cały dzień była bezpieczna. 
Krem tonujący-serum „Blask młodości” jest rewelacyjny jako podkład na co dzień, nie polecałabym go jednak na jakieś większe wyjścia, gdyż jest zbyt delikatny. 

Opakowanie paletki zrobiło na mnie duże wrażenie. Jest inne niż wszystkie - kompakt w kolorze srebrnym z różową etykietą. Wygląda obłędnie! W środku natomiast znajdziemy 6 pięknych kolorków cieni. Nie ukrywam, że sama zamówiłam tą paletę ze względu na różowy  i czerwony cień -  brakowało mi właśnie takich barw. Oprócz nich w paletce znajdziemy: dwa jasne kolorki, które mogą posłużyć jako baza lub rozświetlenie kącika oka oraz dwa cudne brązy. 
Pigmentacja każdego z cieni jest na wysokim poziomie, dzięki czemu bardzo łatwo aplikuje się je na powiekę. Dużym atutem tej paletki jest konsystencja cieni - jest kremowa, a więc nie osypują się one po skórze i co najważniejsze, nie rolują się nawet po kilku godzinach. Zarówno kolorki jak i jakość paletki oceniam bardzo wysoko, a przestępna cena jest dodatkowym plusem.

O ile dwa pierwsze kosmetyki przypadły mi do gustu, to niestety nie mogę tego samego powiedzieć na temat pomadki. Po pierwsze, opakowanie jest bardzo plastikowe i pachnie mi tu tandetą… ale oczywiście to mnie nie odstraszyło i zabrałam się za testy. Pomadka ma piękny różowy odcień, jednak na ustach jest według mnie taka nijaka. Ma słabą pigmentację i kiepsko kryje, dopiero po kilku pociągnięciach zakrywa usta. Ponadto jej kremowa konsystencja nie zastyga i dość mocno się lepi. Dzieje się ta za sprawą zawartych w składzie olejków. Pomadka dostępna jest w 7 wariantach kolorystycznych. Mimo, iż polubiłam się z marką Faberlic, to tej pomadce mówię stanowczo nie. 

Poniżej możecie zobaczyć makijaż wykonany po części kolorówką Faberlic - podkład i cienie (na ustach pomadka Revers). Dajcie znać czy Wam się podoba i czy znacie markę!

Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger