Zalety i wady doczepianych włosów

Jeśli chodzi o włosy to jestem bardzo wygodna. Moja fryzura to zazwyczaj delikatnie wyprostowane włosy lub, rzadziej, "kucyk". Nie przepadam natomiast za swoimi naturalnymi, podkręcającymi się kosmykami. Pomimo, iż wszyscy twierdzą, że wyglądam fajnie, ja po prostu się źle w nich czuję. Tak więc moje codzienne rytuały to wyczesanie włosów i użycie prostownicy. Przy fryzurce do ramion to kwestia kilku minut.

Nie przeczę - podobają mi się piękne, długie włosy. Jednak żeby je mieć trzeba o nie odpowiednio dbać, pielęgnować i pilnować. Włosy długie są bardziej podatne na wypadanie, co wiem niestety ze swojego doświadczenia. W okresie licealnym moje włosy sięgały praktycznie "do pasa", przez co były ciężkie i łamały się. Dodatkowym problemem, z którym dość mocno się borykałam było ich nadmiernie wypadanie. Żadne metody nie pomagały i w końcu postanowiłam je ściąć do ramion. Stały się zdecydowanie lżejsze i mocniejsze. Teraz nie wyobrażam sobie siebie z długimi włosami. To chyba trochę kwestia przyzwyczajenia i pewnie bardziej wygody. Wbrew pozorom włosy krótkie, to mniejszy problem i skrócony czas stylizacji. A jeśli już bardzo chciałabym mieć dłuższe włosy, zawsze mogę sięgnąć po "dopinki".
Pierwszy raz "dopinki" kupiłam tuż przed ślubem w sklepie BestHair.pl.  Miałam duży problem jak się uczesać (w końcu to jeden z najważniejszych dni w życiu i każdy chce wyglądać pięknie). Fryzjerka robiła mi trzy próbne fryzury, a w dniu ślubu i tak kazałam jej zmienić uczesanie. Na początku chciałam, aby zrobiła mi koka - z tyłu był piękny, byłam zaskoczona jak z takich cienki włosów można zrobić takie cudo. Jednak przednia część nie podobał mi się zupełnie. Czułam się niekomfortowo i ciągle nerwowo zerkałam w lustro. Podejście do drugiego koka również było jednym, wielkim niepowodzeniem. Dlatego następnym razem przywiozłam ze sobą dopinki, które kompletnie nie pasowały kolorem do moich włosów. Po kilku próbach, kazałam je przefarbować, ale niestety, w dniu ślubu okazało się, że kolor dalej nie pasuje do moich. Na szczęście po uczesaniu całości, wszystko świetnie się zgrało. Włosy wyglądały naturalnie i mało kto domyślił się, że były doczepiane (p.s. te rude na zdjęciu to moje ślubne :).
Ze ślubnej fryzury, byłam bardzo zadowolona. Nigdy nie pomyślałabym, że postawię na mocne loki, a jednak... Przez cały dzień i całą noc włosy bez problemu się trzymały, a z dopinkami nie miałam żadnych problemów. Absolutnie nie martwiłam się o to, że któraś ze spinek się odepnie, mogłam się bawić do białego rana, bez ciągłego zerkania w lustro. 

Nie jestem zwolenniczką doczepianych włosów, jednak są okazje na które mogą się przydać. Nie ma się co martwić, że będzie widać różnicę. Jeśli właściwie dobierzemy kolor, albo tak jak w moim przypadku dobrze ułożymy fryzurę, wszystko będzie wyglądało bardzo naturalnie. 
Bluzka - Zaful
Spodnie - Zaful

Dopinki to świetne rozwiązanie dla kobiet, które lubią od czasu do czasu "zaszaleć z fryzurą". W kilka minut możemy zmienić się nie do poznania. Jednym minusem jest to, że takie włosy, niestety ciężko jest pielęgnować. 

Dajcie znać jakie jest Wasze zdanie na ten temat.

Do następnego! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger